Sprawa "Krystka": wycofany akt oskarżenia i spór Rzecznika Praw Obywatelskich z Rzecznikiem Praw Dziecka

Jacek Wierciński
Jacek Wierciński
Piotr Hukało
- Z oburzeniem i głębokim niesmakiem przyjmuję bezpardonowy atak rzecznika praw dziecka Mikołaja Pawlaka na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich – pisze Adam Bodnar w odpowiedzi na zarzut RPD, że to on nie „wykazał szczególnego zainteresowania dogłębnym zbadaniem sprawy sopockiego klubu”. Z kolei Zbigniew Ziobro nakazał wycofać akt oskarżenia przeciwko jednemu z dziennikarzy, który opisywał sprawę. Jednak nie poszerza to ani odrobinę wiedzy na temat potężnego pedofilskiego procederu, który ujawniony został przed 5 laty.

- Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro polecił cofnąć akt oskarżenia przeciwko Mikołajowi Podolskiemu. Dziennikarz portalu Onet był oskarżony o rozpowszechnianie informacji z postępowania przygotowawczego dotyczącego przestępstw pedofilskich popełnionych na terenie Trójmiasta

– informuje prokurator Ewa Bialik, rzeczniczka prasowa Prokuratury Krajowej.

Jak zastrzega, jej przełożony podziękował autorowi publikacji za wkład w wyjaśnienie sprawy pedofilskiej 43-letniego Krystiana W. ps. „Krystek” oraz nieistniejącej już sopockiej Zatoki Sztuki. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, która oskarżyła reportera, nie komentuje sprawy. To m.in. jej działania bada powołany przez Z. Ziobrę po emisji filmu „Nic się nie stało” Sylwestra Latkowskiego, specjalny zespół śledczych z centrali.

Materiał Latkowskiego, do głośnej już 5 lat temu i szeroko opisywanej w „Dzienniku Bałtyckim” i innych mediach afery nie wniósł wiele, oprócz niepopartych dowodami insynuacji na temat udziału celebrytów w ekscesach seksualnych z nieletnimi (lub przynajmniej wiedzy o nich). Jednak wywołał też ostrą reakcję Rzecznika Praw Dziecka, który zadeklarował, że przeanalizuje akta sprawy i wytknął rzekome niedopatrzenia Rzecznikowi Praw Obywatelskich.

- Wszystko wskazuje więc na to, że mamy tu do czynienia z dość oczywistym kłamstwem (fake newsem?) RPD. Przykre to, tym bardziej, że pochodzi od osoby, która powinna być wiarygodna i cieszyć się zaufaniem społecznym – napisał w oświadczeniu opublikowanym w odpowiedzi dr Adam Bodnar - RPO, przypominając swoje liczne interwencje w tej sprawie w prokuraturze w 2015 i 2016 roku.

Skandal dotyczący wykorzystywania seksualnego, a często i gwałtów na młodych kobietach (czasem dziewczynkach poniżej 15 roku życia) wybuchł po śmierci Anaid Tutghushyan w marcu 2015 roku. Dziewczyna zginęła pod kołami pociągu w okolicy przejazdu kolejowego na ul. Dworcowej na gdańskiej Oruni.

14-latka dzień wcześniej paść miała ofiarą nagrywającego zbliżenia z nastolatkami i szantażującego je, Krystka, który odpowiada teraz przed sądem za popełnienie 65 przestępstw na szkodę młodych kobiet oraz banku, Skarbu Państwa i towarzystw ubezpieczeniowych.

40 zarzutów dotyczy przestępstw przeciwko wolności seksualnej na szkodę 33 pokrzywdzonych. Pięć pokrzywdzonych w chwili czynów nie miało ukończonych 15 lat, trzy pokrzywdzone były pełnoletnie. Pozostałe pokrzywdzone nie miały ukończonych 18 lat – informowała

prok. Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Obok odsiadującego już od jesieni 2018 roku prawomocny wyrok trzech lat więzienia za gwałt na 17-latce w 2014 Krystiana W. na ławie oskarżonych w niejawnym procesie przed wejherowskim sądem zasiada jeszcze kliku mężczyzn m.in. były menadżer Zatoki Sztuki – Marcin T., który według śledczych dopuścił się 4 czynów obcowania płciowego z małoletnimi w zamian za korzyści majątkowe, w tym z jedną poniżej 15 lat i raz miał doprowadzić małoletnią pokrzywdzoną do obcowania płciowego przy wykorzystaniu jej stanu bezbronności.

Do czynów objętych zarzutami dochodziło w latach 2011-14 na terenie Pucka i Sopotu. Marcin T. nie przyznaje się do popełnienia zarzuconych mu przestępstw

– tłumaczyła rzeczniczka prasowa gdańskiej „okręgówki”.

Prawdą jest, że przed 2015 rokiem organa ścigania nie łączyły zgłoszeń poszczególnych młodych dziewcząt, które paść miały ofiarą Krystiana W. Postępowania prowadzone były w lokalnych pomorskich prokuraturach rejonowych od Pruszcza Gdańskiego po Wejherowo osobno i często umarzane na przykład ze względu na brak dowodów winy.

_________________________________________

lipiec 2015

sierpień 2015

wrzesień 2015

listopad 2015

grudzień 2015

styczeń 2016

marzec 2016

kwiecień 2016

czerwiec 2016

lipiec 2016

wrzesień 2016

maj 2017

lipiec 2017

marzec 2018

kwiecień 2018

październik 2018

grudzień 2018

styczeń 2019

KRYMINALNE POMORZE - POLECAMY:

Polska mafia w latach 90.

Polska mafia w latach 90. Oto luksusowe życie mafijnych boss...

Warmia i Mazury jednak bez pomocy?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Rzeczniepospolita Bandycka . Tyle mamy z dawnej Polski. I tyle będziemy mieć póki solidarni u władzy. Od 30 lat kreują bandziorów, szmalcowników , szabrowników, konfidentów i ich rodziny na szacownych najbogatszych obywateli . HAŃBA I ZDRADA.

HAŃBA I ZDRADA TAKI NARÓD KTÓRY POZWOLIŁ NA ZBEZCZESZCZENIE KRAJU.

Dodaj ogłoszenie