Krystian W. skazany na 3 lata więzienia za gwałt na nastolatce. Zakończył się pucki proces [ZDJĘCIA, WIDEO]

Krzysztof Hoffmann
Puck: Wyrok w sprawie Krystiana W.
Puck: Wyrok w sprawie Krystiana W. Piotr Niemkiewicz
Udostępnij:
Przed sądem w Pucku zapadł wyrok w sprawie Krystiana W. Dziś 41-letni mężczyzna został uznany winnym za gwałt na niespełna 17-letniej dziewczynie, do którego miało dojść w budynku byłej kuźni. Ani Krystek, ani jego obrońca nie stawili się na odczytaniu wyroku. Według prokuratury kara jest zbyt niska.

Krystian W. został skazany za gwałt. Prokuratura Rejonowa w Pucku jako pierwsza w głośnej sprawie postanowiła postawić zarzuty 41-latkowi dotyczące zmuszania do współżycia nastolatki. W środę 4.04.2018 zapadł wyrok dotyczący puckiego wątku seksualnej działalności Krystka. Większość procesu trwającego niemal dokładnie 3 lata odbywała się za zamkniętymi drzwiami.

Oskarżony według relacji świadków w marcu 2014 roku miał sprowadzić do budynku byłej kuźni w Pucku nastoletnie podopieczne domu dziecka w Sopocie. Jedną z dziewczyn zmusił do stosunku seksualnego z użyciem siły. Weronika W. (imię zostało zmienione przyp. red.) została popchnięta na podłogę, a Krystek przytrzymywał jej dłonie i doprowadził do czynu zabronionego. Sąd nie miał wątpliwości, że Krystian W. dopuścił się gwałtu i przyznał rację oskarżycielom.

- Oskarżonego Krystiana W. uznaje za winnego popełnienia czynu zarzucanego w akcie oskarżenia i za to z artykułu. 197 par. 1 Kodeksu Karnego skazuje go na karę trzech lat pozbawienia wolności - podała Frąckowiak-Aleksiejew, sędzia Sądu Rejonowego w Wejherowie zamiejscowy oddział w Pucku. Dodatkowo Krystek otrzymał zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną przez okres cztery lata.

Wielki nieobecny

Sam Krystian W. nie pojawił się na sali rozpraw. Podobnie zresztą jak jego obrońca. W uzasadnieniu wyroku nie usłyszeliśmy wszystkiego, z racji wyłączenia jawności w części rozprawy. Nie przytaczano okoliczności, które zdaniem wymiaru sprawiedliwości mogłoby godzić w dobro pokrzywdzonej. Jednak sędzia zwróciła uwagę na to, że całe postępowanie do najłatwiejszych nie należało. Z uwagi na niewielką ilość dowodów i zamknięty charakter zarzucanego czynu.

- Stąd te dowody nie są takie oczywiste i trudne w interpretacji - podkreślano. - Sąd przeprowadził masę dowodów, by ustalić stan faktyczny w sposób nie budzący wątpliwości. Część z nich nawet powtarzano. Z zebranego materiału wynika, iż oskarżony był osobą, która działała z pełną świadomością. W przypadku jakichkolwiek swoich problemów próbował obciążać odpowiedzialnością innych.

wideo: Echo Ziemi Puckiej

W toku postępowania w puckiej sprawie gwałtu Krystian W. nie wykazał się żadnym krytycyzmem, co również nie uszło uwadze sądu. Na każdym kroku tłumaczył to tym, że nie popełnił przestępstwa.

- Pokrzywdzona miała w momencie zdarzenia powyżej 16 lat, więc jest to zgodne z prawem - wyjaśniała sędzia Frąckowiak-Aleksiejew. - O ile oczywiście nie wypełnia przesłanek z artykułu 197 par. 1.

ZOBACZ TEŻ:

Krystek pozorny przyjaciel?

W opinii wymiaru sprawiedliwości zachowanie Krystiana W. było motywowane seksualnie. Mężczyzna działał w sposób przemyślany i z premedytacją. Sąd przyznał, że wprowadził pokrzywdzoną i jej koleżankę w trudną dla nich sytuację emocjonalną.

- Po zakomunikowaniu oskarżonemu, że dziewczyna zamierza opuścić lokal, ten domagał się jakiegoś zwrotu zainwestowanych pieniędzy. Sugerował nawet, że odwiezie ją do domu dziecka, czy udadzą się na policję - usłyszeliśmy w ustnym uzasadnieniu wyroku. - Niewątpliwie oskarżony manipulował pokrzywdzoną. Wiedział, że na to się nie zgodzi. Z jednej strony stwarzał pozory opiekuna i przyjaznej osoby, której można się zwierzyć i liczyć na bezinteresowną pomoc. Z drugiej strony dążył do zaspokojenia swoich potrzeb.

Krystian W. doskonale wiedział, czego chce. W przypadku napotkanego oporu ze strony swoich ofiar grał na emocjach. Wmawiał młodym dziewczynom, że: tak się tego nie zostawia i zrzucał na nie winę.

Wyrok nie jest prawomocny. Od niego służy stronom prawo wniesienia apelacji. I takowa z pewnością wpłynie, bo czyn z tego artykułu zagrożony jest karą do 12 lat pozbawienia wolności. Pucka prokuratura wnioskowała o 6-letnie więzienie.

- Uznaliśmy, że taka kara będzie sprawiedliwa, celowa i odpowiednio dolegliwa. W pełni podzielam stanowisko sądu, jednak w naszej ocenie wyrok powinien być surowszy - mówił Jacek Chmielewski, p.o. zastępcy prokuratora rejonowego w Pucku. - Dlatego też najprawdopodobniej złożymy wniosek o sporządzenie uzasadnienia na piśmie i po zapoznaniu się z nim podejmiemy decyzję o ewentualnej apelacji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Baribal
Puck- miescina, gdzie prokuratorzyl typ z morda jak z katalogu zboczen. Jedna kanalia potrafila zepsuc reputacje miejscowosci na wieki, wiekow amen.
A
Antypisior
Ma ktoś jego adres korespondencyjny?
Chciałbym krystynce wyslac taką chaberkowa sukienkę moze być troche ciasna ale mam nadzieje ze koledzy sobie poradzą
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie