W swojej pracy najbardziej lubię miłych ludzi

Daria Jankiewicz
Rozmowa z Jerzym Hincą, listonoszem z Urzędu Pocztowego Lębork 2.

Proszę opowiedzieć jakąś zabawną historię, która przydarzyła się Panu w pracyNie jestem w stanie przypomnieć sobie żadnej.

A niebezpieczną?Najwięcej niebezpiecznych sytuacji związanych jest z psami. Jestem listonoszem wiejskim więc często mam z nimi kontakt. Kilka razy złapał mnie jakiś za nogawkę. Na szczęście żaden mnie nie ugryzł. Jestem bardzo ostrożny. Staram się nie wchodzić w niebezpieczne miejsca, w których mógłby zaatakować mnie jakiś pies. Gdy nie jestem pewny, zawsze wolę zatrąbić i poczekać aż wyjdzie gospodarz.

Co najbardziej lubi Pan w swojej pracy?Miłych i uczynnych ludzi. A jest takich wielu.

A czego Pan nie lubi?Złej pogody, czyli śniegu i deszczu, bo ona dezorganizuje i utrudnia pracę. Zimą zawsze staram się wozić łopatę w bagażniku, bo już kilka razy miałem problemy z wyjechaniem z zaspy. Bywało już i tak, że musieli mi pomagać gospodarze ciągnikami, bo nie było innego sposobu.

Jaka była najdziwniejsza przesyłka, jaką Pan dostarczał?Coraz częściej zdarza się, że ludzie przesyłają sobie zwierzęta. Kiedyś wiozłem np. zabitego zająca. To była chyba najdziwniejsza przesyłka, jaką dostarczałem.

W jaki sposób spędza Pan czas po pracy?Odpoczywam. Lubię pogrzebać sobie przy samochodzie.

Zagłosuj na Jerzego Hinca z UP Lębork 2 - wyślij sms o treści LP.26 na numer 72355 (koszt 2.46 zł z VAT)

Partnerem plebiscytu POCZTOWIEC POMORZA 2015 jest

Wideo

Dodaj ogłoszenie