Mięsożerne bakterie w Bałtyku? Specjaliści: W Polsce nie odnotowano jeszcze przypadku infekcji wywołanej Vibrio vulnificus

Piotr Kallalas
Piotr Kallalas

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Informacja o mięsożernych bakteriach nad Bałtykiem już od kilku lat elektryzuje opinię publiczną. O patogenach z gatunku Vibrio było szczególnie głośno po ubiegłorocznej śmierci turystyki, która spędzała czas nad niemieckim wybrzeżem. Specjaliści jednak uspokajają - w Polsce nie odnotowano jeszcze żadnego przypadki infekcji i szanse na to są stosunkowo niewielkie.

Problemy Bałtyku: Sinice, makroglony i "mięsożerne" bakterie

Głównym problemem bałtyckiego wybrzeża od lat pozostają zakwity sinic oraz makroglony, które regularnie doprowadzają do wywieszania czerwonej flagi na plażach i zamknięcia kąpielisk. W przestrzeni medialnej i internetowej możemy zaobserwować jednak również wielkie poruszenie związane z bakteriami Vibrio vulnificus, które otrzymały przydomek "mięsożernych" patogenów zagrażających plażowiczom spędzającym czas na polskim wybrzeżu. To określenie wydaje się znacznie przesadzone.

Czytaj także

- Możemy wyróżnić kilkadziesiąt gatunków bakterii z rodzaju Vibrio jednak tylko kilkanaście z nich jest potencjalnie patogennych dla człowieka - wyjaśnia dr Anna Toruńska-Sitarz z Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego. - Osławione przecinkowce z gatunku Vibrio vulnificus mogą powodować infekcje ran prowadzące do stanu zapalnego, który z kolei może skutkować martwicą tkanek. Stąd powstał, nieco mylący, przydomek o mięsożernych bakteriach.

Bakterie jak przecinki. Przecinkowce w Bałtyku

Obserwowane pod mikroskopem bakterie z rodzaju Vibrio przepominają przecinki, stąd też wywodzi się też polska nazwa - przecinkowce. Występują głównie w strefie tropikalnej i subtropikalnej ze względu na wysokie temperatury akwenów. Natomiast od kilku lat naukowcy obserwują występowanie przecinkowców również w Bałtyku. Ich obecność udokumentowano między innymi w Niemczech, Danii czy na Litwie.

- Są to bakterie wodne, które występują w akwenach o różnym zasoleniu - informuje dr Anna Toruńska-Sitarz. - Natomiast wzmożonemu rozwojowi przecinkowców sprzyjają konkretne warunki w tym temperatura (powyżej 18 stopni), obecność planktonu i zasolenie do 25 ‰. W niższej temperaturze bakterie mogą przeżywać w stanie metabolicznego uśpienia.

Czytaj także

Specjaliści o Bałtyku: Ryzyko jest niewielkie

Warunki panujące w polskiej strefie Morza Bałtyckiego nie wykluczają oczywiście rozwoju przecinkowców, jednak obecnie nie udokumentowano ani jednego przypadku zakażenia. Specjaliści wskazują, że ryzyko infekcji jest stosunkowo niewielkie zarówno ze względu na ich stężenie, jak i sposób transmisji. Bakterie dostają się do organizmu przez układ pokarmowy lub przez otwarte rany. Wydaje się, że niewiele osób decyduje się na kąpiel mając niezabliźnione uszkodzenia skóry.

- Warto podkreślić, że stosunkowo wyższe statystyki zakażeń w Stanach Zjednoczonych są związane ze spożyciem surowych owoców morza, w których mogą znajdować się większe ilości bakterii - dodaje dr Anna Toruńska - Sitarz.

Czytaj także

Zmiany klimatyczne odczuwane szczególnie w akwenie Morza Bałtyckiego, mogą doprowadzić do dalszego wzrostu temperatur, co będzie skutkowało większą aktywnością przecinkowców. Jest to jednak jedynie hipoteza i z pewnością przecinkowce nie stanowią obecnie istotnego problemu epidemiologicznego, zwłaszcza w dobie innych wyzwań sanitarnych.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie