Podczas występów nie mam tremy! - wywiad z Dominiką Tabor

DF
Z Dominiką Tabor z Helu rozmawia Dominika Fenikowska

Co robisz na co dzień?
Jestem studentką pierwszego roku logopedii na Uniwersytecie Gdańskim. Trochę śpiewam, udzielam się w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Helu. Tam chodzę na ćwiczenia, śpiewam i pomagam dzieciom w zajęciach.

W przyszłości zajmiesz się logopedią, czy muzyką?
Chcę to połączyć, ponieważ chciałabym iść w kierunku higieny i emisji głosu, więc moje zainteresowania jak najbardziej do siebie pasują.

Występujesz publicznie?
Jak tylko nadarzy się okazja. Biorę udział w festiwalach, konkursach, czasami w swoim rodzinnym mieście. Teraz brałam udział w castingu „Talenty Pomorza” i przeszłam do drugiego etapu, ale jeszcze nie wiem co dalej.

Skoro tak często występujesz publicznie, to czy podczas występów dopada Cię trema?
Raczej nie. Dzięki ilości występów udało mi się ją zredukować. Jeżeli już wystąpi zdenerwowanie, to jest ono pozytywne i bardzo mnie mobilizuje.

Czy ktoś w Twojej rodzinie zainspirował Cię do śpiewania?
Jestem wyjątkiem w rodzinie. Moi rodzice kiedyś mieli małe przygody w tańcu, śpiewaniu, zespołach takich jak „Bursztynek”, ale tylko ja zajęłam się tym na poważnie.

Grasz dodatkowo na jakimś instrumencie?
Nie gram na żadnych instrumentach, za to ostatnio wydałam swoją pierwszą solową płytę z coverami. To są przeważne ballady, jest tam też trochę rocka, trochę współczesnych piosenek, dla każdego coś dobrego!

Wideo

Dodaj ogłoszenie