reklama

Pociągi PKM wracają na trasę Kartuzy-Gdańsk Wrzeszcz. Do Gdyni pojadą 7 września

A. Mizera-NowickaZaktualizowano 
Pociągi Pomorskiej Kolei Metropolitalnej już w niedzielę wracają na trasę Kartuzy - Gdańsk Wrzeszcz. Linia do Gdyni ma wystartować kilka dni później, najprawdopodobniej w środę, 7 września.

Przypomnijmy, że ruch pociągów PKM został wstrzymany po ulewie, która przeszła przez Trójmiasto w nocy z 14 na 15 lipca i zniszczyła tę linię kolejową w aż 688 miejscach. Dotąd naprawiono 86 takich odcinków. Jak tłumaczą jednak przedstawiciele PKM, to wystarczy, aby puścić już ruch kolejowy. Pozostałe uszkodzone fragmenty nie zagrażają bezpieczeństwu i mogą być naprawiane przy jednoczesnym ruchu. Szkody mają bowiem charakter powierzchniowy - konstrukcja nasypu nie została naruszona.

Wstrzymany ruch PKM. Urząd: Naprawiamy, potem ustalimy, czyja to wina

Trzeba jednak pamiętać, że pociągi nie będą mogły rozwinąć pełnej prędkości. Najtrudniejszym fragmentem jest m. in. ten z Brętowa do Wrzeszcza. Tam ruch będzie się odbywał po jednym torze, bo na drugim będzie pracował ciężki sprzęt. Momentami pociągi będą tam zwalniać do aż 30 kilometrów na godzinę. Niewykluczone też, że na czas prac niektóre odcinki będą wyłączane z ruchu.

- Ale rozkład jazdy pociągów na trasie Kartuzy - Gdańsk Wrzeszcz oraz Gdańsk Wrzeszcz będzie prawie taki sam jak przed ulewą. Nie zmniejszy się też liczba pociągów - zaznacza Bartłomiej Buczek, wiceprezes SKM Trójmiasto. - Proszę jednak sprawdzać rozkład jazdy tuż przed wyjściem z domu. Jest on dostępny w internecie lub przy kasach biletowych.

Trwają przygotowania do remontu PKM po nawałnicy [WIDEO,ZDJĘCIA]

Wiceprezes SKM przypomina również, że znika autobusowa komunikacja zastępcza. A tym samym bilety kolejowe nie będą już honorowane w autobusach i tramwajach.

Wszystko wskazuje na to, że za kilka dni, najprawdopodobniej w środę, ponownie ruszy też linia Gdańsk Wrzeszcz - Gdynia Główna. Jest już gotowy tymczasowy rozkłady jazdy.

Na razie nie jest możliwe przedłużenie linii PKM z Wrzeszcza do Gdańska Głównego. - Ograniczenia w ruchu między Wrzeszczem a Brętowem utrudniają wpasowanie się z rozkładem jazdy - tłumaczy Mieczysław Struk.

Wszystkie prace związane z naprawami szkód, które wyrządziła ulewa, mają się zakończyć do 30 listopada. Według wstępnych szacunków mogą kosztować 19 a nawet 20 mln zł. Marszałek ma nadzieję, że pokryje je ubezpieczenie z PZU. - Po 15 września powinien być też gotowy raport ekspertów na temat przyczyn uszkodzeń nasypu. Warto pamiętać, że powstały one w wyniku ulewy, którą IMGW uznał za największą w ciągu ostatnich 65 lat - zaznacza.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie