Trwają przygotowania do remontu PKM po nawałnicy...

    Trwają przygotowania do remontu PKM po nawałnicy [WIDEO,ZDJĘCIA]

    Maciej Pietrzak

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Trwają przygotowania do remontu PKM po nawałnicy [WIDEO,ZDJĘCIA]
    1/5

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©PKM

    Na gdańskim odcinku linii Pomorskiej Kolei Metropolitalnej, nieczynnym od ponad trzech tygodni w wyniku słynnej już ulewy, trwają przygotowania do zasadniczego remontu. Dwa specjalistyczne pojazdy pracują nad oczyszczeniem torowiska z błota, jakie napłynęło na nie w wyniku lipcowej nawałnicy.
    - Ten dysponujący ogromną siłą ssącą swoisty odkurzacz wybierze spod naszych torów cały zanieczyszczony błotem tłuczeń, który następnie uzupełnimy nowym materiałem. Równolegle trwają ustalenia z ubezpieczycielem co do sposobów i terminów realizacji właściwego planu napraw wszystkich szkód - informuje Tomasz Konopacki, rzecznik prasowy PKM.

    Naprawa PKM po ulewie pochłonie 20 mln zł. Koleją nie pojedziemy do końca wakacji?

    Wielkie czyszczenie rozpoczęło się w okolicach przystanku Kiełpinek. Tu spływające w wyniku ulewy masy wody z Węzła Karczemki przerwały sąsiadującą z linią PKM skarpę, czego konsekwencją było zalanie torów. W sumie na całych 20 km linii nr 248 doszło do takich przypadków jeszcze w 9 miejscach.

    Wymiana zanieczyszczonego tłucznia jest kluczowym elementem przygotowania do dalszych, zasadniczych napraw na linii. To, kiedy się rozpoczną, uzależnione jest od decyzji Urzędu Zamówień Publicznych. Urząd ma zdecydować, czy główny remont w formie bezprzetargowej będzie mógł rozpocząć wykonawca linii - firma Budimex, czy też jednak na naprawę trzeba będzie rozpisać nowe postępowanie. To wydłużyłoby cały proces przywrócenia ruchu nawet o kilka miesięcy. Natomiast w najbardziej optymistycznym wariancie scenariusza bezprzetargowego ruch szynobusów miałby zostać wznowiony na początku września - byłby przywracany etapami, a w pierwszym okresie szynobusy będą jeździły wolniej.




    m.pietrzak@prasa.gda.pl



    Cały artykuł na ten temat przeczytasz we wtorkowym, papierowym wydaniu "Dziennika Bałtyckiego" z 9.08.2016 r. albo kupując e-wydanie gazety


    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Budyniowe lody tylko w Gdansku miescie wałow.

    UN (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    .

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dlaczego ukrywa się winnych.

    Mieszkaniec Gdańska (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    Przecież osoby odpowiedzialne w świetle prawa odebrały nasypy kolejowe jako spełniające wymogi określone w odpowiednich przepisach. Kto to jest taki,że kryje się je , nie upublicznia instytucji...rozwiń całość

    Przecież osoby odpowiedzialne w świetle prawa odebrały nasypy kolejowe jako spełniające wymogi określone w odpowiednich przepisach. Kto to jest taki,że kryje się je , nie upublicznia instytucji odpowiedzialnej .
    Czy dopiero prokuratura wkracza kiedy giną ludzie , czy nie lepiej zapobiegać?zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Czego Peło sie tylko dotknie tam katastrofa, h.. d... i kamieni kupa

    Roland (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    .

    PREMIERY

    SAMOCHODY UŻYWANE

    WARTO WIEDZIEĆ

    PRZEPISY

    PORADY