Na Politechnice Gdańskiej rozmawiali o zagospodarowaniu Dolnej Wisły [wideo,zdjęcia]

JARZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (55 zdjęć)
Zagospodarowanie Dolnej Wisły było tematem konferencji zorganizowanej przez Konwent Politechniki Gdańskiej. To kolejna dyskusja na temat tak istotnego z punktu widzenia Pomorza planu gospodarczego.

- Dyskutujemy o niewątpliwych korzyściach płynących z zagospodarowania naszej największej rzeki – mówił Zbigniew Canowiecki, przewodniczący Konwentu PG i prezes zarządu Pracodawców Pomorza. - Rejestr korzyści jet ogromny. To pobudzenie gospodarcze, program włączający naukowców, przedsiębiorców. Słowem: nie ma żadnych mankamentów. Już teraz wiele podmiotów działa na rzecz uregulowania tej sprawy, a będzie jeszcze więcej.

Na lipcowym spotkaniu Konwentu PG zaproponowano stworzenie ustawy sejmowej na temat zagospodarowania Dolnej Wisły, powołując jednocześnie podmiot, który zbierze całość spraw z tym związanych w jednych rękach. Z pomysłem tym polemizował gość specjalny konferencji, Jerzy Kwieciński, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju.

- Nie wiem, czy jest sens tworzyć kolejne ustawy, skoro istnieją rozwiązania, które umożliwiają zajęcie się problematyką Dolnej Wisły. Wiele spraw z tym związanych omawiana jest jednak na posiedzeniu rządu. Ten temat leży nam bardzo na sercu – deklarował minister Kwieciński.

Skoro więc jest wola rządzących, a pieniądze znalazłyby się chociażby z funduszy unijnych czy Europejskiego Banku Rozbudowy i Rozwoju, to dlaczego niewiele się dzieje? Odpowiedzi na to próbował udzielić prof. Zygmunt Babiński z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego z Bydgoszczy.

- Dlaczego, skoro jest tak dobrze, to nadal nie jesteśmy w stanie rozwiązać tego problemu? Bo największym naszym problemem jest to, że dno doliny Wisły jest objęte praktycznie w całości programem Natura 2000 i nic nie można z tym zrobić – mówił. - Oczywiście, jako przyrodnik doceniam piękno Wisły, jej naturalne piękno, ale jest to złudne. Przez to, że nic przez lata nie robiono, nastąpiła degradacja dna doliny Wisły. W kolejnych latach będzie następowała dalsza degradacja, a w końcu za 90-100 lat rzeka będzie kompletnie zniszczona. Nic nie robiąc paradoksalnie niszczymy środowisko.

Ekspert Konwentu, Janusz Granatowicz mówił z kolei o potrzebie budowy kolejnych stopni wodnych. W najbliższych latach powstanie jeden, w Siarzewie. Potrzeba jeszcze wybudować osiem. To jednak jest plan na kilkanaście co najmniej lat, jeśli już teraz zostaną opracowane konkretne plany. A tych nie ma nawet w głowach decydentów.

Minister Kwieciński przedstawił plany rządu dotyczące transportu, co trochę ostudziło zapał dyskutantów. Z planów tych wynika, że żegluga śródlądowa nie jest i nie będzie priorytetem.

- To nie oznacza jednak, że ten pomysł zostanie zarzucony. W Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej powstaje kompleksowy program. I będzie on realizowany – mówił minister.

Podczas konferencji wspomniano również o naszej akcji społecznej „Po drugie: Autostrada wodna na Wiśle”. Okazało się, że żadna inna redakcja w Polsce nie zajmuje się tak kompleksowo tematem zagospodarowania polskich rzek jak „Dziennik Bałtycki”. Pod naszym adresem padło sporo ciepłych słów, za które dziękujemy!

Nasza akcja: Po drugie: Autostrada wodna na Wiśle

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie