Gmina Żukowo: Kolejne protesty przeciw obwodnicy metropolitalnej

Bartosz Cirocki
Mieszkańcy udowadniają, że wbrew dokumentacji Małkowo istnieje i nie jest moczarami
Mieszkańcy udowadniają, że wbrew dokumentacji Małkowo istnieje i nie jest moczarami Archiwum
Przybierają na sile protesty przeciw planom budowy Obwodnicy Metropolii Trójmiejskiej. Z ofensywą ruszyli mieszkańcy i stowarzyszenia z miejscowości gminy Żukowo.

Mieszkańcy nie mogą zrozumieć, dlaczego projektanci wytyczyli trasę przez wsie, dzieląc je i w wielu przypadkach skazując domy na wyburzenia. Wskazują też, że droga i roboty z nią związane zniszczą tereny rekreacyjne i obszary chronione. Główny postulat - przesunięcie obwodnicy na tereny mniej zurbanizowane. Podczas konsultacji w wypełnionej po brzegi hali sportowej w Żukowie oklaski zbierali oponenci przedsięwzięcia. Stanowcze "nie" powiedzieli m.in. przedstawiciele Borkowa i Rutek.

Mieszkańcy gminy Żukowo protestują przeciwko wariantom proponowanym na etapie przygotowywania studium obwodnicy metropolitalnej

- Nie pozwolimy na to, by osoby, które chyba nigdy nie były w naszej okolicy, a na mapach wytyczyły sobie trasę, zniszczyły nam życie - mówi Adam Okrój, borkowianin i przewodniczący Rady Miejskiej w Żukowie. - Wariant V obwodnicy dzieli wieś na pół, przebiega przez zabytkowe obiekty i piękne tereny rekreacyjne, gdzie ludzie zainwestowali w turystykę i wszystko stracą. Do tego wiedzie przez znany rezerwat Jar Raduni i w sąsiedztwie obszaru Natura 2000.

Gdynia: Obwodnica Metropolitalna odetnie Dąbrowę?

Adam Okrój zauważa, że Borkowa nie było na mapach zadania, które prezentowano podczas wcześniejszych spotkań. Pojawiło się dopiero teraz. Wciąż brakuje miejscowości Rutki.

Z podobnego powodu na kolejny oryginalny protest, po wywieszeniu transparentu "Nie dla obwodnicy", zdecydowali się mieszkańcy Małkowa. Wykonali wspólne zdjęcie, by pokazać, że istnieją. Hasłem "Tu jesteśmy, tu żyjemy" uświadomić chcą projektantom, że miejscowość to nie torfowisko i moczary, a tak ten teren oznaczony jest w dokumentacji inwestycji.

Gm. Kolbudy: Po protestach wraca wariant czerwony obwodnicy

- Małkowo w niej nie istnieje, nie dano nam też możliwości ustosunkowania się do nowych wariantów przed ich zaprojektowaniem - mówi Czesław Cichy ze Stowarzyszenia "Nasze Małkowo".

Stowarzyszenie Chwaszczyno 2030 wystosowało list otwarty do dyrekcji GDDKiA. Wytykają, że zaprezentowano niesprawny układ drogowy, który odcina region od Gdyni i przecina wieś na pół, nie dając jej nawet możliwości włączenia się na obwodnicę.

Zaplanowano jeszcze dwa spotkania konsultacyjne - w piątek w Glinczu i w poniedziałek w Małkowie. Spotkania domaga się też Borkowo.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
aa

A może bardzo wysoką estakadę ? To prawie jak samolot.

p
protestujący

Problem jest inny - mentalny. A rozwiązać go łatwo. Trzeba natychmiast zakazać budowy wszystkich rodzajów dróg. I... zaczniemy dalej protesty - aby drogi jednak wybudować!

L
Lotnik

Zróbmy trasę powietrzną.Przemysł lotniczy bardzo się rozwinie.Powstaną nowe miejsca pracy.

a
aa

Proponuję tunel mając ypoczątek w okolicach Karczemek, a wylot koło Nowej Wsi Lęborskiej. Takim tunelem można będzie transportować też gaz łupkowy.