34 statki z węglem, czyli czas ma znaczenie w dobie internetu

Artur Kiełbasiński
Artur Kiełbasiński
Port Gdańsk
Port Gdańsk Tomasz Dresler
Przywykliśmy do szybkości. Wszystko dostajemy szybko, bardzo szybko. Internet, wiadomości w ciągu sekundy, zdjęcia z końca świata też w ciągu sekundy. Jednak ta szybkość i oczekiwanie szybkości czasami przybiera formę groteski. A widać to świetnie na przykładzie m.in. węgla.

"Szybko, jeszcze szybciej", tak można określić oczekiwania części komentatorów, polityków, ale też zwykłych użytkowników mediów. Przywykliśmy ostatnio, że obieg informacji jest błyskawiczny. Po ważnym wydarzeniu filmy, zdjęcia, informacje wysypują się lawinowo z mediów społecznościowych. Pożar na końcu świata? Widzimy to w czasie niemal rzeczywistym. Znajomi na plaży na Zanzibarze? Usłużny Facebook lub Instagram pokażą zdjęcia w ciągu minuty. Mamy poczucie, ze widzimy i wiemy natychmiast. Nie czekamy, tracimy do czekania cierpliwość.

Jednak czym innym podglądanie znajomych na rajskiej plaży, a czym innym codzienne życie i poważne problemy, z którymi mierzymy się każdego dnia.

Tu niecierpliwość bywa pułapką i to pułapkę zabójczą dla wiarygodności. Ostatnie tygodnie przyniosły wręcz natłok takich sytuacji.

Skażenie Odry? Po kilku godzinach "wiedzieliśmy, że to rtęć". Oczywiście piszę z przekąsem, bo informacje o rzekomej rtęci nie potwierdziły się po rzetelnej analizie. Jednak polityczne "grzanie rtęcią", wskazywanie winnych, wyszukiwanie firm rzekomo niszczących ekosystem zaczęło się w najlepsze. Po weryfikacji danych okazało się, że nikt nie czuje się winny, nikt nie przeprosił (dziś nikt za nic nie przeprasza), komentatorzy pognali w poszukiwaniu kolejnych sensacji.

Nie inaczej było w przypadku wybuchów rakiety (rakiet?) w Przewodowie. Na trudne, krytycznie ważne pytania oczekiwano natychmiastowych odpowiedzi. Bez śledztwa, bez wyjaśnień oczekiwano informacji tu i teraz, natychmiast. Szybko, ale czy wiarygodnie? W tym przypadku między szybkością jest fundamentalna sprzeczność. Ale to nie ważne, miało być szybko.

Ale jest przypadek jeszcze jeden - sprawa węgla dla polskich firm i obywateli. Przez cały wrzesień z mediów opozycyjnych płynął przekaz - "węgla nie ma i nie będzie". Straszenie obywateli zimą odbywało się dwubiegunowo. Z jednej strony straszył Gazprom w filmikach pokazujących, co się stanie jak zakręci kurki z gazem. Z drugiej strony politycy opozycji i lojalne wobec opozycji media wieściły czas bez węgla. Miało być zimno i strasznie. Wszystko oczywiście przez "nieudolny PiS". Oczekiwania dostępności węgla, taniego i innego niż rosyjski, były szybkie, zdecydowane, bezwarunkowe.

No właśnie, szybki. W handlu międzynarodowym i logistyce nic nie dzieje się "szybko", w rozumieniu czasów Internetu. Tu wszystko trwa, ale kończy się efektem realnym, a nie wirtualnym. Dziennikarze z Portalu Morskiego sprawdzili, jak wygląda sytuacja z importem węgla. Spojrzeli na niedzielę 20.11. I co wyszło z tych obserwacji? Tego dnia do polskich portów wpłynęły 3 statki z węglem, na redach przed portami stało statków 9, a w sumie węgiel do Polski płynął na 34 statkach. To potężny strumień ładunku, a mimo to politycy opozycji nie odnieśli się do tych danych. Bo te informacje burzą obraz nieudolności i braku działania. Ale to nie tylko wina polityków opozycji. To też przekleństwo naszych czasów. Bo w dobie Internetu cierpliwość nie jest w cenie. I zawsze można napisać, czemu te statki z węglem "płyną dopiero teraz". Głupie to by było? A jakże. Ale jak błyskotliwie wyglądałby taki komentarz np. na Twitterze...

CZYTAJ:Polska Moc Biznesu: Ewa Jankowska (Tauron): Węgla nie zabraknie i jest dobrej jakości

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Strefa Biznesu - Sytuacja na rynku pracy w 2023 roku

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Piękny artykulik na zamówienie:) Gadzinówkarz dostanie premię od obajtka:D
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie