Trójmiasto: 25 rocznica utworzenia oddziału Solidarności Walczącej

Redakcja
Fałszywa legitymacja studencka Romana Zwiercana. Podrobionymi dokumentami członkowie SW posługiwali się w obawie przed dekonspiracją
Fałszywa legitymacja studencka Romana Zwiercana. Podrobionymi dokumentami członkowie SW posługiwali się w obawie przed dekonspiracją
Udostępnij:
Właśnie mija 25 lat od utworzenia w Trójmieście oddziału Solidarności Walczącej, najbardziej bodaj zakonspirowanego ugrupowania opozycji demokratycznej lat 80. O jej wciąż bardzo mało znanej działalności Roman Zwiercan opowiada Barbarze Madajczyk-Krasowskiej

Dlaczego Solidarność Walcząca odstąpiła od zasady, która była istotą NSZZ Solidarność, czyli walka bez przemocy?
Solidarność Walcząca nie zerwała z tą zasadą, ponieważ my nie stosowaliśmy przemocy i nie wzywaliśmy do jej stosowania. Natomiast dopuszczaliśmy taką możliwość.

W takim razie po co gromadziliście broń, amunicję?
Nie tylko gromadziliśmy broń, ale przygotowaliśmy się do jej produkcji. Egzemplarz prototypowy pistoletu maszynowego powstał pod koniec 1986 roku w stoczni gdyńskiej. Chcieliśmy być przygotowani na stosowanie czynnego oporu, gdyby zaistniała konieczność.

To znaczy?
Program Solidarności Walczącej dopuszczał stosowanie czynnego oporu w sytuacji nasilenia represji.

W którym roku powstała Solidarność Walcząca w Trójmieście?
Zaczęło się już w 1982 roku. Naszą historię na Pomorzu liczymy jednak od roku 1985, kiedy to rozpoczęliśmy wydawać pierwsze biuletyny.

W czerwcu 1982 roku Kornel Morawiecki utworzył Solidarność Walczącą we Wrocławiu.
Tak, pierwsze kontakty z Wrocławiem, na poziomie podziemnych struktur związkowych Solidarności, mieliśmy jeszcze przed powstaniem Solidarności Walczącej.

Byliście bardzo zakonspirowaną strukturą, niektórzy składali przysięgi.
Zabezpieczaliśmy się nie tylko przed Służbą Bezpieczeństwa, ale również przed działaczami związku zawodowego.

Dlaczego?
Z obawy przed dekonspiracją. Uważaliśmy, że działacze podziemnych struktur związkowych nie są zbyt ostrożni.

Jakie konkretne akcje w Trójmieście przeprowadziła Solidarność Walcząca?
Po aresztowaniu Bogdana Borusewicza przygotowaliśmy akcję uwolnienia go z aresztu śledczego na Kurkowej w Gdańsku. To byłaby najbardziej spektakularna akcja, ale niestety, gdy o tym Andrzej Kołodziej poinformował Jacka Merkla, on odmówił akceptacji dla takiej akcji, więc od niej odstąpiliśmy. Natomiast plany były opracowane i wydawało się to technicznie możliwe i bez użycia przemocy.

Zapis całej rozmowy z Romanem Zwiercanem w piątkowym, papierowym wydaniu "Polski Dziennika Bałtyckiego"

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie