MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Tomasz Litwin wybrany na nowego starostę powiatu lęborskiego. Zastąpił Alicję Zajączkowską

Robert Gębuś
Robert Gębuś
Tomasz Litwin (Czas na Zmiany) został starostą lęborskim a wicestarostą wybrano Adriana Wentę, dotychczasowego dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych w Lęborku. Tym samy skończyła pracę na stanowisku starosty Alicja Zajączkowska, która pełniła tę funkcję przez całą poprzednią kadencję. O zmianie starosty zdecydował jeden głos.

Powiat lęborski to ostatni samorząd w Polsce, który wybrał starostę lęborskiego na nowa kadencję. Udało się wyłonić większość dopiero podczas czwartego posiedzenia rady powiatu lęborskiego. W tajnym głosowaniu na Tomasza Litwina (Czas na Zmiany) zagłosowało 10 radnych, natomiast na Alicję Zajączkowską (KO) 9. Wicestarostą został Adrian Wenta, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych, który bezskutecznie starostował do rady powiatu z komitetu (Czas na Zmiany). Rada wybrała też jednego wiceprzewodniczącego. Został nim Marcin Brodalski (PiS). Na członków Zarządu Powiatu wybrano Jacka Perłaka, Edytę Krefta oraz Arkadiusza Kąkola. Wcześniej nowy starosta stanowiska członków Zarządu Powiatu zaproponował radnym Tomaszowi Laskowiczowi i Hannie Kurs, jednak odmówili. Powód? Hanna Kurs uważa, że w tej sytuacji miałaby niewielki wpływ na rzeczywiste zarządzanie powiatem natomiast Tomasz Laskowicz stwierdził, że takie decyzje nie były uzgadniane w gronie koalicjantów.

Burzliwe negocjacje

Losy wyboru nowego starosty powiatu lęborskiego ważyły się do ostatniego głosowania. Zanim do niego doszło, radni nieco uchylili drzwi politycznej kuchni, w której trwały negocjacje dotyczące utworzenia większości rządzącej. Przypomnijmy, że podczas trzech wcześniejszych głosowań było 9-9 i za każdym razem wybór blokował jeden głos: dwa razy nieważny, raz wstrzymujący.

- Przestrzegam przed stawianiem własnych ambicji ponad dobro społeczne. Przestrzegam też, przed rządzeniem z tylnego fotela. Starosta powinien był autonomiczny i jego zarząd też- mówił przed głosowaniem Piotr Mądrzak (KO).- Uważam, że odpowiedzialność za stworzenie stabilnej większości powinny wziąć dwa największe komitety, co nie wyklucza mniejszych komitetów. One również mogą wziąć udział we współrządzeniu powiatem lęborskim.

Alicja Zajączkowska przypomniała, że to Koalicja Obywatelska w powiecie lęborskim zdobyła najwięcej głosów. Zdaniem byłej starosty, naturalnym wydawało się, że Koalicja Obywatelska i Czas na Zmiany utworzą w radzie powiatu stabilną większość. Jednak w Radnie Miasta Czas na Zmiany tworzy koalicję z PiS-em i taka koalicja obowiązywała także podczas wszystkich głosowań w radzie powiatu.

- Przedstawiciele Czasu na Zmiany nie chcieli prowadzić prawdziwych negocjacji-stwierdziła Alicja Zajączkowska. -Zaproponowali: "my możemy zaproponować wam starostę i wicestarostę a wy możecie do nas dołączyć". To spowodowało, że prowadziliśmy rozmowy z pozostałymi komitetami. Udało nam się zbudować 10-osobowa większość, która jednak okazała się zbyt krucha. Osobiście spotkałam się z bezpardonowym atakiem negocjatorów, którzy twierdzili wprost, że Alicja Zajączkowska nie powinna być starostą, ani wicestarostą. Nie powinna być nawet członkiem zarządu. Dlaczego? Bo nie pasuje do programowej zmiany. Nie liczy się kompetencja, doświadczenie, ale zmiana.

-Było wiele spotkań kuluarowych, podczas których próbowaliśmy zbudować większość składającą się nie z kruchej 10, jak to mówiła pani starosta - odpowiedział Tomasz Litwin.

Koalicja większościowa oparta na jednym głosie

Już poprzednie głosowania pokazały, że wybór starosty i większość rządząca będzie opierała się na jednym głosie. Ostatecznie to się potwierdziło i na Tomasza Litwina zagłosowało 10 radnych, a na Alicję Zajączkowską jedna osoba mniej.

- Budowaliśmy porozumienie grupy radnych, tak żeby móc mieć tą większość - mówi Tomasz Litwin, starosta lęborski. - Przekonaliśmy dziesiątkę osób, żebyśmy tworzyli tą większość i na dziś byłem przekonany, że będziemy w stanie wziąć sprawy w swoje ręce i poprowadzić powiat w kierunku rozwoju.

Nowy starosta podkreśla, że zdaje sobie sprawę z tego co oznacza większość oparta na jednym głosie w kontekście całej kadencji.

- 10 osób to krucha większość, natomiast skutecznie będziemy dalej prowadzić rozmowy i swoją praca przekonywać innych radnych, z których część wykazuje chęć współpracy. Natomiast chcą zobaczyć, czy sobie poradzimy, nie mają jeszcze do nas zaufania, ale chcemy pokazywać swoją pracą, że warto do nas dołączyć-

mówi Tomasz Litwin, który dodaje że na początku swojego urzędowania skoncentruje się na rozwoju budowanego właśnie Branżowego Centrum Umiejętności oraz usprawnieniu pracy szpitala. Zadeklarował także otwartość na współpracę i korzystanie z doświadczeń odchodzącego Zarządu Powiatu.
Alicja Zajączkowska dodaje, że przed nowym zarządem wiele wyzwań. Podkreśla też, że nie zamierza koncentrować się na odzyskaniu większości w czasie kadencji.

- Tu chodzi o to, by na ten krótki okres programowania środków tak przygotować zarząd, żeby był kompetentny i nic z tych środków nie przegapił, bo byłoby to ze szkodą dla mieszkańców - mówi Alicja Zajączkowska. - To są trudne tematy, które trzeba rozstrzygać i wspomagać szpital. Nie chodzi o odzyskanie władzy, ale stworzenie takiego układu, który będzie bezpieczny dla powiatu.

Była starosta przyznaje, że negocjacje były długie i burzliwe a o ostatecznym wyniku zdecydowała niespodziewana wolta jednego z radnych.

-W ostatnim momencie jeden z kolegów naszej "dziesiątki" zdecydował się zagłosować na konkurencyjnego kandydata w związku z tym wygrała ułomna demokracja- mówi Alicja Zajączkowska. -Przyjmuję to z całym szacunkiem do tego co się wydarzyło, do ludzi, którzy mnie popierali, cały czas przy mnie byli i podtrzymywali mnie na duchu.

Czyj głos zdecydował? O tym Alicja Zajączkowska mówić nie chce. - Głosowanie było tajne -zaznacza.
Na Tomasza Litwina zagłosowało 6 radnych klubu Czas na Zmiany, trzech radnych PiS i jeszcze jedna osoba, jednego z klubów tworzących koalicję popierającą Alicję Zajączkowską: Koalicja Obywatelska (5 radnych), Samorządny Powiat Lęborski (3 radnych) i Lepszy Lębork (2 radnych).
Krzysztof Pruszak, radny Lepszego Lęborka, uważa że radny który się "wyłamał" się z dyscypliny klubowej, złamał zasady demokracji. - Powinien się wstydzić - uważa Krzysztof Pruszak.
Nieoficjalnie: zdecydował głos Mirosława Tandka, przewodniczącego rady powiatu, członka Samorządnego Powiatu Lęborskiego. Sam tego nie potwierdza i podkreśla, że zagłosował zgodnie ze swoimi przekonaniami.

- Zagłosowałem, jak zagłosowałem - odpowiada Mirosław Tandek. - Odbyło się wiele rozmów, w różnych konfiguracjach. Zdaję sobie sprawę, że koalicja 10-osobowa może być chwiejna. Chciałem poszerzenia koalicji o wszystkie komitety, ale nie było to proste. Uważam, że młodość i pokoleniowa zmiana w połączeniu z doświadczeniem byłaby idealna, ale tak się nie stało. Może żyłem ideami. Wszyscy byliśmy już zmęczeni przeciągającym się wyborem.

Wkrótce materiał wideo.

od 7 lat
Wideo

Znaleziono ślady ptasiej grypy w Teksasie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki