Skazani za zabójstwo kończą odbywanie kar. Masowo opuszczają zakłady karne na Pomorzu

Szymon Zięba
W naszym województwie wytypowano aż 13 osób, które -według SW- należy objąć specustawą o tzw. bestiach
W naszym województwie wytypowano aż 13 osób, które -według SW- należy objąć specustawą o tzw. bestiach 123rf.com
Zwyrodnialcy, którzy skończyli odsiadywać kary za morderstwa, masowo opuszczają zakłady karne na Pomorzu! Tylko w tym roku więzienne mury zostawiło za sobą 16 osób. W ciągu najbliższych 5 lat zza krat wyjdzie w sumie jeszcze 48 osób.

Wśród nich są także ci skazani na 25 lat więzienia. Tymczasem od momentu wejścia w życie głośnej ustawy o bestiach funkcjonariusze pomorskiej Służby Więziennej sporządzili aż 13 wniosków w sprawie najniebezpieczniejszych przestępców. Nie wszystkie zostały jednak uwzględnione. Czy mamy się więc bać?

- W zakładach karnych i aresztach śledczych podległych Okręgowemu Inspektoratowi Służby Więziennej w Gdańsku przebywa aktualnie 62 skazanych, którzy odbywają karę pozbawienia wolności w wymiarze 25 lat. W 2015 roku zakończyło odbywanie kary 25 lat pozbawienia wolności dwóch mężczyzn - mówi mjr Robert Witkowski, rzecznik Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Gdańsku.

Ile "bestii" z pomorskich więzień jest na wolności?

W 2018 roku prawdopodobnie zakończy odbywanie kary czterech skazanych na 25 lat więzienia. - W 2019 będzie to kolejnych dwóch, a w roku 2020 trzech - precyzuje Robert Witkowski. - Niektórzy skazani, którzy odbywają karę 25 lat pozbawienia wolności, odsiadują także wyroki za dokonanie rozbojów i kradzieży - wyjaśnia.

Jednak nie wszyscy skazani za zabójstwa za kratami odliczają dni do upływu dwudziestu pięciu lat. Za popełnienie tego przestępstwa art. 148 Kodeksu karnego przewiduje bowiem odsiadkę na czas nie krótszy od lat 8, 25 lat pozbawienia wolności albo karę dożywotniego więzienia.

- W naszych jednostkach penitencjarnych przebywa aktualnie 162 skazanych, którzy odbywają karę pozbawienia wolności za dokonanie morderstwa - mówi mjr Witkowski. - W bieżącym roku zakończyło odbywać karę 16 sprawców przestępstwa z art. 148 kk. W roku 2016 prawdopodobnie zakończy się kara kolejnych dziesięciu, w 2017 jedenastu, w 2018 dziesięciu, w 2019 również dziesięciu i w 2020 następnych siedmiu.

"Ustawa o bestiach". Kontrola gdańskiego sądu wykazała szereg uchybień wymiaru sprawiedliwości

Te liczby mogą budzić zaniepokojenie - chodzi przecież o osoby, które potencjalnie dalej mogą być niebezpieczne dla otoczenia. Dlatego wytypowano aż 13 osób, które - według Służby Więziennej - należy objąć specustawą o tzw. bestiach. Regulacja weszła w życie w 2013 roku.

- Dyrektor Zakładu Karnego w Sztumie od wejścia w życie ustawy wystąpił aż z 13 wnioskami do sądów cywilnych o uznanie skazanych za osoby zagrażające bezpieczeństwu społecznemu. Przed wystosowaniem wniosku dyrektor jednostki penitencjarnej w każdym przypadku wnikliwie analizuje akta skazanego, informacje o jego funkcjonowaniu podczas odbywania kary, informacje o jego uczestnictwie w programie terapeutycznym. Dodatkowo do każdego wniosku dołączane są niezwykle ważne opinie wydane przez psychiatrę i psychologa - tłumaczy mjr Robert Witkowski.

W sześciu przypadkach wspomniane wnioski skutkowały uznaniem wskazanych osób za zagrażające społeczeństwu. Sąd postanowił o umieszczeniu ich w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Wobec czterech osób orzeczono nad-zór prewencyjny i terapię ambulatoryjną. Tylko dwie sądy uznały za osoby, które nie zagrażają już swoim zachowaniem otoczeniu, mimo wniosków dyrektora zakładu karnego. Aktualnie trwa postępowanie w odniesieniu do jednego wniosku.

- Liczby te pokazują dużą aktywność administracji penitencjarnej sztumskiego zakładu karnego w tej kwestii - podkreślają pomorskie służby więzienne.

Spore kontrowersje budził fakt, że pierwsze wnioski do sądów wystosowane były od kilku do kilkunastu tygodni przed końcem odbycia kary. Dotyczy to zresztą nie tylko Pomorza. - To ze względu na krótki czas bezpośrednio po wejściu w życie ustawy do dnia opuszczenia zakładu karnego - tłumaczą eksperci.

Rodziło to problemy, w których sądy nie zdążyły wydać stosownych decyzji, zanim sami zainteresowani... nie wyszli na wolność w związku z odbytym wyrokiem. Jak się jednak okazuje, służby więzienne zmieniły procedury. Teraz kolejne wnioski do sądów w sprawie więźniów niebezpiecznych wysyłane są od 6 do 8 miesięcy przed zakończeniem wyroku. To ma dać odpowiedni czas na rozpatrzenie sprawy.

Udało nam się ustalić, że jeszcze w tym roku administracja sztumskiego zakładu karnego prawdopodobnie złoży jeden wniosek o uznanie skazanego za osobę stwarzającą zagrożenie. Więziennicy chcą, by sąd odizolował od społeczeństwa skazanego mężczyznę za przestępstwo przeciwko wolności seksualnej.

Na Pomorzu szczególnie dużo kontrowersji wzbudza sprawa Leszka P., znanego jako „wampir z Bytowa”. Choć próbowano mu udowodnić seryjne morderstwa, został skazany ledwie za jedno zabójstwo. Śledczy próbowali dowieść, że stał on za 17 zbrodniami, dokonanymi między 1984 a 1992 r.

Ostatecznie „wampir z Bytowa” usłyszał wyrok 25 lat więzienia za jedną udowodnioną śmierć. Cały czas jest za kratami. W przyszłym roku więzienia jeszcze nie opuści.

szymon.zieba@polskapress.pl

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
piotr

Nie można dwa razy karać za ten sam czyn 25lat to szmat czasu Odsiedzieli juz swoje Po co wtedy dawać 25 może od razu dożywocie jak po tylu latach i tak nie są wolni Każdemu trzeba dać szanse

Dodaj ogłoszenie