Rzeźby przedstawiające postaci z kaszubskiej mitologii w gminie Linia to pogaństwo? Kaszubscy działacze stają w ich obronie

Tomasz Smuga
Tomasz Smuga
© Ilustracja pochodzi z miniprzewodnika "Poczuj kaszubskiego ducha" wydawnictwa REGION
Jednym z charakterystycznych elementów gminy Linia jest szlak „Poczuj kaszubskiego ducha”, czyli 13 drewnianych rzeźb przedstawiających postaci z kaszubskiej mitologii. Jednak, jak się okazuje, nie wszystkich one cieszą. Kiedy więc rzeźby trafiły do renowacji, grupa mieszkańców uznała, że nie chce, aby wracały na swoje miejsca Powód? Względy religijne.

AKTUALIZACJA, 25 lutego 2020 r.:
Do naszej redakcji dotarł kolejny list w obronie kaszubskich rzeźb w gminie Linia. Poniżej jego treść:
Zabieram głos w sprawie szlaku rzeźb kaszubskich na terenie gminy Linia, choć do końca nie znam odpowiedzi na pytanie postawione w tytule. Moim pragnieniem zawsze było, aby Linia była znana, ale nigdy nie z powodu sporu, „ducha niezgody” jaką się teraz staje.
Chodzi mi o to, aby obie strony wygrały. Jest to możliwe, bo PRAWDA jest tylko jedna. Św. Jan Apostoł napisał: Poznacie Prawdę, a Prawda was wyzwoli (J 8,32).
Tylko człowiek wewnętrznie wolny i pokorny będzie szukał prawdy i dobra wszystkich a nie obstawał przy swoim błędzie.
W Piśmie Świętym czytamy też: "Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie! Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła" (1 Tes 5, 21-23).
Aby odpowiedzieć zgodnie z prawdą na pytanie sporne, sama wiara, choćby była silna, nie wystarczy. Z pomocą przychodzi Jan Paweł II, który w encyklice „Fides et ratio” mówi: Wiara i rozum są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy.
Rozum i rozsądek podpowiada, że jeżeli rzeźby to „choćby pozór zła” to należy je usunąć.
Odpowiedzi w sprawie spornej może udzielić tylko ten, który ma nie tylko wiarę ale i wiedzę i doświadczenie w tej sprawie.
Jeżeli kilku niezależnych, bezstronnych i niezawisłych ekspertów wypowie się zgodnie, że sama obecność rzeźb jest zagrożeniem duchowym, to przeciwnicy tej opcji wygrają, bo zdobędą wiedzę na temat im dotąd nieznany, ale co najważniejsze unikną zła, które ich groziło z powodu tych rzeźb. Jeżeli jednak eksperci wypowiedzą się za tym, że rzeźby absolutnie żadnego zagrożenia nie stanowią to przeciwnicy tej opcji też wygrają, bo będą mogli spać spokojne i czuć się bezpiecznie.
Maria Formela

WCZEŚNIEJ PISALIŚMY:

- Szlak „Poczuj kaszubskiego ducha” jest świadectwem bogatej kultury Kaszub i Pomorza. Podkreśla istnienie pięknej mitologii kaszubskiej - pisze w liście do redakcji Dziennika Bałtyckiego Eugeniusz Pryczkowski, kaszubski dziennikarz, członek władz Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. Dziennikarz apeluje o uratowanie figur.

Mieszkańcy nie chcą rzeźb z postaciami z kaszubskiej mitolog...

- Wiążemy to zjawisko z królowaniem po naszych wsiach owych pogańskich bożków - „diabłów”, które w dodatku mają wymiary większe od kapliczek. Nasza katolicka wiara jasno od nas wymaga określonej postawy: Nie będziesz oddawał pokłonu bożkom i im służył! A czymże innym są te „diabły” większe od kapliczek!? Żądamy usunięcia wszystkich tych „diabłów” - czytamy w jednej z petycji skierowanej do wójta i Rady Gminy Linia.

Mieszkańcy nie chcą rzeźb z postaciami z kaszubskiej mitologii. Uważają, że to bałwochwalstwo i pogaństwo

Na razie na swoje miejsca po renowacji wróciły trzy rzeźby w Lini, Strzepczu i Smażynie. Z kolei w Kętrzynie i Niepoczołowicach mieszkańcy przegłosowali, że nie chcą u siebie z powrotem figury.

W obronie rzeźb stanęli kaszubscy działacze. Do redakcji Dziennika Bałtyckiego list w tej sprawie wysłał Eugeniusz Pryczkowski, kaszubski dziennikarz, członek władz Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego:.
"Piszę w obronie kaszubskiego dobra kulturowego. Otóż Gmina Linia znana jest między innymi z pięknego szlaku rzeźb kaszubskich „Poczuj kaszubskiego ducha”. Po ok. 10 latach kilka osób poczuło z kolei niechęć do tych rzeźb i – pod pozorem głębokiej religijności – żąda ich usunięcia. Nieoficjalnie wiadomo, że jednym z ich przewodników jest proboszcz z Rozłazina o korzeniach krakowskich. Kuria Biskupia w Pelplinie wie o sprawie i zaleciła księżom wstrzemięźliwość w tym działaniu. Nie dociera to jednak do niektórych księży. Na wczorajszym zebraniu wiejskim w Lini doszło nawet do nielegalnego głosowania w tej sprawie.

Propagatorzy kaszubszczyzny i obrońcy szlaku kulturowego są zdesperowani. Świadczy o tym list oddanej sprawie Kaszubki i dyrektor Domu Kultury Kamili Magdaleny Soroko o treści: Mamy tu do czynienia z fanatyzmem religijnym w najczystszej postaci. Sołtys potwierdził, że zdążył zamknąć zebranie, czyli głosowanie jest nieważne. Przeciwnicy chyba nie są tego świadomi, widziałam wpisy na fb z podziękowaniami do Michała Archanioła za wynik głosowania. Na chwilę obecną Zakrzewo, Osiek, Niepoczołowice przeciw rzeźbom, Tłuczewo, Lewinko, Lewino za pozostawieniem. W Lini sprawa jest nadal otwarta. Pojawił się prywatny inwestor, który wyraził na zebraniu chęć odrestaurowania jednej rzeźby. Będziemy walczyć dalej, ale to trudna walka, w pewnych momentach wydaje się wręcz beznadziejna.

Jeśli mieszkańcy Gminy Linia chcą definitywnie zlikwidować ten szlak, to przynajmniej należy uratować rzeźby. Trzeba rozgłosić akcję. Być może któraś gmina zechciałaby je umieścić na własnym terenie, może skansen, a może prywatni miłośnicy kaszubszczyzny.

Szlak „Poczuj kaszubskiego ducha” jest świadectwem bogatej kultury Kaszub i Pomorza. Podkreśla istnienie pięknej mitologii kaszubskiej. W ten sposób stawia Kaszuby i Kaszubów w szeregu światłych nacji kontynentu europejskiego, podobnie jak Polskę z piękną mitologię (Neptun, Baba Jaga, Światowid i inne). Szczególnym bogactwem każdego mieszkańca naszego kontynentu jest mitologia grecka, inspiracja dla wspaniałych artystów, filozofów, myślicieli, etc.

Mitologię Kaszub spisał z pamięci swoich przodków Aleksander Labuda, wybitny pisarz, znakomity felietonista, a przede wszystkim gorący katolik. Jest on autorem przepięknej pieśni religijnej i literackiego tłumaczenia Biblii na kaszubski. Jest to jedno z najpiękniejszych dzieł kaszubskiej poezji, o głębokiej wymowie chrześcijańskiej. Sam A. Labuda – jako parafianin sianowski - wychował się w duchu maryjnym i w takim pozostawał do końca życia. Za jego wielkie dzieła należy mu się wieczna pamięć i chwała!"

Czy w pozostałych sołectwach wrócą kaszubskie rzeźby?

Decyzję mają podjąć mieszkańcy podczas zebrań.

zmiany w 2020 roku

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

w
wladzio

Przeprowadziło się Państwo do wsi. I nic nie rozuniom(celowo). Dla nich to obciach, po blichtrze jaki opuścili!

K
Kaszeba Poganin
20 lutego, 21:25, Fifi:

Rzeźby za pół miliona na wsi. Kpina. Lepiej zrobiliby dzieciom porządne place zabaw albo przydrożne chodniki, a nie jakieś tam pomniki nie wiadomo po co.

Ej. Wawel i Malbork nie mają juz znaczenia militarnego:) Nawet w glowie Antoniego Macierewicza.

To co? Koniec remontów? :)

K
Kaszeba Poganin
20 lutego, 21:30, Gość:

Drewniane rzeźby, które stoją pod gołym niebem po 10 latach są już bardzo zniszczone, skoro mieszkańcom to się nie podoba to po co inwestować w to. Niech sobie przygarną to osoby które tak bardzo czczą innych bożków. Nic na siłę.

Przydrozne figury chrzescijanskie tez zabierzesz do domu? :)

Zastanowiles sie kiedyś nad zasadą wzajemnego poszanowania? Chyba nie.

G
Gość

Drewniane rzeźby, które stoją pod gołym niebem po 10 latach są już bardzo zniszczone, skoro mieszkańcom to się nie podoba to po co inwestować w to. Niech sobie przygarną to osoby które tak bardzo czczą innych bożków. Nic na siłę.

F
Fifi

Rzeźby za pół miliona na wsi. Kpina. Lepiej zrobiliby dzieciom porządne place zabaw albo przydrożne chodniki, a nie jakieś tam pomniki nie wiadomo po co.

G
Gość

Żądanie likwidacji rzeźb to katofanatyzm. Pokażmy, że nie ma zgody na takie wypaczanie nauki Jezusa.

Dodaj ogłoszenie