Reforma oświaty. Apeluję do rządzących, by wspólnie z gminami znaleźli rozwiązanie megaproblemu uczniów

Mariusz SzmidkaZaktualizowano 
Jestem zniesmaczony narracją niektórych przedstawicieli rządu, m.in. wicepremiera Jacka Sasina, że to samorządy są winne temu, iż w najlepszych szkołach licealnych w dużych miastach brakuje miejsc. A to dlatego, jak twierdzi, że prowadzenie szkół i przygotowanie odpowiedniej liczby miejsc to zadanie własne gmin. To prawda. Ale problemy z rekrutacją uczniów to skutek pospiesznie wprowadzonej tzw. reformy oświaty.

Kolejne reakcje i opinie przedstawicieli rządu na megakumulację dwóch roczników - uczniów szkół gimnazjalnych i ósmoklasistów - wprawiają w zdumienie.
Mam na myśli wypowiedź wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego o tym, że „może uczniowie, którzy nie dostali się do żadnej szkoły, mogą poszukać odpowiedniej za granicą”. Czy wypowiedź lubelskiej kurator oświaty. Powiedziała ona zasmuconym uczniom, którzy nie dostali się do wymarzonych szkół, że „marzenia nie zawsze się spełniają”.

Sam już nie wiem, czy to niefrasobliwość, głupota, cynizm czy arogancja władzy. Dzisiaj potrzeba pilnych rozwiązań, a nie taniej propagandy. Potrzeba porozumienia z samorządami, a nie politycznej wojny z nimi. Potrzeba empatii i rozmowy z uczniami i ich zaniepokojonymi rodzicami, a nie spychania problemu na gminy.

Przecież to rząd rękami byłej minister Anny Zalewskiej wprowadził tzw. reformę, której skutkiem jest obecna kumulacja dwóch roczników uczniów.

https://dziennikbaltycki.pl/znamy-wyniki-rekrutacji-do-szkol-srednich-do-wymarzonej-szkoly-nie-trafi-1215-gdanskich-uczniow/ar/c5-14255733

Nie może być tak, że rząd „na szybko” wprowadza tak wielkie zmiany w oświacie, m.in. likwiduje gimnazja, a przywraca ośmioklasową podstawówkę i czteroletnie liceum, a teraz nie ponosi za tę decyzję żadnej odpowiedzialności.

I nie może być tak, że kluczowe zmiany nie są szeroko konsultowane i w takim tempie wprowadzane w życie. Edukacja to niezwykle ważna i niezwykle wrażliwa dziedzina. Jestem przekonany, że najcenniejszym i najtrwalszym podarunkiem, jaki można dać dziecku - jest wykształcenie.

Dzisiaj potrzeba pilnych rozwiązań, a nie taniej propagandy. Potrzeba porozumienia z samorządami, a nie politycznej wojny z nimi. Potrzeba empatii i rozmowy z uczniami i ich zaniepokojonymi rodzicami, a nie spychania problemu na gminy.

Przypomnę, że już w kwietniu Wojciech Książek, przewodniczący Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ Solidarność w Gdańsku, wystosował apel do premiera, w którym zwrócił uwagę na stan poważnego niezadowolenia w środowisku ludzi oświaty, wynikającego tak z niskich płac, ale też wielości nie do końca przygotowanych zmian programowych, z zakresu pragmatyki zawodowej nauczycieli, struktury szkolnictwa. Napisał wtedy wprost: „To na rządzie RP, koalicji parlamentarnej spoczywa główny obowiązek i odpowiedzialność za tę sytuację i jej skutki, ale też za jej pozytywne rozwiązanie. Czego pilnie oczekujemy”. Nic dodać, nic ująć. Te słowa wciąż są aktualne. Pamiętajmy, że dzięki umiejętnemu, pełnemu pasji dostarczaniu uczniom wiedzy nauczyciele kształtują postawy młodych oraz wpływają na rozwój regionu i kraju. Wszyscy, nauczyciele, uczniowie i rodzice, muszą mieć poczucie stabilności, zaufania do państwa, akceptacji, wizji, a nie chaosu, frustracji i niepewności o przyszłość.

https://dziennikbaltycki.pl/ruszyla-rekrutacja-uzupelniajaca-do-szkol-srednich-ponad-pol-tysiaca-nowych-miejsc-w-gdanskich-liceach-klasy-beda-liczyc-ponad/ar/c5-14271751

To oczywiste, że obecna władza ma pełny mandat do wprowadzania zmian, które zapowiadała w swoim programie wyborczym. Ale nie zwalnia to jej z obowiązku konsultacji społecznych czy uczciwej, rzetelnej i otwartej rozmowy. Młodzież ma pełne prawo korzystać z lepszej oferty edukacyjnej i w ten sposób stwarzać sobie większe szanse na lepszą przyszłość.

Dlatego apeluję do rządzących, by już więcej nie przerzucali się z samorządami odpowiedzialnością za obecny chaos, ale usiedli z nimi do stołu i wspólnie poszukali rozwiązania problemu. Inaczej czeka nas pogłębianie nieufności obywateli do państwa, nieustające protesty, kłótnie, spory. Na taką lekcję nikt nie zasłużył.

https://dziennikbaltycki.pl/rekrutacja-uzupelniajaca-do-szkol-srednich-2019-w-ktorych-liceach-sa-wolne-miejsca-sprawdz-oferte-liceow-w-gdansku/ar/c5-14271181

polecane: FLESZ: Chaos podczas rekrutacji. Tysiące uczniów bez miejsc w szkołach

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
G
Gość

Panie Schmidka nie czyta pan swojej niemieckiej gazety :

ponad pół tysiąca nowych miejsc w gdańskich liceach.... w tych liceach w Gdańsku są wolne miejsca...........beda dodatkowe miejsca dla podwójnego rocznika w Gdańsku......w których LO w Gdańsku są wolne miejsca dla absolwentów SP !

P
Polihistor

No, to może raczej samorządy zechcą łaskawie wziąć się do roboty i zająć sprawami, które leżą w ich gestii, miast uprawiać politykę? Od tego w końcu są - nie od strofowania państwa w kwestiach, do zajmowania się którymi nie mają ŻADNEGO mandatu.

G
Gość

„może uczniowie, którzy nie dostali się do żadnej szkoły, mogą poszukać odpowiedniej za granicą"

A co takiego oburzającego jest w tym, że ktoś krzyknął "król jest nagi!" Przecież od dziesięcioleci jest to podstawowy kierunek wybierany przez jednostki, które cokolwiek w swoim życiu chciałyby poprawić czy chociażby zmienić.Emigrujemy masowo, główny produkt to siła robocza. Już niekoniecznie tania. Czy ktos się zorientował, że na tym traci? Ale ludzie zyskują...

Może czas na uczniów, którzy chcą się uczyć a nie zdobywać "wykształcenie"? Szczególnie wobec skostniałej struktury edukacji, podlegającej negatywne selekcji kadrowej, wstrząsanej formalnymi rewolucjami i "odchudzanej" przez samorząd, obdarzony niechcianym prezentem.

Jednak największym nieszczęściem edukacji jest fakt, że ta wyedukowana młodzież nikomu nie jest potrzebna. Bo pracy (płacy) dla niej nie ma. A już na pewno, nie w ramach "produktu edukacyjnego", który w pocie czoła i kieszeni pozyskuje z "rynku".

Rynku opanowanego przez uczelniany i edukacyjny establishment, żyjący z pogłownego podatku od marzeń (czesnego i korepetycji) i dotacji za przechowanie bezrobotnych. Bo tak wygląda edukacja...

Dlatego moje dzieci, faktycznie, pobierają nauki za granicą. Nie w elitarnych szkołach, którymi chwali się Sikorski ale prawie. Koszt nie jest finansowy, bo edukacja jest bezpłatna a nawet mocno dofinansowywana w zakresie bytowym. Koszt jest psychiczny, okupiony przyśpieszonym dojrzewaniem, mniejszą beztroską.

Ale czy to źle?

Warto.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3