Protest pod zakładem IP Kwidzyn. Związkowcy domagają się podwyżek. Przed bramą zgromadziło się ok 400 osób [ZDJĘCIA]

Mirosław Wiśniewski
Przed bramą główną kwidzyńskiego zakładu International Paper zgromadziło się w środę 19.02 ok. 400 osób. Protestujący domagali się podwyżek, na które póki co nie chce zgodzić się pracodawca. Mediacje w tej sprawie miały zakończyć się w czwartek, 20 lutego, lecz finalnie zostały przesunięte do 4 marca.

Chcemy pokazać, że trwamy przy swoim i jesteśmy nieugięci w naszym stanowisku

– mówi Marek Ziarkowski, przewodniczący NSZZ „Solidarność” IP Kwidzyn.

W akcji protestacyjnej uczestniczyli członkowie trzech organizacji związkowych: Międzyzakładowa Komisja Związkowa NSZZ „Solidarność” IP Kwidzyn, Międzyzakładowy Związek Zawodowy Pracowników IP Kwidzyn oraz Związek Inżynierów i Techników IP Kwidzyn. W efekcie pod bramą IP Kwidzyn pojawiło się ponad 400 pracowników IP.

To, że dzisiaj jest nas tak dużo pokazuje, że nasze oczekiwania, nasze żądania wzrostu wynagrodzeń są realne i mają podstawy. To nie jest więc tak, że ktoś to sobie wymyślił, chce kogoś zbuntować czy sprowokować. Widać też wyraźnie, że jest to ruch oddolny. Nikt nikogo nie zmuszał do przyjścia. Przeciwnie, część kolegów, którzy chętnie wzięliby udział w takiej manifestacji, muszą wykonywać dzisiaj swoje podstawowe obowiązki

– stwierdził Zbigniew Lisewski, zastępca przewodniczącego Międzyzakładowej Komisji Związkowej NSZZ „Solidarność” IP Kwidzyn.

Spotkaliśmy się tu po to, żeby pracodawca wiedział, że chcemy za godziwą pracę godziwie zarabiać. Dzisiejszym spotkaniem pokazujemy dyrekcji, że nie zależy nam na zatrzymaniu zakładu. Mogliśmy z tego skorzystać, ale tego nie zrobiliśmy. Mam jednak nadzieję, że jak będzie trzeba to się zjednoczymy

– mówi Marek Kordowski, przewodniczący Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników IP Kwidzyn.

Rozmowy o podwyżkach w kwidzyńskim zakładzie IP trwają od października ubiegłego roku. Mimo mediacji nie udało się jednak dojść do porozumienia. Związkowy oczekują podwyżki w wysokości 415 zł brutto dla każdego pracownika, natomiast pracodawca oferuje 206 zł. Ostatnie spotkanie mediacyjne zaplanowano na czwartek, 20 lutego. Dlatego dzień wcześniej związkowcy postanowili zorganizować pikietę pod bramką zakładu.

- To nasze spotkanie tutaj świadczy o tym, że mamy zamiary jak najbardziej pokojowe. Nie ma z naszej strony żadnej agresji. Wszystko odbywa się w spokoju, z poszanowaniem własnych postaw i mam nadzieję, że negocjacje zakończa się sukcesem i dalej będą toczone w duchu wzajemnego poszanowania – tłumaczy Karol Chojecki, przewodniczący Związku Zawodowego Inżynierów i Techników IP Kwidzyn.

Zakładamy, że ta pikieta przyniesie jakiś rezultat, że pracodawca uzna, że pracownicy są zdeterminowani w stawianiu swoich żądań. Chcemy tych podwyżek. Nie wiemy jednak czy ta pikieta w tym pomoże. Jeśli nie to na kolejna zaprosimy już kolegów z innych zakładów i regionów

– mówił Marek Ziarkowski, przewodniczący Międzyzakładowej Komisji Związkowej NSZZ „Solidarność” IP Kwidzyn.

Ostatnie za zaplanowanych spotkań z mediatorem odbędzie się we czwartek, 20 lutego. Związkowcy liczą, że uda się na nim dojść do porozumienia. Jeśli nie rozważane jest rozpisanie referendum strajkowego i rozpoczęcia strajku w dowolnej formie.

- Będziemy się jednak nad tym zastanawiać dopiero wówczas, gdy mediacje nie przyniosą skutku. Do końca jest bowiem nadzieja, że w jakimś stopniu uda nam się wypracować porozumienie – dodaje M. Ziarkowski z NSZZ „Solidarność”.

Zarząd spółki International Paper Kwidzyn potwierdza, że od października jesteśmy w trakcie corocznego procesu negocjacji płacowych z przedstawicielami Związków Zawodowych. Aktualnie szukamy rozwiązania, które w świetle obecnych trudnych warunków ekonomicznych i operacyjnych będzie kompromisem możliwym do zaakceptowania przez obie strony. Po serii spotkań jesteśmy na etapie mediacji z udziałem niezależnego mediatora. Szanujemy prawo organizacji związkowych do przeprowadzenia akcji protestacyjnej, jednak osiągnięcie porozumienia możliwe jest jedynie poprzez kontynuację otwartego dialogu przy stole negocjacyjnym.

TOP 100 POMORSKICH FIRM - RAPORT:

POLECAMY NA STREFIE BIZNESU:

FLESZ: Część sklepów zamknięta z powodu koronawirusa.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

j
jhgf

amerika first hahahahahaaaa

M
Mao Tse Tung

A domagajcie się, domagajcie! I tak gó...o dostaniecie! niby dlaczego? "domagaczy się" w dziejach świata było wielu.Zygmunt III Waza domagał się Inflantów, Mao Tse Tung domagał się Tajwanu, a ostatnio niejaki ryży domagał się i nadal domaga się wysokiego odszkodowania od chińskiej firmy Covec, która porzuciła budowę A2. Tak, że wpisujecie się na bardzo długą listę tzw. "domagaczy się", szkoda, że na waszym domaganiu się, sprawa się zakończy!

E
Ewa
22 lutego, 17:22, Gość:

Rząd obiecał podwyżki to niech je teraz da.Czasami pracodawca chociaż by chciał podwyżkę dać to nie ma z czego.Pan Kaczyński rządzi się pieniędzmi pracodawców ,obiecał niebotyczne podwyżki pensji, tylko skąd pracodawcy mają na to brać .Dużo firm w tym roku upadło.Zamykają zakłady bo się nie opłaca.Pensje dla pracowników w górę od tego ZUS też w górę o podatkach nie wspomnę. A frachty pracodawców stoją od kilku lat w miejscu.

22 lutego, 17:26, Ewa:

Obiecać łatwo tylko skąd na to wziąć?

22 lutego, 19:29, Gość:

W tym przypadku jest skąd wziąść!

No to skąd wziąść?

G
Gość
22 lutego, 17:22, Gość:

Rząd obiecał podwyżki to niech je teraz da.Czasami pracodawca chociaż by chciał podwyżkę dać to nie ma z czego.Pan Kaczyński rządzi się pieniędzmi pracodawców ,obiecał niebotyczne podwyżki pensji, tylko skąd pracodawcy mają na to brać .Dużo firm w tym roku upadło.Zamykają zakłady bo się nie opłaca.Pensje dla pracowników w górę od tego ZUS też w górę o podatkach nie wspomnę. A frachty pracodawców stoją od kilku lat w miejscu.

22 lutego, 17:26, Ewa:

Obiecać łatwo tylko skąd na to wziąć?

W tym przypadku jest skąd wziąść!

E
Ewa
22 lutego, 17:22, Gość:

Rząd obiecał podwyżki to niech je teraz da.Czasami pracodawca chociaż by chciał podwyżkę dać to nie ma z czego.Pan Kaczyński rządzi się pieniędzmi pracodawców ,obiecał niebotyczne podwyżki pensji, tylko skąd pracodawcy mają na to brać .Dużo firm w tym roku upadło.Zamykają zakłady bo się nie opłaca.Pensje dla pracowników w górę od tego ZUS też w górę o podatkach nie wspomnę. A frachty pracodawców stoją od kilku lat w miejscu.

Obiecać łatwo tylko skąd na to wziąć?

G
Gość

Rząd obiecał podwyżki to niech je teraz da.Czasami pracodawca chociaż by chciał podwyżkę dać to nie ma z czego.Pan Kaczyński rządzi się pieniędzmi pracodawców ,obiecał niebotyczne podwyżki pensji, tylko skąd pracodawcy mają na to brać .Dużo firm w tym roku upadło.Zamykają zakłady bo się nie opłaca.Pensje dla pracowników w górę od tego ZUS też w górę o podatkach nie wspomnę. A frachty pracodawców stoją od kilku lat w miejscu.

Dodaj ogłoszenie