Proteinowe kulki na karpia jak kolorowe cukierki! Wędkowanie to wielka pasja Pawła. Tak się łowi taaaakie ryby! Galeria zdjęć z połowów

Anna Szade
Anna Szade
Nie każdy karp trafia na wigilijny stół w postaci obsmażonego dzwonka. Najpiękniejsze okazy uśmiechają się ze zdjęć szczęśliwych wędkarzy. Złote rybie łuski lśniące na kilkudziesięciokilogramowym ciele rozłożonym na macie to najlepsza nagroda za trud włożony w przygotowania do połowu. Wie o tym doskonale Paweł Ślusarczyk z Malborka, którego od lat fascynuje wędkarstwo karpiowe.

Karp uznawany jest za swojską rybę, a jednak pochodzi z dalekiego wschodu, a w Polsce pojawił się za sprawą zakonu Cystersów. Udomowionego karpia-lustrzenia hodowano co najmniej od połowy XIII wieku. Karpi tych, w odróżnieniu od ich dzikiej formy rzecznej, nie spotyka się w stanie naturalnym.

Emocje jak na rybach? Nie w przypadku karpia

Kto raz „połknął haczyk” i zakochał się w łowieniu karpi, tak szybko z tego nie rezygnuje. Karp może żyć nawet 20 lat. Przez wędkarzy uważany jest za rybę waleczną i przebiegłą. Nic dziwnego, może dorastać do 75 cm długości, choć rekordowe okazy miały nawet 110 cm. Do tego dodać trzeba, że może ważyć ponad 30 kg.

Jestem wędkarzem od małolata. Moje zainteresowania skierowane są w kierunku wędkarstwa karpiowego. Zasiadki karpiowe, namioty, gadżety, karpiowa kuchnia itp., cały ten sprzęt, ta cała otoczka, to właśnie jest to, co mnie fascynuje w wędkarstwie karpiowym. Karpiarstwo to trudna dziedzina wędkarstwa wymagająca dużo sprzętu, wiedzy a przede wszystkim czasu i cierpliwości – przyznaje Paweł Ślusarczyk z firmy Optimal Baits z Malborka.

Biznes powstał z pasji. Proteiny lubią nie tylko sportowcy

Udomowioną formę karpia znają pewnie wszyscy, bo charakterystyczny nieco garbaty grzbiet. To karp hodowlany, który ląduje w sklepach i później na talerzach. Dzikie karpie są podłużne, mają mniejszą głowę. Żywią się larwami owadów, ślimakami i innymi bezkręgowcami. Sposób jedzenia mają dość osobliwy: zasysają to, co znajduje się pyska, a później wypluwają, wyłapując to, co najszybciej opada na dno.

Paweł Ślusarczyk spędził niezliczone godziny na podglądaniu zwyczajów karpi. Aż w końcu pasja stała się pomysłem na własny biznes.
- Założyłem firmę pod koniec 2018 r. Historia wydaje się krótka, ale decyzja zapadła po wielu zasiadkach karpiowych z przyjaciółmi, setkach przegadanych godzin nad wodą, przetestowaniu setek kilogramów kulek proteinowych. W końcu na jednej z takich wypraw padło bardzo proste słowo: „Zakładaj”. Nadzór nad firmą objął weterynarz i zacząłem produkcję – opowiada Paweł Ślusarczyk.

Jego produkty przypominają… kolorowe owocowe cukierki. Co ciekawe, aromat i kolor kulek karpiowych jest nieprzypadkowy. Ma on skutecznie zwabiać ryby wędkarze potwierdzają, że kulki zanętowe o słodkim zapachu lub aromacie owocowym doskonale się sprawdzają.

Tak naprawdę jednak to niewielkie kulki będące mieszankami mączki rybnej i różnych innych składników: białek zwierzęcych, roślinnych i mlecznych, aminokwasów, nasion oleistych, przypraw.. Każdy, kto łowi karpie, używając odpowiednich kulek tonących, odnosi sukcesy. Wędkarze potwierdzają, że kulki zanętowe o zapachu nuty słodkiej lub innych aromatów owocowych są w tym przypadku szczególnie skuteczne.

- Lubię robić kulki proteinowe, po prostu się tym zaraziłem, cały ten proces „od miksu do kulki”, od ważenia mączek na miks, rozbijanie jaj, odmierzanie płynnych składników, rolowanie, aż po parowanie i pakowanie. Różnorodność aromatów, specyficzny zapach na linii produkcyjnej aż po sprzęt. Czuję wtedy, że moje hobby spełnia się od podstaw, od momentu, gdy nie ma nic, do chwili, gdy trzymam nad matą tego wymarzonego karpia 20 kg plus – śmieje się Paweł Ślusarczyk.

Czym żywi się dziki karp? Przynęty muszą mu smakować

Nim kolejne produkty, na które karpie będą miały apetyt znajdą się sprzedażowej półce, są sprawdzane w naturalnym środowisku. Pan Paweł chętnie tworzy kolejne menu degustacyjne.

Pomysły do tworzenia nowych przepisów na kulki proteinowe czerpię z obserwacji wody podczas zasiadek karpiowych. Podpatruję zachowania ryb, co pobierają o danej porze dnia, porze roku. Bywa, że wygrzewające się przy powierzchni karpie czy amury zainteresują się jakąś przekąską, która wpadnie do wody i to daje mi wyraźny sygnał na wyciągnięcie wniosków. Karp złowiony w nocy i przetrzymany w worku „powie” mi co wczoraj mu smakowało. Wyraźnych sygnałów jest mnóstwo, trzeba je tylko przechwycić i przenieść na roller. Takie wypady dają mi powera do działania i nakręcają coraz mocniej, ale przede wszystkim relaksują i edukują – tłumaczy Ślusarczyk.

Karpie przysmaki sprawdzane są nie tylko przez producenta, ale całą grupę testerów.
- Etap testowania to długi proces, w którym trzeba się zmierzyć z niejednym wyzwaniem. Zasiadki karpiowe w deszczu, palącym słońcu czy nawet w mrozie, takie warunki po prostu trzeba zaliczyć – przyznaje nasz rozmówca.

A to dlatego, by wędkarze nie poczuli rozczarowania na brzegu, że żadna ryba nie skusiła się na karpi catering. Pan Paweł doskonale wie, jak to jest.

- Rozumiem trud i wysiłek włożony przez moich klientów, od momentu wyboru kulki proteinowej, miejscówki, aż do momentu wyczekanej ryby. Zdaje sobie z tego sprawę i przenoszę na siebie część odpowiedzialności, że to właśnie ta, przynęta okazała się tzw. złotą kulką proteinową. Głęboka czy płytka woda, zamulone dno czy twarde, taką kulkę proteinową trzeba sprawdzić zanim trafi do czyjejś torby karpiowej – uważa Paweł Ślusarczyk.

Sezon na karpia. Czego potrzebuje wędkarz?

Nie ma sztywnej daty wyznaczającej początek czy koniec sezonu karpiowego. Sezon karpiowy trwa w zasadzie do późnej jesieni.

Oto, co się przyda podczas wyprawy na karpie:

  • namiot karpiowy, ewentualnie zwykły, który nie przepuszcza wody,
  • wygodne siedzenie,
  • ciepły śpiwór,
  • wygodne, niekrępujące ruchów ubranie,
  • naładowany telefon komórkowy,
  • aparat fotograficzny, by zrobić zdjęcie złowionego okazu,
  • waga, mata, latarka, sygnalizatory, swingery, podbierak.

Warto dodać, że złowione i przytulone przez wędkarzy karpie wracają do wody po zrobieniu pamiątkowej fotografii. Jak bardzo są w tych chwilach szczęśliwi, można przekonać się oglądając galerię zdjęć. Na Instagramie na profilu Optimal Baits jest ich jeszcze więcej.

Czy biały chleb jest zdrowy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie