Pomorze: Skuty lodem Bałtyk chroni brzeg

Krzysztof Miśdzioł, Roman Kościelniak
Lodowe pagórki na granicy lądu i Bałtyku u nasady Półwyspu Helskiego. Spacer po nich jest bardzo niebezpieczny
Lodowe pagórki na granicy lądu i Bałtyku u nasady Półwyspu Helskiego. Spacer po nich jest bardzo niebezpieczny Krzysztof Miśdzioł
Udostępnij:
Zamrożony częściowo Bałtyk powoduje, że morskie fale nie zabierają brzegu, jak to zwykle ma miejsce podczas zimowych sztormów. Ląd jest bezpieczny, ale spacerujący po lodzie ludzie już nie. Służby apelują o rozsądek.

Dzięki niskim temperaturom ląd jest bezpieczny.
- My się więc z takiej aury cieszymy - przyznaje Anna Stelmaszyk-Świerczyńska, zastępca dyrektora Urzędu Morskiego do spraw technicznych. UM jest odpowiedzialny za ochronę brzegów.

Srogi mróz nie tylko skuł wody jezior i zatok, ale nawet brzegów otwartego morza. We Władysławowie u nasady Półwyspu Helskiego można nawet oglądać lodowe góry oddzielające ląd od Bałtyku. Pod nimi jest zamarznięta woda.

To miejsce jest szczególne. Po pierwsze, to wyjątkowo wąski fragment półwyspu, po drugie, to właśnie tutaj najczęściej zimowe sztormy zabierają brzeg.

Dlatego Urząd Morski prowadzi tu stale tzw. refulację. Polega ona na przepompowywaniu rurami piasku z dna morskiego na brzeg, aby stworzyć w ten sposób zaporę przed falami i odbudować to, co morze już zabrało.

Na władysławowskiej plaży widać składowane rury, a kilkaset metrów od brzegu na wodzie unosi się specjalna tratwa, do której są one na czas przerzutu piasku podłączane. Ale nie widać pogłębiarki, która wydobywałaby piasek z dna. Refulacja się nie odbywa.

- Zaczęliśmy prace w styczniu, ale właśnie warunki pogodowe zmusiły nas do przerwania operacji. Nie można układać rur w zamarzniętej części morza. Ale też dzięki lodom brzeg jest póki co bezpieczny - tłumaczy Stelmaszyk-Świerczyńska.

Narzucanie piasku rozpocznie się, jeśli tylko wzrośnie temperatura, być może już w przyszłym tygodniu.

Tymczasem warto zwrócić uwagę na nietypowy zimowy krajobraz Bałtyku. Od lat nie zamarzał on w tej części regionu, a z powodu sztormów plaża u nasady Półwyspu Helskiego w zimowych miesiącach niemal zupełnie znikała, zabierana przez wzburzone fale.

Czytaj też: Spacer bez wyobraźni po zamarzniętej zatoce

Teraz plaża u nasady mierzei jest szeroka, ale nie wiadomo, gdzie się kończy, bo lód zakrywa część lądu i wody. Dlatego zdecydowanie nie powinniśmy wspinać się po atrakcyjnie wyglądających lodowych wzniesieniach. Nie wiadomo bowiem, czy pod nimi jest jeszcze piasek, czy już wody Bałtyku.

W piątek wojewoda pomorski Roman Zaborowski wystosował apel o zapewnienie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa w związku z przypadkami wchodzenia ludzi na zamarznięte akweny. Wojewoda zwrócił się do prezydentów Trójmiasta i starostów nadzatokowych powiatów - puckiego, nowodworskiego i gdańskiego o zwiększenie patroli na zagrożonych obszarach - po to, by o ograniczyć przypadki wchodzenia na zamarznięte wody Zatoki Gdańskiej i Puckiej.

Grupa wolontariuszy ze Szkoły Pływania i Ratownictwa Wodnego BORN TO RESCUE będzie podczas nadchodzącego weekendu pomagać służbom ratowniczym, Straży Miejskiej i policji w Gdyni i interweniować, gdy niefrasobliwi spacerowicze zechcą wchodzić na zamarznięte wody Zatoki Gdańskiej.

Czytaj też: Ratownicy patrolują plaże
Na łamach "Dziennika Bałtyckiego" opisywaliśmy coraz częstsze przypadki bezmyślnego zachowania się niektórych mieszkańców Pomorza i turystów. Traktują oni zamarznięte akweny jako miejsce do spacerowania czy rekreacji. Policjanci i strażacy od początku zimy przestrzegają, że wchodzenie na zamarznięte akweny może się zakończyć tragicznie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie