Płaskorzeźba z twarzą Karola Śliwki, autorstwa tajemniczego...

    Płaskorzeźba z twarzą Karola Śliwki, autorstwa tajemniczego gdyńskiego rzeźbiarza, trafiła na aukcję na rzecz WOŚP

    Dorota Abramowicz

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Płaskorzeźba z twarzą Karola Śliwki, autorstwa tajemniczego gdyńskiego rzeźbiarza, trafiła na aukcję na rzecz WOŚP

    ©TEWU/Facebook

    Tajemniczy gdyński rzeźbiarz, ukrywający się pod pseudonimem Tewu kolejny raz przyłącza się do Wielkiej Orkiestry Światecznej Pomocy. Tym razem artysta, zdecydował się przekazać na aukcję płaskorzeźbę, przedstawiającą Karola Śliwkę, zmarłego we wrześniu ub. roku, jednego z najważniejszych twórców znaku XX wieku.
    Płaskorzeźba z twarzą Karola Śliwki, autorstwa tajemniczego gdyńskiego rzeźbiarza, trafiła na aukcję na rzecz WOŚP

    ©TEWU/Facebook

    O Karolu Śliwce, twórcy funkcjonującego od kilkudziesięciu lat znaku PKO BP, Instytutu Matki i Dziecka, Polskiej Fundacji Pokoju, Biblioteki Narodowej, Domu Towarowego Smyk w Warszawie opowiadała ciesząca sie ogromnym zainteresowaniem wystawa w Muzeum Miasta Gdyni.

    Czytaj także: Karol Śliwka, słynny grafik, twórca plakatów, grafik, znaczków pocztowych, opakowań, okładek i znaków firmowych zmarł w wieku 85 lat



    Śliwka zaprojektował także opakowania czekolad Wedla, kosmetyków Wars i papierosów Giewont. W momencie otwarcia wystawy 86-letni projektant był już bardzo chory, zmarł we wrześniu ub. roku.

    - Projekt płaskorzeźby wykonałem wiosną 2018 roku. Plakieta składa się z dwóch części i przedstawia wizerunek Karola Śliwki z zakomponowanymi wokół znakami jego autorstwa. W brązie zostały odlane trzy egzemplarze płaskorzeźby - pisze na swojej stronie na Facebooku Tewu. - Pierwszy z nich, wraz z osobistą dedykacją, został podarowany Karolowi Śliwce w lipcu 2018 roku. Plakieta była podziękowaniem Muzeum Miasta Gdyni dla artysty. W tym czasie w Muzeum prezentowana była pierwsza i największa monograficzna wystawa Karola Śliwki (Karol Śliwka. Polskie Projekty Polscy Projektanci 7.07.2018 - 11.11.2018). Drugi egzemplarz został włączony do zbiorów Muzeum Miasta Gdyni, a trzeci, należący do mnie, przekazuję na aukcję WOŚP.

    Tewu jest absolwentem wydziału rzeźby gdańskiej ASP. Od niespełna trzech lat na gdyńskich ulicach pod osłona nocy ustawia betonowe rzeźby. Część z nich pada łupem wandali lub złodziei (jak m.in.siedzący na chodniku przy ul. 10 Lutego betonowy chłopiec, prezent artysty na 92 urodziny miasta) inne nadal można zobaczyć na ul. Abrahama (dziewczynka przy czerwonej jurcie) lub na ścianie budynku na rogu ulic Starowiejskiej i Władysława IV.

    W ubiegłym roku wykonana przez Tewu maleńka figurka ludzika Lego została sprzedana na aukcji WOŚP za tysiąc złotych.

    Do udziału w aukcji można przystąpić TUTAJ

    ***

    Reportaż o "gdyńskim Banksy'm"


    Wrześniowa noc ubiegłego roku, skwer Kościuszki w Gdyni. Dawno już minęła północ, pusto na ulicach, bary pozamykano, nawet najwytrwalsi imprezowicze wrócili do domów.

    Wyruszają we dwójkę, Tewu z kolegą. W plecaku niosą Chłopca. Niecały metr wzrostu, z 16 kilogramów wagi. Beton. Na samym końcu skweru, w pobliżu mariny z murku wystają cztery, pozostawione nie wiadomo przez kogo i nie wiadomo po co, pręty. Na jednym z nich stawiają lekko pochylonego Chłopca, z rękami założonymi z tyłu, obracającego smutną, a może tylko zamyśloną, jak utrzymuje rzeźbiarz, twarz w stronę morza. Klej wiąże beton w pięć minut. Koniec akcji.

    Chłopiec wpatrzony w morze stoi na murku miesiąc, może dłużej. Potem znika. Ci, którzy zabrali rzeźbę, dobrze oczyścili pręty, pozostawiając na powierzchni muru jedynie okrągły, lekko widoczny ślad po cokole.

    - I tak przetrwał dłużej, niż myślałem - odpowiada Tewu, gdy pytam, czy nie boli go zniknięcie Chłopca. - Dlaczego zniknął? Nie wiem. Może skuto go na zlecenie właściciela terenu, być może bezinteresownie zniszczono, aby zniszczyć, a może też ktoś postanowił go sobie zabrać i postawić na przykład w ogródku.

    Pozostały zdjęcia, a w piwnicy jeszcze dwaj bracia-bliźniacy Chłopca, z tej samej stworzeni formy. Bo Tewu wymyślił, że jednego Chłopca zrobi dla siebie, drugiego dla kogoś, a trzeciego dla Gdyni. Rodzinnego miasta, jak jego rzeźby, zbudowanego z betonu.

    Całość październikowego reportażu Doroty Abramowicz o Tewu i zdjęcia jego rzeźb na stronie plus.dziennikbaltycki.pl:


    Aby przejść do reportażu, kliknij w zdjęcie:


    Przegląd najważniejszych wydarzeń ostatnich dni:



    POLECAMY NA DZIENNIKBALTYCKI.PL:






    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    O!

    Em (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    "pierwsza i największa monograficzna wystawa"

    Skoro pierwsza to chyba i największa... O.o

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Wideo

    Polecamy

    "Pomaganie przez gotowanie". Nasza akcja charytatywna!

    POMORZE - region wolności

    POMORZE - region wolności

    Program MiauCzat. Fit Lovers w nowym programie!

    Program MiauCzat. Fit Lovers w nowym programie!