PKN Orlen przejmuje Lotos. Krzysztof Bosak, Konfederacja: Nieopłacalny projekt bez podstaw ekonomicznych

Rafał Mrowicki
Rafał Mrowicki
12.06.2020 rzeszow krzysztof bosak kandydat konfederacja na prezydenta rp wiec wyborczy rzeszowski rynek fot krzysztof kapica K_kapica_afk
Warunki podyktowane przez Komisję Europejską są nieakceptowalne. Żadna odpowiedzialna osoba gospodarująca mieniem Skarbu Państwa by ich nie zaakceptowała. To przyczyna, dla której Komisja Europejska takie warunki podyktowała po ponad roku zwlekania i czekaniu na wynik wyborów parlamentarnych w zeszłym i prezydenckich w tym roku – powiedział Krzysztof Bosak. Poseł Konfederacji i niedawny kandydat na prezydenta RP skomentował fuzję Lotosu i Orlenu podczas konferencji prasowej przed Sejmem.

PKN Orlen przejmuje Lotos. Jest decyzja KE

W tym tygodniu Komisja Europejska wydała zgodę na przejęcie Grupy Lotos przez PKN Orlen. Postawiła jednak warunki, takie jak zbycie 80 proc. stacji benzynowych i 30 proc. akcji gdańskiego koncernu. Niedawno PKN Orlen przejął gdański koncern energetyczny Energa SA.

Fuzji obu firm sprzeciwiają się pomorscy politycy opozycji oraz samorządowcy. Obawiają się, że miasto Gdańsk oraz region stracą wpływy podatkowe, mieszkańcy stracą. Nazywają to też politycznym odwetem na niepokornym regionie. Większość mieszkańców Pomorza nie popiera rządu Prawa i Sprawiedliwości, co pokazało kilka ostatnich elekcji.

PKN Orlen przejmuje Lotos. Stanowisko posła Konfedracji Krzysztofa Bosaka

W piątek 17.07.2020 r. głos w sprawie przejęcia Lotosu przez Orlen zabrał Krzysztof Bosak, poseł Konfederacji oraz jej niedawny kandydat na prezydenta RP. Zwołał konferencję prasową w pobliżu Sejmu.

– Warunki podyktowane przez Komisję Europejską są nieakceptowalne – zaczął Krzysztof Bosak. – Żadna odpowiedzialna osoba gospodarująca mieniem Skarbu Państwa by ich nie zaakceptowała. To przyczyna, dla której Komisja Europejska takie warunki podyktowała po ponad roku zwlekania i czekaniu na wynik wyborów parlamentarnych w zeszłym i prezydenckich w tym roku.

– Z perspektywy Brukseli widać, że w Polsce władza się nie zmienia, więc przedstawia warunki, mając świadomość, że ktoś działający odpowiedzialnie ich nie przyjmie, a jeżeli przyjmie to ze szkodą dla interesów gospodarczych – dodał.

Zdaniem Krzysztofa Bosaka, nie będzie to fuzja, a przejęcie tylko części Lotosu „w zamian za wpuszczenie na rynek niewiadomych graczy zagranicznych i przekazanie im zmodernizowanych ogromnym wysiłkiem inwestycyjnym Lotosu najatrakcyjniejszych aktywów”.

– Połowa mocy produkcyjnej rafinerii Lotosu ma być oddana w obce ręce. To nie stacje benzynowe są najważniejsze, najważniejsza jest infrastruktura przesyłowa, Naftoport, bramy na polski rynek. Warunki dyktowane przez Komisję Europejską to otworzenie pierwszej bramy na polski rynek, czyli Naftoportu, na graczy niewiadomego pochodzenia, graczy z całego świata, podobnie oddanie im połowy mocy produkcyjnej Lotosu.

– Argumentacja, którą przedstawia prezes Daniel Obajtek, jest całkowicie fałszywa. Mówi, że tworzy koncern. W sferze propagandy robi to,

w sferze rzeczywistej będzie musiał wpuścić nowego gracza zagranicznego na polski rynek, który przejmie kluczowe aktywa.

– Tak zostały skonstruowane warunki Komisji Europejskiej, by nowy gracz stał się realną konkurencją dla dwóch państwowych koncernów. Trzeba być oderwanym od rzeczywistości, by uznać te warunki za korzystne – mówił Krzysztof Bosak.

Polityk Konfederacji zwrócił uwagę na podobną kwestię, co pomorscy samorządowcy. Skarb Państwa ma w Orlenie zaledwie ok. 30 proc. udziałów, podczas gdy w Lotosie ma ponad połowę.

– Jeżeli chcielibyśmy koncentrować spółki Skarbu Państwa o strategicznym znaczeniu, to powinniśmy to robić wokół koncernu, w którym Skarb Państwa ma większościowy pakiet akcji – mówił Krzysztof Bosak. – Zapowiedziane jest, że z Orlenem połączony zostanie PGNiG. Znowu spółka, w której państwo ma większościowy pakiet akcji.

Gdy zmieni się orzecznictwo europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, to zmieni się kontrola nad Orlenem. Tworzenie takiego państwowego konglomeratu pod pretekstem dobrego zarządzania jest likwidowaniem podziału, który mamy w tej chwili, bo czym innym zajmuje się Lotos, a w czym innym specjalizuje się Orlen.

– Pan Obajtek już dawno nie będzie prezesem Orlenu, gdy zostaniemy z problemami, które stworzył. Spadnie dywidenda z produktów ropopochodnych. Po realizacji warunków Komisji Europejskiej, ona nie będzie trafiać do Skarbu Państwa. Zysk będzie czerpał ktoś inny, nie polski właściciel. Orlen będzie musiał dzielić się częścią zysków z infrastruktury, którą postawi na życzenie Komisji Europejskiej.

– Jest to nieopłacalny projekt, który nie ma podstaw ekonomicznych.

– Prezes Obajtek broni się, że będzie to wymiana aktywów, że zostaną przejęte inne instalacje czy stacje zagraniczne w zamian za oddanie polskich. Ale jeżeli Orlen jest firmą, która dysponuje dużym zasobem kapitałowym, to dlaczego nie zakupi stacji Lotosu, tak jak zakupił stacje w Czechach czy Niemczech? Nie trzeba dokonywać tej niemądrej wymiany aktywów, o której my teraz nic nie wiemy. To, co chce zrobić prezes Obajtek, co chyba niechętnie widzi premier Morawiecki – dodał poseł Konfederacji.

Co w Polsce drożeje najszybciej?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie