O brązowym medalu zadecyduje piąty mecz

Rafał Cybulski
Piąty mecz w środę, w urodziny Macieja Mroczkowskiego
Piąty mecz w środę, w urodziny Macieja Mroczkowskiego K. Marianowski
Udostępnij:
MMTS Kwidzyn wykonał plan minimum, wygrał jeden z dwóch wyjazdowych meczów ze Stalą Mielec i w walce o brąz remisuje 2:2. W sobotę kwidzynianie wygrali 35:27, a w niedzielę ulegli rywalom 25:30.

Po dwóch niezbyt udanych meczach w Kwidzynie można było mieć obawy co do formy szczypiornistów MMTS. Niepokoiła też atmosfera, bo Zbigniew Markuszewski nie pojechał do Mielca z powodu ślubu syna, a po sezonie ponoć i tak odchodzi do Głogowa. Kwidzynianie pokazali jednak klasę i udowodnili, że dwa medale w poprzednich sezonach nie były dziełem przypadku.

Przede wszystkim już sam początek był wręcz wymarzony. MMTS zaczął od prowadzenia 5:0, a w 20 minucie było już 15:5. W bramce kwidzynian cuda wyczyniał Sebastian Suchowicz (to on oficjalnie prowadził zespół w tym meczu), a w ataku popisową partię rozgrywał Michał Adamuszek, który w pierwszej połowie aż 7 razy wpisał się na listę strzelców.

Koniec pierwszej połowy i początek drugiej były nieco słabsze w wykonaniu MMTS i gospodarze zdołali nieco zniwelować straty. W 33 minucie zrobiło się tylko 18:12, ale potem kwidzynianie zadali decydujący cios. Wystarczyło kilka udanych akcji w obronie i kilka skutecznych kontrataków, a w 45 minucie MMTS prowadził już 26:14. Na kwadrans przed końcem losy meczu były więc rozstrzygnięte i w końcówce kwidzynianie mogli już oszczędzać siły na niedzielny mecz. Warto jeszcze odnotować, że po przerwie prym w szeregach kwidzynian wiedli Robert Orzechowski i Damian Kostrzewa.

- Jako drużyna byliśmy wręcz monolitem. Z każdej akcji się cieszyliśmy, sporo nam wychodziło, a teraz mamy w zapasie piąty mecz w Kwidzynie - podsumował Sebastian Suchowicz.

W niedzielę od samego początku wszystko układało się tak, jakby kwidzynianie rzeczywiście chcieli fetować medal przed własną widownią. Tym razem od samego początku górą byli gospodarze. W 10 minucie MMTS przegrywał już 3:6, a potem 2-3-bramkowa przewaga Stali utrzymywała się przez kolejny kwadrans. Co gorsza, w ciągu ostatnich pięciu minut pierwszej połowy mielczanie zdołali jeszcze zwiększyć dystans i na przerwę schodzili z pięciobramkową zaliczką.

Po przerwie Stal nadal kontrolowała wydarzenia na boisku. Wprawdzie w 50 minucie po golu Damiana Kostrzewy MMTS zmniejszył straty do trzech goli (18:21), ale krótko potem wszystko wróciło do "normy" i Stal triumfowała 30:25, wyrównując stan rywalizacji na 2:2. Piąty decydujący mecz zostanie rozegrany w środę, w Kwidzynie.

BRW Stal Mielec - MMTS Kwidzyn 27:35 (11:18)

Stal: Wolański - Sobut 8, Albin 6, Babicz 3, Janyst 2, Szpera 2, Kubisztal 2, Wilk 1, Gawęcki 1, Basiak 1, Krzyszofik 1, Chodara

MMTS: Suchowicz, Jedowski - Adamuszek 8, Orzechowski 8, Kostrzewa 5, Mroczkowski 3, Peret 3, Krieger 2, Rosiak 2, Rombel 2, Pacześny 1, Seroka 1

Kary: Stal - 4 min; MMTS - 6 min

Sędziowali: Grzegorz Budziosz i Tomasz Olesiński (Kielce)

BRW Stal Mielec - MMTS Kwidzyn 30:25 (15:10)

Stal: Wolański - Babicz 7, Kubisztal 7, Albin 5, Sobut 3, Szpera 3, Gawęcki 2, Janyst 2, Basiak 1, Krzyszofik, Chodara, Wilk

MMTS: Suchowicz, Jedowski - Kostrzewa 5, Seroka 4, Waszkiewicz 4, Peret 3, Rombel 3, Krieger 2, Mroczkowski 2, Orzechowski 2, Adamuszek, Pacześny, Rosiak

Stan rywalizacji: 2:2

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie