Konflikt w UCK w Gdańsku. Prof. Krzysztof Preis złożył rezygnację. Jak ta decyzja wpłynie na poziom leczenia w Klinice Położnictwa UCK?

Dorota Abramowicz
Dorota Abramowicz
Konflikt w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym po zwolnieniu czterech położników Karolina Misztal
Piątek, 30 kwietnia był ostatnim dniem pracy prof. dr hab. n. med. Krzysztofa Preisa na stanowisku ordynatora Kliniki Położnictwa Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Znany nie tylko na Pomorzu specjalista w dziedzinie położnictwa i ginekologii, autor pionierskich operacji ratujących życie dzieci w łonach matek zrezygnował ze stanowiska, po tym jak dyrekcja placówki podjęła decyzję o zakończeniu współpracy z czterema lekarzami, którzy osiągnęli już wiek emerytalny. Czy oznacza to koniec ośrodka medycyny perinatalnej w Gdańsku? – Nie przewidujemy znaczących zmian w zakresie pracy kliniki – mówi Jakub Kraszewski, dyrektor naczelny UCK.

Prof. Krzysztof Preis odchodzi z UCK w Gdańsku. Jakie są powody rezygnacji?

Informacja o nagłej rezygnacji prof. dr. hab. n. med. Krzysztofa Preisa ze stanowiska ordynatora Kliniki Położnictwa pojawiła się w połowie ubiegłego tygodnia, po tym jak ceniony położnik powiedział o tym w wywiadzie dla „Dziennika Bałtyckiego”. I była dużym zaskoczeniem.

Prof. Preis związany był z Kliniką Położnictwa od 1984 r., a po jego powrocie z Francji na początku lat 90. XX w., gdzie przebywał na stypendium ufundowanym przez tamtejszy rząd, zaczął się rozwój nowoczesnej perinatologii w Gdańsku. Dzięki transfuzjom krwi u płodów przestały umierać dzieci urodzone z konfliktem serologicznym, a przeprowadzane wspólnie z prof. Małgorzatą Świątkowską pionierskie podówczas zabiegi w łonach matek uratowały kilkaset dzieci z ciąż bliźniaczych. Tu też przeprowadzono pierwszy w Polsce zabieg zamknięcia przepukliny oponowo-rdzeniowej na otwartej macicy. Do dziś do Gdańska na zabiegi fetoskopowe (laserowe zamknięcie naczyń krwionośnych u nienarodzonych jeszcze bliźniąt) przyjeżdżały kobiety z całej Polski.

Jaka była przyczyna niespodziewanej rezygnacji prof. Preisa?

– Po tym jak dyrekcja UCK postanowiła zwolnić czterech najstarszych specjalistów z Kliniki Położnictwa, a pani prof. Małgorzacie Świątkowskiej ograniczono możliwość działalności klinicznej, zdecydowałem się odejść – tłumaczył położnik w wywiadzie dla „Dziennika Bałtyckiego”. – Są to wprawdzie osoby w wieku emerytalnym, ale ukończenie przez doświadczonego lekarza 62 lat nie oznacza, że nie może on pracować.

– Decyzja dyrekcji sprawiła, że nie miałbym już oparcia w moich równolatkach, osobach, które razem ze mną tworzyły przez 37 lat ten ośrodek. Stworzono mi warunki ograniczonej pracy i nie mogę już dłużej być odpowiedzialny za potężne przedsięwzięcie, jakim jest największa klinika położnictwa w Polsce.

Prof. Krzysztof Preis odchodzi z UCK w Gdańsku. Co na to dyrekcja placówki?

Zdaniem prof. Preisa, odejście doświadczonych specjalistów, wykonujących większość zabiegów wewnątrzmacicznych, może wpłynąć na poziom leczenia w klinice UCK.

– Nie widzę zainteresowania dyrekcji UCK utrzymaniem naszego ośrodka perinatalnego – stwierdził profesor.

Dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Kliniczego Jakub Kraszewski nie chce szeroko komentować tych słów, uważając, że należy poczekać, aż miną emocje. Na nasze pytania dotyczące przyczyn konfliktu, powodów zwolnienia specjalistów oraz sytuacji kliniki po ich odejściu, otrzymaliśmy jedynie krótką wypowiedź.

– Pan profesor złożył wypowiedzenie i to jego decyzja – twierdzi dyrektor UCK. – Nikt nie chciał go zwalniać. A z uwagi na dużą liczbę doskonałych specjalistów położników, podziękowaliśmy jedynie za współpracę czterem lekarzom w wieku emerytalnym. Osoby te nie wykonywały zabiegów perinatalnych. Z zespołu zwolnił się tylko jeden specjalista z tej dziedziny. Sytuacja jest trochę zaskakująca, ale nie przewidujemy jakichś znaczących zmian w zakresie pracy kliniki.

Nieoficjalnie mówi się, że problemem mogła być niewystarczająca, zdaniem dyrekcji, wymiana pokoleniowa w klinice. Od dwóch lat miano naciskać na prof. Preisa, by zastąpił starszych specjalistów młodszymi. Ponoć skutkowało to rezygnacją z pracy w UCK młodych lekarzy, skarżących się na brak możliwości rozwoju. Obecnie Klinika Położnictwa po odejściu prof. Preisa i jego współpracowników zatrudnia 25 specjalistów.

Innym problemem, podnoszonym przez władze UCK, były słabe wyniki finansowe kliniki. Wynikały one głównie ze zbyt niskiej wyceny porodów przez NFZ, ale także ze wzrostu wydatków po przeprowadzce położnictwa ze starego szpitala przy ul. Klinicznej w Gdańsku do nowoczesnej siedziby w kompleksie przy ul. Dębinki.

Prof. Krzysztof Preis pozostanie konsultantem wojewódzkim

Niewiele osób chce oficjalnie wypowiadać się na temat konfliktu w UCK. Dr Jerzy Karpiński, dyrektor Wydziału Zdrowia Urzędu Wojewódzkiego zapewnia jedynie, że wysoko ceniony przez niego prof. Krzysztof Preis jest i pozostanie konsultantem wojewódzkim.

Prof. Preis na razie nie chce zdradzać przyszłego miejsca pracy i tego, czy będzie tam nadal wykonywał zabiegi wewnątrzmaciczne.

– Przestaję być lekarzem jedynie w UCK – podkreśla. – Nadal będę nauczać studentów i prowadzić prace badawcze w Gdańskim Uniwersytecie Medycznym.

Prof. dr hab. n. med. Krzysztof Preis
Prof. dr hab. n. med. Krzysztof Preis Fot. Grzegorz Mehring / Polskapresse

Jakie warunki oferują pomorskie porodówki? Sprawdziliśmy Uni...

MEDYCZNE RANKINGI. NAJLEPSI SPECJALIŚCI W TRÓJMIEŚCIE I NA POMORZU

Od 15 maja bez maseczek, ale tylko na powietrzu

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Bardzo jest mi przykro czytać taką wiadomość.Około 4 lata temu Pani Profesor Małgorzata Świątkowska uratowała moją bliźniaczą ciąże, przeszłam zabieg laserowego dzielenia żył będąc w ciąży, Dzieci urodziły się w 30-tym tygodniu ciąży. Dzisiaj jestem szcześliwą Mamą, miałam kontakt również z Panem Profesorem Preisem oraz innymi lekarzami będąc w szpitalu jeszcze przy ulicy Klinicznej. Zespół bardzo pomocny w tej trudnej sytuacji w której się znalazłam razem z moimi nienarodzonymi Dziećmi oraz pózniej kiedy przechodziłyśmy m.in. przez ojom.Nie jestem lekarzem natomiast odsuwanie Lekarzy z ogromną wiedzą oraz doświadczeniem według mnie jest tylko wielką szkodą dla Naszego regionu i nietylko.

Młodzi Lekarze nie będą już mnieli możliwości konsultacji z Profesorem a walka na tych oddziałach jest o Śmierć lub Życie.Mam nadzieje, że prawdopodobne konflikty międzyludzkie nie zabiorą "Wielkich Nazwisk" UCK.

G
Gość

Sytuacja w UCK nie jest konfliktem. To kolejna w ostatnich tygodniach kompromitacja GUM i jej rektora, bo to on za to wszystko odpowiada - dobierając ludzi do współpracy (pierwsza to sytuacja, która pokazała w jaki sposób traktuje się na uczelni studentów, dojąc ich z pieniędzy – co postawiło pod znakiem zapytania kształcenie studentów skandynawskich).

Każda firma i instytucja swoją pozycję zawdzięcza ludziom, którzy ją tworzą. Zespół profesora Preisa był obecnie (po zniszczeniu zespołu profesora Dębskiego) najlepszym w Polsce w dziedzinie operacji wewnątrzmacicznych wad płodu).

Szanuję Pana Profesora Preisa za to, że pokazał co to znaczy ponosić odpowiedzialność za pracę zespołu, którym się kieruje.

Profesor Małgorzacie Świątkowskiej składam wyrazy ogromnego szacunku za jej pracę i podziwiam za solidarność z zespołem.

Dyrektor UCK być może nie wie jeszcze, że ilość osób zatrudnionych nie decyduje o jakości i specyfice wykonywanych prac – tym bardziej w klinice wysokospecjalistycznej.

Współczuję młodym pracownikom kliniki, którzy tę sytuację wywołali – doprowadzili do upadku zespół, z którym prawdopodobnie się utożsamiali i wiązali nadzieję na swój rozwój zawodowy i naukowy. Nie potrafili połączyć swoich marzeń o karierze z odpowiedzialnością za swoje czyny. I stali się mimowolnie narzędziem w ręku tych, którzy do takiej sytuacji dążyli. Lekarzy mamy przecież tak dużo, że niech jak najszybciej odchodzą na emerytury. Młodzi hunweibini czekają na ich miejsce.

Gratuluję rektorowi, że w 101 rocznicę utworzenia w Gdańsku kliniki położniczej udało mu się skutecznie ją zniszczyć i sprowadzić do poziomu typowego oddziału w szpitalu powiatowym.

Teraz, zgodnie z intencją obecnych władz kraju, każde dziecko będzie można ochrzcić – nieważne w jakim stanie się urodzi.

Dodaj ogłoszenie