Komisarz wyborczy w Gdańsku wygasił mandat tragicznie zmarłego prezydenta Pawła Adamowicza

Ewelina Oleksy
Karolina Misztal
Komisarz wyborczy w Gdańsku wydał dziś, 16 stycznia, postanowienie ws. wygaśnięcia mandatu Pawła Adamowicza.

Komisarz Wyborczy w Gdańsku, w wydanym 16 stycznia postanowieniu, stwierdza wygaśnięcie mandatu prezydenta Pawła Adamowicza w związku z jego śmiercią.

- Postanowienie przekazuje się Wojewodzie Pomorskiemu oraz Przewodniczącemu Rady Miasta Gdańska. Postanowienie wchodzi w życie z dniem podpisania - informuje Marek Jasiński, komisarz wyborczy w Gdańsku.

Do czasu przedterminowych wyborów, obowiązki prezydenta Gdańska pełni Aleksandra Dulkiewicz. Datę wyborów wyznaczyć ma premier Mateusz Morawiecki. Decyzji w tej sprawie jeszcze nie ma.

Zgodnie z ustawą, premier musi zarządzić wybory w terminie do 90 dni od czasu śmierci prezydenta. Najpóźniej odbyłyby się więc one w kwietniu. Nieoficjalnie mówi się o tym, że wybory zostaną przeprowadzone możliwie szybko, by miasto mogło sprawnie funkcjonować.

Aleksandra Dulkiewicz prezydentem Gdańska?

Wiele wskazuje na to, że kampanii wyborczej nie będzie, bo nikt nie odważy się wystawić w wyborach kontrkandydata dla komisarz miasta Aleksandry Dulkiewicz. To najpewniej ona podejmie się udźwignięcia ciężaru, jakim jest przejęcie władzy po zamordowanym Pawle Adamowiczu.

To ona ma bowiem największe kompetencje do tego, by kontynuować dzieło tragicznie zmarłego szefa. Dulkiewicz prezydenta znała od dziecka. Była pierwszym zastępcą Adamowicza, szefową jego sztabu wyborczego. Prezydent darzył ją ogromnym zaufaniem i cenił jej pracę na rzecz miasta. Przeszła wszystkie szczeble samorządowe. Była asystentką Adamowicza, radną, szefową Klubu PO w Radzie Miasta.

Aleksandra Dulkiewicz wygra z rekordowym poparciem i frekwencją

Sama Dulkiewicz w tej sprawie się na razie nie wypowiada. Jak słyszymy w gdańskim magistracie, nikt teraz nie rozmawia, ani nie myśli o wyborach. Urzędnicy pogrążeni są w żałobie.

Zgodnie z kodeksem wyborczym, jeśli o stanowisko prezydenta ubiega się tylko jeden kandydat, głosowanie przypomina referendum. Stawiamy znak "x" w kratce oznaczonej słowem "TAK" albo "NIE" przy nazwisku jedynego kandydata. By objąć urząd, kandydat musi zdobyć co najmniej 50 proc. głosów, co w obecnej sytuacji nie będzie trudne.

- Aleksandra Dulkiewicz wygra z rekordowym poparciem i frekwencją - przewiduje jeden z działaczy PO.

PIS nie wystawi kandydata

Wczoraj Jarosław Kaczyński, szef PiS, poinformował, że partia nie wystawi swojego kandydata w wyborach prezydenckich. Nie planują tego póki co także inne partie, ani ruchy miejskie.

- Wybory, to ostatnie o czym teraz myślimy. Jako Gdańsk Tworzą Mieszkańcy i każdy z nas z osobna jesteśmy pogrążeni w smutku. Dobrze, że komisarzem została Aleksandra Dulkiewicz, to wspaniała osoba, jesteśmy z nią oraz najbliższymi współpracownikami myślami, a zwłaszcza z rodziną. Czujemy, że wyrwano serce naszego miasta. Nic innego dla nas nie istnieje, na pewno nie polityka. Osobiście jestem dumny ze Śp. Prezydenta i cieszę się, że na zawsze zostanie w sercu miasta w Bazylice Mariackiej. Chcemy być razem na ostatniej drodze Naszego Prezydenta - mówi Łukasz Hamadyk z GTM.

- Nie wyobrażam sobie, aby Nowoczesna w Gdańsku wystawiła swojego kandydata na prezydenta. W obecnej sytuacji jest to dla mnie niemożliwe. Jestem wstrząśnięty tym, co stało się w mieście, które od 18 lat jest moim domem. Jest to moja prywatna opinia jako sekretarza regionu i rzecznika prasowego Nowoczesnej - mówi Dominik Kwiatkowski.

- Oficjalnie decyzja ws. wystawienia kandydata w wyborach nie została podjęta, bo musielibyśmy się w tym temacie spotkać. Nikt nie ma teraz do tego głowy, poczekamy aż będzie po pogrzebie prezydenta. Natomiast nieoficjalnie klimat jest taki, że moralnie i etycznie nie byłoby wskazane, żeby w tych wyborach startować. Raczej przewija się teza, że wybory w Gdańsku już się odbyły - mówi Jędrzej Włodarczyk z Ruchu Społecznego Lepszy Gdańsk.

Adamowicz kwestuje - WOŚP

Flesz W-wy

LINKI:
ŚMIERĆ PREZYDENTA GDAŃSKA PAWŁA ADAMOWICZA

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

u
ufo

To wydarzenie jest bardzo Polskie. Jako Polacy mamy we krwi "szklane domy" Żeromskiego, wielkie idee, reszta jakoś będzie. Takie same były przyczyny katastrofy smoleńskiej. Bezpieczeństwo jest najważniejsze. Owsiak liczył na opatrzność boską. Przeliczył się. Najpierw bezpieczeństwo, później polityka. Jeśli coś budujemy to 1-żeby tego nie ukradli, 2-żeby tego nie zniszczyli, 3-żeby to działało. Odstawmy romantyzm, jeżeli nie to Polska będzie dalej państwem teoretycznym. Albo zaczniemy traktować bezpieczeństwo wyżej niż politykę (jak USA), albo takie przypadki będą się powtarzać. Panie prof. Kaczyński - bezpieczeństwo jest ważniejsze niż polityka, nawet dla funkcjonariuszy z opozycji.

b
bkb2

Polska jest dzisiaj w najważniejszym momencie od 1939... !!! Choć wolno, to jednak od 2015 roku następują diametralne zmiany w Państwie, które mogą pomóc Polsce uwolnić się spod mentalnego zniewolenia przez Okupanta Sowieckiego i degeneracji narodu, jakie nastąpiło dla część Polski już od pierwszego zaboru w 1772, a później dla całej Polski po 1945 roku kiedy reżim okupacyjny zawładnął już całą Polską. Widać te różnice, bo kiedy Sowieci po 1945 objęli już cały kraj to dzisiaj po 30 latach obecnej "wolności" jesteśmy w dużo gorszej sytuacji niż po 20 latach istnienia II RP.... Wtedy w II RP rządziły w większości Polską elity z zaboru Pruskiego ale przede wszystkim z Galicji która była najbardziej liberalna i otwarta na Polskość i Wojsko Polskie... Tereny zaboru rosyjskiego a raczej bolszewizmu po 1917 zostały dzięki temu zneutralizowane choć do samego 1939 panowała tam największa bieda i zacofanie pozostawione jeszcze po panowaniu tego zbrodniczego narodu ze Wschodu.....W okresie po 1945 - do umownej daty zakończenia zniewolenia sowieckiego w 1989 roku , przez służby reżimu Pokupacyjnego takie jak NKWD, KGB, Smiersz, KBW, MO, ZOMO, ORMO, WSI, IW, UB, SB, MSZ, Sędziowie, Prokuratorzy, Prawnicy, Notariusze, Ministerstwa, Szkolnictwo, Lekarze, Samorządowcy, czy wreszcie członkowie PZPR - których w szczytowym okresie było ponad 4 mln członków, przewinęło się 7-9 mln Polaków i osób z polskim obywatelstwem pochodzenia innej narodowości czy wprost obcych Polsce wysłanników sowieckich i innych narodowości.. Ci ludzie mają do dzisiaj jeszcze żony, mężów, rodzeństwo, dzieci, wnuków, prawnuków co razem stanowi ok 20 mln żyjących obecnie Polaków. Część z nich jednak odeszła od "rysu" komunistycznego i powróciła do swojej historii sprzed II WŚ lub jest dzisiaj neutralna....Wprowadzona rok temu ustawa deubekizacyjna, pozbawiła w październiku 2017 emerytur ponad 40 000 byłych Tajnych Współpracowników chociaż kolejnych 20 000 TW z nich jeszcze pracuje.... Znam osoby które po wprowadzeniu tej ustawy zdając sobie sprawę że po przejściu na emeryturę nie będą miały niczego z obecnie wyższych zarobków, przeszły do szarej strefy lub najczęściej przeszły na długoletnie zwolnienia lekarskie w tym najczęściej psychiatryczne aby utrzymać swoje przywileje ....Ustawa deubekizacyjna z 2017 roku dotyczy łącznie z rodzinami ok 500 000 ludzi w Polsce i ma to wpływ na decyzje PIS w prowadzeniu dzisiejszej polityki społecznej i reformowaniu kraju...Dopiero po wygranych wyborach jesienią 2019 PIS będzie mógł dokończyć deubekizację kraju i pozbawi emerytur ludzi z Sądów, Wojska, Szkolnictwa i innych do tej pory nie objętych sfer... Nie wykluczone że w przyszłości nawet członkowie PZPR zostaną pozbawieni jakichś dodatków i przywilejów... Co roku w Polsce umiera ok 400 000 ludzi a to daje 1,6 w jedną kadencję ale już 3,2 mln ludzi czyli prawie 8% społeczeństwa w dwie kadencje... PIS to rozumie że obecnie odchodzą roczniki urodzone tuż przed II WŚ, w jej trakcie i zaraz po niej... PIS ma duże szanse rządzić Polską nawet 3 kadencje przy umiejętnym prowadzeniu polityki... Wtedy w trzeciej kadencji będzie mógł już robić dowolne reformy związane z odcięciem się od reżimu sowieckiego i komunistycznego w Polsce...

Dodaj ogłoszenie