MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Gdańsk: Raport o korkach - w centrum jedziemy z prędkością 24 km/h

Anna Werońska
W godzinach szczytu stoimy w korkach. Rocznie przez to tracimy 2300 złotych
W godzinach szczytu stoimy w korkach. Rocznie przez to tracimy 2300 złotych Tomasz Bołt
To, że po mieście szybciej i sprawniej porusza się rowerem, potwierdziły najnowsze wyniki raportu na temat średniej prędkości jazdy w największych polskich miastach. W Gdańsku, w godzinach porannego szczytu, czyli od 6 do 9, kierowcy w centrum i w promieniu 2 km od niego przemieszczają się z prędkością 24 km/h, natomiast pomiędzy godz. 16 a 18 - zaledwie o 3 km/h szybciej.

NIK: Korki w mieście to skutek zaniedbań władz Gdańska

Lepiej co prawda jest w odległości 2 - 5 km od Śródmieścia, gdzie można rozwinąć prędkość 40 - 43 km/h. Na tle innych polskich miast wypadamy jednak przeciętnie. Najgorzej jest w centrum Poznania (19 - 20 km/h), a najlepiej w Białymstoku i Rzeszowie (26 - 28 km/h). W nieco oddalonych dzielnicach najszybciej można jeździć w Rzeszowie (47 - 48 km/h), natomiast ostatnią pozycję w tej kategorii zajmuje Poznań (36 - 37 km/h).

- Te dane to wyjątkowo przejrzysty dowód na to, że rowerzyści mają znacznie lepszą mobilność i na pewno - przyjemniejszą - komentuje Remigiusz Kitliński, gdański oficer rowerowy. - Oczywiście ktoś może powiedzieć, że nie da rady przejechać 15 km, ale w Gdańsku 30 proc. podróży odbywa się na dystansie do 3 km, połowa do 5 km, a jak pokazują statystyki - na trasach do 7,5 km rower jest szybszym środkiem transportu niż samochód.

Gdańsk: Korki kosztują nas miliony złotych

Posiadaczy samochodów cały czas jednak przybywa. Obecnie na tysiąc gdańszczan przypada 575 samochodów. Jak podkreślają eksperci, niedługo dobijemy do 600. Tymczasem na Zachodzie tendencja jest malejąca. W wielu miastach niemieckich wskaźnik motoryzacji nie przekracza 450, a w Berlinie wynosi nawet 400 samochodów na tysiąc mieszkańców i ciągle maleje.
- Jedyną sensowną radą na zminimalizowanie korków jest zmniejszenie liczby samochodów na gdańskich ulicach - podkreśla Remigiusz Kitliński. - Może się to odbyć zarówno poprzez zwiększenie ruchu rowerowego, jak też stopniową eliminację niepotrzebnych przejazdów. Nie ma innej rady, rozbudową ulic i skrzyżowań nie poradzimy sobie z korkami. Doktor Piotr Kuropatwiński, wiceprezydent Europejskiej Federacji Cyklistów, porównał walkę z korkami poprzez poszerzanie ulic do walki z otyłością poprzez popuszczanie paska.

Inżynierowie ruchu także podkreślają, że korki będą większe lub mniejsze, ale będą zawsze, a ci, którzy ich nie lubią, powinni zostawić samochody pod domem i przesiąść się do komunikacji publicznej, na której modernizację miasto przeznacza miliony złotych.

Gdańsk odpowiada na raport NIK o korkach

- Na poprawę w ruchu można liczyć, gdy zakończą się strategiczne drogowe inwestycje, ale i wtedy kierowcy jadący do centrum będą musieli liczyć się z utrudnieniami, bo każda ulica ma ograniczoną przepustowość - wyjaśnia Tomasz Wawrzonek, kierownik działu inżynierii ruchu ZDiZ w Gdańsku, w i podkreśla, że wyniki raportu są pozytywnym zaskoczeniem.

- Biorąc pod uwagę trwające remonty, są to całkiem zadowalające prędkości, szczególnie ponad 40 km/h na peryferiach miasta, np. Osowej czy Gdańsku Południu - dodaje.

Raport został opracowany na podstawie danych z portalu korkowo.pl, który podaje - aktualizowane co 15 minut - informacje z polskich dróg. Na początku roku szokujące statystyki dotyczące ulicznego paraliżu opublikowali także eksperci z firmy Deloitte. Wykazali w nich, że gdański kierowca na staniu w korkach traci rocznie 2 tysiące 300 złotych.

- Pracujący w siedmiu polskich miastach w ubiegłym roku tracili w korkach średnio 16 milionów złotych dziennie, co daje kwotę 351 mln zł miesięcznie i ponad 4,2 mld zł rocznie - mówi wiceprezes Deloitte Rafał Antczak.

Gdańsk uplasował się na trzecim miejscu, tuż za Warszawą i Krakowem, w których kierowcy przez zatkane ulice marnują w ciągu roku 4300 i 3300 zł.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki