Elektrownia atomowa na Pomorzu. Czekanie to najgorszy ze scenariuszy [KOMENTARZ]

Jarosław Popek
Kompletnie nie dziwię się samorządowcom z Choczewa, Gniewina i Krokowej, które domagają się pieniędzy za to, że nie mogą prowadzić na swoich terenach takiej polityki, jaką by chciały.

A wszystko przez to, że rządowa spółka powołana do przygotowania budowy do tej pory nie podjęła decyzji, gdzie elektrownia atomowa w przyszłości stanie. Ten pat trwa już kilka lat i nie zanosi się na to, by się zakończył. A gminy nie mogą się rozwijać, nie wiedząc, czy będzie u nich atomówka, czy nie.

Jeśli nie - można zacząć zdobywać fundusze na inne cele - na przykład jeszcze bardziej rozwijać turystykę. Jeśli decyzja kiedyś tam zapadnie - trzeba będzie się do tej sytuacji dostosować. Najgorsze, jak w każdym przypadku, jest jednak czekanie. A w tym czekaniu najgorsze jest to, że to nie władze spółki PGE EJ1 zdecydują o tym, gdzie stanie elektrownia. To będzie sprawa rządu - prawdopodobnie innego niż dziś. I nadal będziemy czekać.

jaroslaw.popek@polskapress.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie