Ciekawy okaz bałtyckiego złota. Co kryje bryłka bursztynu znaleziona przez jednego z mieszkańców?

Tomasz Chudzyński
Tomasz Chudzyński

Wideo

Zobacz galerię (6 zdjęć)
Na ciekawy okaz bałtyckiego złota natrafił jeden z mieszkańców Pomorza. Jego bryłka bursztynu zawiera tzw. inkluzję. Nie jest to jednak ani owad, ani liść sprzed milionów lat.

W bryłce bursztynu należącej do Jarosława Piankowskiego z Pomlewa płynie woda. Widać ją wyraźnie, gdy kawałek bałtyckiego złota obraca się w dłoni.

To tzw. inkluzja - uwięziony w żywicy sprzed milionów lat fragment rzeczywistości. Każdy z nas widział inkluzje organiczne, zatopione w bursztynie owady lub liście, kawałki kory, poszycia leśnego. Zdarzało się też, że kopalina zawiera pęcherzyki powietrza, czy właśnie wodę sprzed milionów lat.

Pan Jarosław jest bursztynnikiem. Ma warsztat, w którym zajmuje się obróbką tzw. jantaru. Tworzy też biżuterię.

- Fragment z wodą w środku pochodzi z naszego, bałtyckiego wybrzeża. Był dość chropowaty, miał na sobie sporo zanieczyszczeń. Gdy go oszlifowałem dostrzegłem, że zawiera wewnątrz wodę. To bardzo ciekawy efekt. Parę ładnych lat pracuję z bursztynem, widziałem trochę inkluzji, ale na bryłkę z wodą w środku natrafiłem pierwszy raz - mówi Jarosław Piankowski z Pomlewa.

- Dzięki inkluzjom zidentyfikowano liczne gatunki zwierząt i roślin, tworzące faunę i florę w niegdysiejszym bursztynowym lesie. Gołym okiem jesteśmy w stanie dojrzeć i często nawet zidentyfikować gałązki, liście i owoce, a także fragmenty kory. Specjaliści zaś określają z jakiej rodziny i rzędu „uwięziona” roślina pochodzi i jakie ma właściwości - czytamy na stronie internetowej Muzeum Bursztynu, części Muzeum Gdańska.

- Dzięki zachowanym w bursztynie bałtyckim inkluzjom zwierząt można więc zidentyfikować owady i drobne zwierzęta żyjące w eoceńskim lesie bursztynowym. Część z nich należy już do gatunków wymarłych. Bursztyn zwany jest „kapsułą czasu”, bo zatopione w nim zwierzęta nie starzeją się od milionów lat, można wiec badać ich morfologię niemalże tak, jakby miało się przed sobą żywy okaz.

Jarosław Piankowski ma już pomysł, co zrobić ze znaleziskiem zawierającym wodną inkluzję. Bursztyn chce obsadzić w swego rodzaju "monstrancji", umożliwiającej obserwowanie przelewającej się wewnątrz bryłki wody.

Zobaczcie także:

Łeba: LIST W BUTELCE dotyczący katastrofy MS Wilhelm Gustlof...

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie