Apel wojewody do pielęgniarek. Potrzebne do pracy przy zwalczaniu epidemii. Na apel odpowiedziała... jedna położna [ROZMOWA]

Dorota Abramowicz
Dorota Abramowicz
123rf
Wojewodowie apelują do pielęgniarek, by zgłaszały się do pracy przy bezpośrednim zwalczaniu epidemii. Równocześnie na razie oferuje się im niższe pensje i wymaga się od pielęgniarek zatrudnionych na umowy o pracę wykupywania ze swojej pensji ubezpieczeń OC.

- Apelujemy o jak najszybsze stworzenie pakietu bezpieczeństwa dla każdej pielęgniarki, która weźmie udział w bezpośrednim zwalczaniu epidemii - mówi Anna Czarnecka, przewodnicząca Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Gdańsku. - Najważniejsze jest bezpieczeństwo, a to oznacza konieczność zabezpieczenia każdej pielęgniarki w środki ochrony osobistej i regularne przeprowadzanie badań na obecność przeciwciał. Taka osoba, wychodząc do domu musi mieć gwarancję dla siebie, bliskich, sąsiadów, że nie jest zagrożeniem.

- Wojewoda pomorski zaapelował, by pielęgniarki dobrowolnie zgłaszały do walki z epidemią. To odejście od wcześniejszych nakazów?
- Nie można wydawać nakazów pielęgniarkom, które mają małe dzieci, dzieci niepełnosprawne. Dopiero teraz dociera też do wszystkich, że większość pielęgniarek to osoby schorowane, po pięćdziesiątce, tuż przed emeryturą. Wysyłane przymusowo do niebezpiecznej pracy mogą iść na mające wszelkie podstawy zwolnienia lekarskie i zabraknie ich zarówno w dotychczasowych miejscach pracy, jak i przy pacjentach z koronawirusem. Nagle więc okazało się, że znalezienie odpowiedniej liczby osób do pracy na pierwszej linii może być bardzo trudne. Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych wysłała do wszystkich wojewodów pismo, w którym zaczynamy nazywać rzeczy po imieniu. Tłumaczymy, że w obecnej sytuacji trzeba stworzyć system, pozwalający pielęgniarkom pokonać strach i motywujący do podejmowania ryzyka. W środę będziemy rozmawiać na ten temat z wojewodą.

Czytaj także

- Na czym ma polegać ta motywacja?
- Zacznijmy od tego, że obecnie więcej zniechęca, niż zachęca do odpowiadania na apel wojewody. W Sopocie, na podstawie umowy podpisanej ze Szpitalem Marynarki Wojennej w sanatorium MSWiA ma powstać izolatorium dla pacjentów z podejrzeniem Covid-19. Mają tam pracować na zlecenie pielęgniarki, które wcześniej pracowały na umowach o pracę w sanatorium. Pielęgniarka dostaje kwit do ręki z informacją, że zaczyna pracę na zlecenie, ale wcześniej musi wykupić ubezpieczenie OC.

- Ze swojej pensji?
- Tak. Teoretycznie powinno to zrobić albo jeden, albo drugi pracodawca. Żaden jednak nie chce brać na siebie dodatkowych kosztów, zrzucając je na pielęgniarki... Do tego dochodzi jeszcze ubezpieczenie od utraty zdrowia i życia, bo jeśli coś stanie się w miejscu pracy, to pielęgniarka i jej bliscy pozostaną bez wsparcia. Próbujemy pomagać jako OIPiP, ale przecież powinna to być rola państwa. W dodatku nie zapominajmy, że pensja pielęgniarek pracujących przy zwalczaniu epidemii będzie niższa. Jeśli nie można zarobić, a trzeba dokładać, to trudno będzie znaleźć chętnych. Nawet przy założeniu, że największym plusem jest satysfakcja z ratowania życia.

- Przepis przecież mówi, że pensja nie może być niższa, niż ostatnie wynagrodzenie. Coś się zmieniło?
- Przed wybuchem epidemii większość pielęgniarek pracowała w kilku miejscach, dorabiając do niskich pensji. Teraz zlikwidowano tę możliwość. Dlaczego nie oblicza się wynagrodzenia w nowym miejscu, biorąc pod uwagę te wszystkie składniki? Pielęgniarki dzwonią do mnie, skarżąc się, że nowy pracodawca pyta jedynie o zarobki w głównym zakładzie pracy. I nie daje ani złotówki więcej. Pojawiła się jednak nadzieja - minister Łukasz Szumowski zapowiedział, że rząd będzie wydawał wojewodom decyzje o dodatkach dla pracowników opieki zdrowotnej walczących z epidemią. Mówił o 50 proc. pensji.
Czekamy na to bardzo, niech stanie się rzeczywistością.Na szczęście na mocy ostatniego rozporządzenia zakażenie się koronawirusem od pacjenta i zachorowanie będzie traktowane jako wypadek przy pracy.

- Co jeszcze można zrobic, by przyciągnąć pielęgniarki do pracy z osobami zakażonymi?
- Apelujemy o jak najszybsze stworzenie pakietu bezpieczeństwa dla każdej pielęgniarki, która weźmie udział w bezpośrednim zwalczaniu epidemii Najważniejsze jest bezpieczeństwo, a to oznacza konieczność zabezpieczenia każdej pielęgniarki w środki ochrony osobistej i regularne przeprowadzanie badań na obecność przeciwciał. Taka osoba, wychodząc do domu musi mieć gwarancję dla siebie, bliskich, sąsiadów, że nie jest zagrożeniem. Do tego dochodzi opłacane przez państwo ubezpieczenie oraz godna płaca, rekompensująca ryzyko.

- Ile pielęgniarek odpowiedziało do poniedziałku na piątkowy apel wojewody?
- Jedna położna. Może ona pracować jedynie z kobietami, zakażonymi koronawirusem na oddziale położniczym.

Zmiany na SOR-ach od 1.10.2019 roku. Segregacja pacjentów na...

Jak przeżyć na izbie przyjęć? Poradnik dla pacjentów powstał...

Czytaj także

Zaostrzenie restrykcji. Cała Polska w strefie czerwonej

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie