Zwycięski sparing Arki Gdynia. Żółto-niebiescy pokonali Olimpię Elbląg [22.01.2022]

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Sparing z Olimpią Elbląg był dla Arkowców drugim testmeczem w przerwie zimowej w rozgrywkach.
Sparing z Olimpią Elbląg był dla Arkowców drugim testmeczem w przerwie zimowej w rozgrywkach. Przemyslaw Swiderski
Udostępnij:
Tradycji stało się zadość. Arka Gdynia, jak to ma w ostatnich latach w zwyczaju, pokonała dziś 22 stycznia 2:1 (1:1) na Narodowym Stadionie Rugby swojego ulubionego sparingpartnera, II-ligową Olimpię Elbląg. Ryszard Tarasiewicz, trener żółto-niebieskich, sprawdził w tym testmeczu liczne grono młodych zawodników z zespołu rezerw.

Kibice z Gdyni po raz pierwszy mieli okazję też zobaczyć w akcji od pierwszego gwizdka sędziego nowego obrońcę, Gordana Bunozę. Rosły defensor nie zachwycił jednak swoją postawą na boisku. Wyraźnie było widać, że miał ostatnio niemal półroczny rozbrat z graniem na profesjonalnym poziomie, pozostając bez klubu.

Podopieczni trenera Ryszarda Tarasiewicza szybko, bo już w piątej minucie gry, objęli prowadzenie. Po stracie piłki przez zawodników Olimpii Elbląg na własnej połowie Christian Aleman obsłużył idealnym podaniem Mateusza Stępnia, a młodzieżowiec Arki Gdynia silnym strzałem pod poprzeczkę pokonał Andrzeja Witana, byłego bramkarza żółto-niebieskich.

Już cztery minuty później po kolejnej stracie gości Sebastian Milewski wyłożył futbolówkę Kasjanowi Lipkowskiemu, który huknął z dystansu, zmuszając do sporego wysiłku doświadczonego golkipera II-ligowca.

Arkowcy kontynuowali swoje ataki i wywierali presję na rywalach. Po kwadransie gry mało co nie zakończyło się to zdobyciem przez gospodarzy drugiego gola. Christian Aleman przejął podanie do bramkarza autorstwa Marcina Czernisa i popisał się wysokiej klasy, technicznym strzałem. Piłka zatrzymała się jednak na poprzeczce.

Tymczasem cztery minuty później Olimpia Elbląg niespodziewanie wyrównała. Sędzia uznał, że Kasjan Lipkowski zahaczył w polu karnym obracającego się z piłką Huberta Krawczuna i wskazał na jedenasty metr. Piotr Kurbiel nie zmarnował tej okazji i w pewnym stylu posłał piłkę do siatki.

Arkowcy powinni ponownie wyjść na prowadzenie w 26 minucie spotkania, jednak tym razem Mateusz Stępień w idealnej sytuacji pomylił się, strzelając z bliska wprost w Andrzeja Witana. Młodzieżowiec Arki Gdynia już chwilę później mógł zrehabilitować się asystą, kiedy po rozciągnięciu gry na prawe skrzydło przez Olafa Kobackiego popisał się udanym dośrodkowaniem w pole karne. Stojący kilka metrów prze bramką i niepilnowany przez żadnego z obrońców Michał Marcjanik w trudnych do zrozumienia okolicznościach nie trafił jednak głową w piłkę.

Tym samym żółto-niebiescy, mimo stworzenia sobie kilku okazji i posiadania przewagi w pierwszej części gry, schodzili na przerwę remisując z II-ligowcem.

Po zmianie stron trener Ryszard Tarasiewicz wymienił całą, podstawową jedenastkę gdynian, dając sprawdzić się licznemu gronu młodych zawodników. Na murawie kibice zobaczyli kilku nastolatków, jak Kacper Skóra, Marcel Predenkiewicz, Wojciech Zieliński, czy Marcel Szymański. Taki stan rzeczy spowodował, że gra się nieco wyrównała. W 66 minucie spotkania dobrą okazję na trafienie do siatki miał Marcel Szymański, jednak podobnie, jak wcześniej Michał Marcjanik, nie trafił w piłkę.

W 78 minucie, po kolejnej, składnej akcji gospodarzy, strzał z pola karnego oddał Wojciech Zieliński. Uderzenie młodego zawodnika było niestety zbyt lekkie i w środek bramki, więc bramkarz Olimpii Elbląg spokojnie sobie z nim poradził.

Paweł Rutkowski musiał jednak skapitulować dosłownie chwilę później, kiedy zza linii pola karnego przymierzył Kacper Skóra. Było to trafienie, które przesądziło o wyniku dzisiejszego testmeczu.

Warto dodać, że Olimpia Elbląg jest w ostatnich latach ulubionym sparingpartnerem dla Arki Gdynia. Piłkarze żółto-niebieskich pokonywali przy okazji takich starć II-ligowca trzykrotnie w 2020 i ubiegłym roku, aplikując rywalowi mnóstwo bramek. Tym razem zwycięstwo ekipie prowadzonej przez Ryszarda Tarasiewicza nie przyszło tak gładko. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że żółto-niebiescy szczególnie w drugiej połowie zagrali w całkowicie eksperymentalnym składzie, a na boisku nie pojawiło się kilku z najbardziej doświadczonych zawodników, jak Adam Deja, Marcus da Silva, czy Paweł Sasin.

Arka Gdynia - Olimpia Elbląg 2:1 (1:1)
Bramki: 1:0 Mateusz Stępień (5 min.), 1:1 Piotr Kurbiel (20 min. - karny), 2:1 Kacper Skóra (79 min.)
Żółta kartka: Winsztal
Arka Gdynia: Kajzer - Lipkowski, Marcjanik, Bunoza, Valcarce - Stępień, Milewski, Aleman, Kobacki, Siemaszko - Czubak. (II połowa): Krzepisz - Hiszpański, Dobrotka, Memić, Zmorzyński - Skóra, Zieliński, Bednarski, Szymański, Predenkiewicz - Żebrowski. Trener: Ryszard Tarasiewicz.
Olimpia Elbląg: Witan - Filipczyk, Piekarski, Czarny, Wenger, Kałahur - Czernis, Guilherme, Krawczun - Bawolik, Kurbiel. (II połowa): Rutkowski - Kazimierowski, Wierzba, Czarny (67 Krawczun), Wenger (67 Piekarski), Milanowski - Sienkiewicz (79 Pokrywka), Danowski, Winsztal - Branecki (75 Winiarski), Stanisławski. Trener: Tomasz Grzegorczyk.
Sędziował: Filip Kaliszewski (Gdańsk).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie