Zwolnienie kierowcy trolejbusa. Kierowcy bronią kolegów i godności

Tomasz Kubik
Tomasz Kubik
Tomasz Kubik archiwum db
Opisujemy bulwersującą historię zwolnienia dwóch kierowców w gdyńskim Przedsiębiorstwie Komunikacji Trolejbusowej. Jak można wywnioskować z tego, co usłyszeliśmy na sali sądowej, przekraczanie granic dotyczy zarówno dyspozytorów, jak i kierowców, i raczej trudno będzie szybko rozwiązać sprawę.

Zwłaszcza jedna sytuacja - o ile się potwierdzi - jest szczególna: zmuszano do pracy kierowcę, któremu przed chwilą zmarł ojciec. Aż trudno uwierzyć, że powodem jej okazała się zwykła złośliwość. Ktoś, kto tak robi, powinien wiedzieć, że poza odegraniem się na nielubianym pracowniku, naraża na niebezpieczeństwo wiele osób. To tylko jeden mały przykład, który ujrzał światło dzienne, ale jakże wymowny i pokazujący, jak głęboki jest konflikt.

Miejmy nadzieję, że ujawnienie tego procederu ukróci traktowanie ludzi poniżej pewnego poziomu i wyprostuje umysły przełożonych.

Czytaj więcej: Gdynia. Kierowca trolejbusu został zwolniony, bo pomógł koledze w potrzebie

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kierowca

Nawet dwóch... albo dwoje

Ś
Śledź

Takie są skutki robienia karbowego z fornala czy kaprala z "kota"...
Awanse zgodne z wieloletnia negatywną selekcją i chowem wsobnym... Dotyczy to całej "manażerii"...

t
tysz szofer

Nadal w PKT jest człowiek do oglądania monitoringów z kabiny kierowcy?

J
Jużnietrajtkarz

Parę lat temu jedna kierowczyni poprosiła o zmianę bo źle się poczuła,dyspozytor jej odmówił,tłumacząc się rzekomym brakiem kierowcy rezerwowego. Godzinę później owa kierowczyni spowodowała wypadek gdy skręcała do pętli Kacze Buki. Oczywiście panią ukarano,musiała również ponieść koszty związane z naprawą trolejbusu,gdzie tu sprawiedliwość? W PKT jest obóz pracy,każdy się boi bo nie wie za co zostanie ukarany zabraniem premii,albo zwolnieniem,kierowcy jeżdżą w ogromnym stresie,bo praktycznie są karani za najmniejsze przewinienie,nawet za to że spożywa posiłek stojąc w korku,bo nie ma przerwy przez remonty i nie ma kiedy zjeść. Dobrze sie mają tylko"przydupasy"kierownika.

Dodaj ogłoszenie