Zjazd Kaszubów w Chojnicach. Zjazdy są potrzebne, bo budują tożsamość i integrują, ale wymagają zmian

Mariusz Szmidka
Mariusz Szmidka
Fot. Przemek Świderski
Zjazdy Kaszubów - znane na całym świecie - są potrzebne, bo tak jak zjazdy rodzinne integrują, kształtują wspólnotową tożsamość i identyfikację z małą ojczyzną, ale też mobilizują do działania, pozwalają na prezentację osiągnięć, wymianę doświadczeń i snucie planów na przyszłość.

Dzisiaj być Kaszubą znaczy czuć się Kaszubą. A zjazdy są też wielką manifestacją jedności półmilionowej rzeszy Kaszubów i wyrażeniem radości z faktu, że od 20 lat jesteśmy w jednym województwie - pomorskim. A nie rozproszeni w kilku ościennych województwach. A wszystko to dzięki reformie rządu premiera Jerzego Buzka. Mam nadzieję, że w ferworze przedwyborczej kampanii propagandowej żadnemu politykowi nie przyjdzie do głowy wyciąganie separatystycznych straszaków, czy ukrytych opcji niemieckich i wciąganie w to Kaszubów. Bo to absurd jest totalny. Zresztą z gdańszczanami tak samo.

https://dziennikbaltycki.pl/gdansk-kroki-prawne-za-kontrowersyjna-okladke-jednego-z-tygodnikow-jest-decyzja-miasta/ar/c1-14255029

Ale z tymi zjazdami nie można popaść w rutynę, sztampę. Dzisiaj potrzeba kreatywności, spektakularnej zmiany. Okazja znakomita, bo miejsce zjazdu po - 20 latach - wraca znowu do Chojnic - południowej bramy Kaszub. To tutaj 20 lat temu wszystko się zaczęło. Z inicjatywy Grzegorza Szalewskiego, ówczesnego starosty wejherowskiego, przy wsparciu Kazika Klawitra. Oni, i wielu innych działaczy kaszubskich m.in. prof. Brunon Synak, zdawali sobie sprawę, jak ważne jest wiedzieć, jakie mamy korzenie, skąd pochodzą nasi pradziadkowie, przodkowie tych ziem. Dlaczego? Bo to kształtuje świadomość rodzinną, etniczną, narodową. Ale też buduje naszą tożsamość i identyfikację z miejscem zamieszkania, regionem i ludźmi, z Kaszubami, którzy są odwiecznymi gospodarzami tych ziem. Łatwiej wtedy odpowiedzieć sobie, kim właściwie jestem. Sam od wielu, wielu lat, mam świadomość, że jestem Kaszubą, co daje mi siłę do działania. Ale też zobowiązuje do pracowitości, pobożności, gościnności, dążenia do celu, no i uczciwości - bo są cechy Kaszubów. O zażywaniu tabaki, czarnym podniebieniu, czy żartobliwym zainteresowaniu szumem morza - już nie wspomnę. Ale bez wątpienia to wszystko kształtuje Kaszubów, ich cechy, zachowania, przekonania, doświadczenia. Zaś świadomość odrębności bardzo łączy. Było to widać w sposób niezwykły w minioną środę podczas ostatniej drogi śp. Franciszka Kwidzińskiego, wieloletniego (od 1961 roku) kierownika Zespołu Pieśni i Tańca Kaszuby z Kartuz, najstarszego zespołu na Kaszubach. Nie chodzi mi tylko o liczbę ludzi żegnających tego wielkiego propagatora muzyki, tańca, strojów i tradycji kaszubskiej. Ale o niezwykłą więź, szacunek, wdzięczność i poczucie misji, jaką ten człowiek wytworzył między członkami zespołu. A oni zadbali, że ten nietuzinkowy człowiek został pożegnany w nietuzinkowy sposób. To buduje poczucie wartości. Brawo Jacek Kitowski, brawo członkowie zespołu Kaszuby, brawo kartuzianie! To była piękna lekcja regionalizmu. To zaprzecza zdiagnozowanemu w Polsce przez socjologów, silnemu kompleksowi wiejskości, regionalności i odcinania się od korzeni. To świadczy o silnej identyfikacji ze swoją grupą regionalną czy etniczną.

https://dziennikbaltycki.pl/pogrzeb-franciszka-kwidzinskiego-ostatnie-pozegnanie-honorowego-obywatela-kartuz-zdjecia/ar/c1-14252455

Nie można popaść w rutynę, sztampę. Potrzeba kreatywności, spektakularnej zmiany. A okazja znakomita, bo już jutro w Chojnicach XX zjazd Kaszubów!

Kaszubi, choć z innego powodu, etap wstydliwości mają już za sobą. Choć w przeszłości za mówienie po kaszubsku wielokrotnie byli szykanowani przez Niemców, a potem przez komunistyczne władze PRL. Mimo to zachowali własny język, świadomość odrębności i katolicki system wartości. Mam nadzieję, że na jutrzejszym XX już zjeździe Kaszubów, sprawa ta wybrzmi w sposób szczególny. I usłyszymy, dokąd zmierzamy. To niezwykle ważne, by nakreślić stegnę, którą kroczyć będziemy w najbliższych miesiącach i latach.

Niezwykle istotnym dla procesu zachowania, ochrony i rozwoju tożsamości jest wiedza o nas samych. Oby zwyciężyła wizja stawiająca na tożsamość, pielęgnowanie oraz rozwój języka kaszubskiego w rodzinach, szkołach, urzędach, mediach i Kościele.

https://kartuzy.naszemiasto.pl/gmina-kartuzy-organizuje-wyjazd-na-zjazd-kaszubow-w/ar/c13-5191123

https://czluchow.naszemiasto.pl/wydarzenia-na-pomorzu-zjazd-kaszubow-w-chojnicach-muzyka/ar/c13-5196169

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
To nie jest absurd totalny kaszubie w urzedzie mamy mafie niemiecka "wolnego miasta gdansk" podobna do tej z okresu miedzywojennego ,winnymi wybuchu II Wojny Swiatowej sa Polacy !
Z
Zdzisław Kosikowski
Jo ! To je prawda o Kaszubach !!!

Szkoda,że mało integrują się mieszkając

poza Kaszubami !!!
Dodaj ogłoszenie