Zerwane porozumienie między Wojewódzkim i Miejskim Konserwatorem Zabytków w Gdańsku. Władze Gdańska zaskoczone [oświadczenie]

Ewa Andruszkiewicz
Ewa Andruszkiewicz
Jako przykład „niemożności sprawowania skutecznego nadzoru nad działaniami miejskiego konserwatora zabytków w Gdańsku”, WUOZ przywołuje sprawę wydanych pozwoleń na wykonanie tzw. koryta edukacyjnego w Forum Gdańsk
Jako przykład „niemożności sprawowania skutecznego nadzoru nad działaniami miejskiego konserwatora zabytków w Gdańsku”, WUOZ przywołuje sprawę wydanych pozwoleń na wykonanie tzw. koryta edukacyjnego w Forum Gdańsk Przemysław Świderski
Wszystkie sprawy dotyczące zabytków na terenie miasta Gdańska ponownie prowadzić będzie wyłącznie Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Gdańsku – informują przedstawiciele WUOZ. Jak się okazuje, na wniosek pomorskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków wojewoda pomorski rozwiązał porozumienie zawarte w 2015 r. z władzami Gdańska, na mocy którego część kompetencji leżących wcześniej w gestii WUOZ przekazano miejskiemu konserwatorowi zabytków. Władze miasta nie kryją zdziwienia.

Jak informują przedstawiciele WUOZ, na mocy porozumienia z dnia 5 listopada 2015 roku, miejski konserwator zabytków w Gdańsku prowadził do tej pory wszelkiego rodzaju uzgodnienia w odniesieniu do zabytków ujętych w gminnej ewidencji zabytków, większości obszarów oraz zabytków wpisanych indywidualnie do rejestru zabytków, jak również pomników historii.

- W porozumieniu przekazano prezydentowi Gdańska kompetencje pomorskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków w znacznie szerszym zakresie, niż miało to miejsce w przypadku dwunastu innych, analogicznych porozumień z jednostkami samorządu terytorialnego w województwie pomorskim – mówi Agnieszka Kowalska, pomorski wojewódzki konserwator zabytków. - W naszej ocenie porozumienie nie umożliwiało też sprawowania skutecznego nadzoru przez konserwatora wojewódzkiego nad działaniami miejskiego konserwatora zabytków w Gdańsku – dodaje.

Poszło m.in. o prace przy Kanale Raduni

Jako przykład „niemożności sprawowania skutecznego nadzoru nad działaniami miejskiego konserwatora zabytków w Gdańsku”, przedstawiciele WUOZ przywołują sprawę wydanych pozwoleń na wykonanie tzw. koryta edukacyjnego w Forum Gdańsk.

Czytaj więcej: Generalny Konserwator Zabytków utrzymał w mocy pół miliona złotych kary dla Forum Gdańsk za prace przy Kanale Raduni

- W związku z doniesieniami dotyczącymi realizacji przez inwestora w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego przykrycia historycznego Kanału Raduni we wrześniu 2017 roku PWKZ przeprowadził kontrolę działań MKZ w Gdańsku w zakresie w/w inwestycji. W wyniku przeprowadzonej kontroli PWKZ stwierdził nieprawidłowość wydanych decyzji, w tym tej pozwalającej na wykonanie tzw. koryta edukacyjnego na Kanale Raduni z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Pomimo upływu kilku miesięcy MKZ nie podjął żadnych działań zmierzających do usunięcia skutków błędnych decyzji i nie wszczął postępowania w sprawie nakazania przywrócenia zabytku – Kanału Raduni – do stanu poprzedniego – wyjaśniają przedstawiciele WUOZ.

- Ta sytuacja wskazuje na brak realnego wpływu PWKZ na działania prowadzone przez miejskiego konserwatora zabytków w Gdańsku nawet w przypadku złamania obowiązujących przepisów – mówi dalej Agnieszka Kowalska. - W ocenie PWKZ porozumienie utrudniało skuteczną ochronę zabytków, do których kompetencje przekazano MKZ w Gdańsku. Jego rozwiązanie uważamy więc za zasadne – podsumowuje.

W ocenie PWKZ porozumienie utrudniało skuteczną ochronę zabytków, do których kompetencje przekazano MKZ w Gdańsku. Jego rozwiązanie uważamy więc za zasadne.

UM: "Za taką decyzją stoją motywacje polityczne"

Władze miasta nie kryją zdziwienia takim obrotem spraw.

- Decyzja ta jest dla miasta zaskakująca. Podobne porozumienia obowiązują w wielu miastach, m.in. w Sopocie, Gdyni, Poznaniu czy Szczecinie. Warto także podkreślić, że przez cały okres obowiązywania porozumienia, pomorski wojewódzki konserwator zabytków otrzymywał kopie wszystkich decyzji miejskiego konserwatora i nie było do nich żadnych uwag – czytamy w oficjalnym oświadczeniu władz miasta. - Niestety, zapewne za taką decyzją stoją motywacje polityczne. Jest to kolejna próba odbierania kompetencji samorządom, jak to miało miejsce w Warszawie, gdzie także dwa lata temu rozwiązano takie porozumienie. Co dalej teraz będzie z Westerplatte czy terenami postoczniowymi? Czy chęć decydowania o tych miejscach bez udziału samorządu także leżała u podstaw wypowiedzenia umowy? Na to pytanie każdy może odpowiedzieć sobie sam.

Co dalej teraz będzie z Westerplatte czy terenami postoczniowymi? Czy chęć decydowania o tych miejscach bez udziału samorządu także leżała u podstaw wypowiedzenia umowy?

Porozumienie będzie obowiązywać jeszcze przez trzy miesiące. Termin jego wypowiedzenia kończy się 28 lutego 2019 roku.

Na swoim profilu na Facebooku, sprawę skomentował również Paweł Adamowicz:

Oświadczenie UM ws. decyzji Pomorskiego Konserwatora Zabytków

W poniedziałek 26 listopada w godzinach popołudniowych do Urzędu Miejskiego w Gdańsku wpłynęło pismo, którym Wojewoda Pomorski na wniosek Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków rozwiązał porozumienie z dnia 5 listopada 2015 r. zawarte pomiędzy Wojewodą Pomorskim a Gminą Miasta Gdańska w sprawie prowadzenia spraw z zakresu właściwości Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Gdańsku przez Gminę Miasta Gdańska (szczegóły porozumienia tutaj: https://www.gdansk.pl/download/2016-04/71093.pdf).
Decyzja ta jest dla Miasta zaskakująca. Podobne porozumienia obowiązują w wielu miastach, m.in. w Sopocie, Gdyni, Poznaniu czy Szczecinie. Warto także podkreślić, że przez cały okres obowiązywania porozumienia, Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków otrzymywał kopie wszystkich decyzji miejskiego konserwatora i nie było do nich żadnych uwag.
Niestety, zapewne za taką decyzją stoją motywacje polityczne. Jest to kolejna próba odbierania kompetencji samorządom, jak to miało miejsce w Warszawie, gdzie także dwa lata temu rozwiązano takie porozumienie. Co dalej teraz będzie z Westerplatte czy terenami postoczniowymi? Czy chęć decydowania o tych miejscach bez udziału samorządu także leżała u podstaw wypowiedzenia umowy? Na to pytanie każdy może odpowiedzieć sobie sam.
A przecież głównym powodem zawartego w Gdańsku w 2015 roku porozumienia było uproszczenie i przyspieszenie procedur konserwatorskich. Warto postawić pytanie: jak wygląda obecnie terminowość wydawania decyzji przez wojewódzkiego konserwatora zabytków i o ile dłużej będzie się teraz czekało na takie decyzje? Teraz każdy inwestor zamierzający inwestować na terenach chronionych w Gdańsku, zobowiązany będzie przejść procedurę uzyskania zgody Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
W kompetencjach miejskiego konserwatora pozostaną na pewno dotacje na remonty zabytków, prowadzenie gminnej ewidencji zabytków oraz szeroko pojęta edukacja i upowszechnianie wiedzy na temat gdańskich zabytków. Przypomnijmy, że od 2005 roku Gdańsk udziela dotacji na prace konserwatorskie przy zabytkach podmiotom zewnętrznym. Do dziś przekazano na ten cel ponad 30 milionów złotych, w tym 820 tysięcy złotych przekazanych Gminie Miasta Gdańska jako pomoc międzygminna na rzecz kościoła p.w. św. Katarzyny.
Na pewno ulegnie przeorganizowaniu praca Biura Miejskiego Konserwatora Zabytków, niewykluczone, że część etatów zostanie zlikwidowanych. Propozycja reorganizacji pracy Biura zostanie przedstawiona w najbliższych miesiącach. Za wcześnie także, by mówić, jakie miejskie inwestycje mogą zostać spowolnione przez wypowiedzenie porozumienia. Potrzeba kilku miesięcy, by to zweryfikować.

Zobacz też: Przegląd najważniejszych wydarzeń minionych tygodni

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gdanszczanin

I figa ze sprzedarzy terenow stoczniowych deweloperom i budowanie hoteli na Westerplatte . Co do Sopotu i Gdyni tam tyle zabytkow nie spalono co w Gdańsku .,a ile chcą wyburzyć na starym mieście by deweloperom sprzedać ziemie kosztem mieszkanców .

Dodaj ogłoszenie