Wybory 2020. To będzie starcie dwóch Polsk: Polski liberalnej i Polski konserwatywnej. Niestety!

Mariusz Szmidka, redaktor naczelny Dziennika Bałtyckiego
Fot. Przemek Świderski
Już w najbliższą niedzielę odbędą się wybory prezydenckie. To już drugie z rzędu wybory, bo pierwsze nie doszły do skutku. Z uwagi na obostrzenia związane z pandemią, polityczną gorączkę wokół terminu wyborów, wielokrotne zmiany w przepisach i możliwość głosowania w lokalach, ale też - po raz pierwszy korespondencyjnie - będą to szczególne wybory. Niestety, wszystko wskazuje na to, że znowu będzie to starcie dwóch Polsk - Polski liberalnej i Polski konserwatywnej. To skutek głębokich podziałów w naszym społeczeństwie.

To będą wybory jakich do tej pory nie było. Szczególny reżim sanitarny, liczne obostrzenia, wielkie emocje. Nie zmienia się tylko jedno - należy przy zachowaniu reguły powszechności, tajności i równości oddać głos na swojego faworyta. A jest z kogo wybierać, bo mamy wysyp aż 11 kandydatów, w tym dwóch bezpartyjnych.

Ale to oznacza, że głosy się rozproszą i zapewne konieczna będzie dogrywka, czyli druga tura wyborów. Wszystko na to wskazuje, że wejdą do niej Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski. Jednak nie zależy to od sondaży, tylko realnych głosów wyborców.

Zgadzam się z tymi ekspertami (m.in. dr. Rafałem Maranowskim, socjologiem i politologiem Collegium Civitas), którzy twierdzą, że to będzie starcie dwóch Polsk - Polski wielkomiejskiej, czyli liberalnej światopoglądowo i gospodarczo oraz Polski małomiasteczkowej, czyli konserwatywnej i tradycyjnej.

To dlatego główni kandydaci tak chętnie prowadzili swoją kampanię w Polsce lokalnej. Nie liczyłem tego, ale kilku kandydatów, m.in. Szymon Hołownia i Andrzej Duda objechali wiele pomorskich miast. Nie tylko Gdańsk, Gdynię, ale też Lębork, Bytów, Kościerzynę, Kartuzy, Tczew, czy Ustkę.

Główni kandydaci: Andrzej Duda, Rafał Trzaskowski i Szymon Hołownia, by zaskarbić sobie serca i głosy Kaszubów zwrócili się do nich po kaszubsku.

Przekonywali niezdecydowanych, których wg sondaży jest aż 8 procent badanych. Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się wizyty m.in.na Kaszubach. Trzej kandydaci cieszący się największym poparciem sondażowym, czyli Andrzej Duda, Rafał Trzaskowski i Szymon Hołownia, by zaskarbić sobie serca i głosy Kaszubów zwrócili się do nich na wiecach po kaszubsku.

Mniej lub bardziej udanie. Andrzej Duda w Kościerzynie, Rafał Trzaskowski w Gdańsku, a Szymon Hołownia w Kartuzach. I mam wrażenie, że tylko w przypadku tego ostatniego można powiedzieć, że mocniej pochylił się nad sytuacją grup regionalnych, mniejszości etnicznych czy narodowych. Podkreślił on, że Polska to mnogość kolorów, barw i języków, a jedność to pojednana jednolitość.

Dzisiaj, w dobie internetu i globalizacji, posiadanie czegoś specyficznego - odrębnej kultury, języka - jest wielką wartością. Dla Kaszubów, ale też Kociewiaków, ważne jest akcentowanie wzmacniania podmiotowości regionów, pielęgnowanie rodnej mowy, czy zwiększenie ich dostępności do mediów publicznych.

Cieszę się, że mimo prób, tematy światopoglądowe nie zdominowały kampanii wyborczej. Dobrze, że rozmawiano o zdrowiu, walce z koronawirusem, w tym pomocy dla małych i średnich firm, ale też o bezpieczeństwie narodowym, praworządności, polityce zagranicznej, ochronie klimatu i utworzeniu programu walki z suszą oraz konieczności utrzymania programu 500+.

Jednak najważniejsze, w mojej opinii, by prezydentem Polski została osoba, która będzie stała na straży przestrzegania wolności obywatelskich, wolności gospodarczej, wolności słowa, podróżowania, zrzeszania się, wzmacniania samorządności i uczciwości w życiu publicznym.

Prezydent nie ma może wielkich kompetencji, ale ma bardzo silny mandat wynikający z bezpośrednich wyborów.

To zobowiązuje do dbania o siłę i przejrzystość działań niezależnych instytucji demokratycznych. A nade wszystko do budowania wspólnot obywatelskich, środowiskowych, budowy zaufania do państwa.

I nie chodzi o to, by tak mówić, tylko tak robić. Najważniejsze, abyśmy to wszystko wzięli pod uwagę, koniecznie poszli w niedzielę do urn i zagłosowali w zgodzie z własnym sumieniem. Każdy głos jest ważny i ma wpływ na ostateczny wynik wyborów. Wybierzmy mądrze, żebyśmy potem nie musieli żałować.

Czytaj także: Wybory 2020: Zadaj 10 pytań kandydatom na Prezydenta RP. Sprawdź, jakie są ich programy i poglądy

Wybory 2020. Czy uczestniczenie w niedzielnym głosowaniu wiąże się ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na koronawirusa? Ekspert odpowiada

Polacy boją się biedy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie