"Witajcie w Santiago de Łeba". W Łebie powstaje olbrzymi kościół

Paweł Janusiewicz
Kościół już teraz prezentuje się efektownie
Kościół już teraz prezentuje się efektownie Paweł Janusiewicz
Udostępnij:
"Witajcie w Santiago de Łeba" - takim hasłem wita wiernych strona internetowa parafii św. Jakuba Apostoła w Łebie. Hasło to odzwierciedla rozmach, z jakim działa parafia, w ramach której budowany jest właśnie olbrzymi kościół.

Świątynia, po której już teraz widać, że będzie jedną z architektonicznych wizytówek nadmorskiego kurortu, wśród części mieszkańców budzi mieszane uczucia. - Z jednej strony miło będzie uczestniczyć we mszach w takim nowoczesnym i ładnym kościele - przyznaje pani Ewa z Łeby. - Jednak uważam, że jak na tak niewielką miejscowość jest to zbytek.

Jednak zdecydowana większość mieszkańców jest przeciwnego zdania. Rozumieją oni potrzebę budowy dużego i przestronnego kościoła w Łebie, bo - jak argumentują - w każde wakacje Łebę odwiedzają setki tysięcy turystów, wśród których są ogromne rzesze wiernych.

Czytaj również: Gdańsk: Mieszkańcy Łostowic nie chcą siódmego kościoła

Podkreślają, że nie mają obaw związanych z tym, czy będą w stanie utrzymać monumentalną świątynię poza sezonem letnim, kiedy w Łebie zostają tylko 4 tysiące mieszkańców. Taki kościół o powierzchni 850 m kw. - jak twierdzą - jest miastu potrzebny.
- Koszty utrzymania kościoła, w tym jego ogrzewanie i konserwację sfinansują parafianie i wierzący turyści - podkreśla pan Andrzej, łebianin.

W podobnym duchu wypowiada się ksiądz Ireneusz Smagliński, rzecznik prasowy biskupa pelplińskiego. Jak nam powiedział, oprócz kościoła stawiana jest także dzwonnica; w planach jest również budowa plebanii.

Zgodnie z przewidywaniami, w świątyni znajdzie się 540 miejsc siedzących. W związku ze wzrostem cen, przewiduje się dziś, że koszt jej budowy zamknie się w kwocie 2,5 mln zł; całość finansowana jest przez wierzących - jak podkreśla ks. Smagliński - nie tylko tych z Łeby. Kiedy wobec tego planowane jest zakończenie budowy?

- Koniec budowy nastąpi wtedy, gdy zostanie budowa ukończona - tłumaczy rzecznik. - Należy tak stwierdzić, gdyż ze względu na sposób jej finansowania niełatwo obecnie podać konkretny termin, wiele czynników składa się na tempo prac budowlanych - wyjaśnia rzecznik kurii pelplińskiej.

Czytaj również: Gdańsk: Nowy kościół na Osiedlu Świętokrzyskim będzie za duży?

Ks. Smagliński jako argumenty za budową tak dużej monumentalnej świątyni wymienia: rozwój miasta Łeby, odnawiający się kult św. Jakuba oraz turystów, którym trzeba zapewnić opiekę duszpasterską.

- Parafianie nie poddają pod wątpliwość tego dzieła - dodaje ksiądz. - Decyzję o erygowaniu parafii i budowie świątyni podejmuje biskup diecezjalny, po szerokiej konsultacji w środowisku, przede wszystkim z lokalnym duchowieństwem i wiernymi.

Czytaj również: Pomorze: Relikwiarze z krwią Jana Pawła II w trzech parafiach

Od 20 kwietnia 2008 roku w parafii znajdują się relikwie apostoła św. Jakuba Starszego, patrona pielgrzymów, turystów, żeglarzy i rybaków.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jurij Belous o definicji ludobójstwa

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rekin
To rząd Polski i my podatnicy utrzymujemy tą Wielką pijawkę , armię nierobów i pasożytów . To się proszę nie dziwić że budują molochy bo budują nie za swoje pieniądze. Ja też bym chciał że by mi ktoś wybudował piękną willę a ja bym ani jednej złotówki nie dołożył - każdy by tak chciał ale jestem zwykłym obywatelem i gówno mam jak większość zwykłych obywateli.. Konkordat zapewnia im władzę i dobrobyt. Tak wygląda Polska ... Kiedyś Edward Gierek budował fabryki ,. huty i mieszkania i za to chwała mu .... A dziś buduje się markety i KOŚCIOŁY Bo zakłady pracy zostały polikwidowane przez tych zasranych solidaruchów - Teraz w ZAMIAN ROSNĄ NAM PIĘKNE KOŚCIOŁY I BAZYLIKI ORAZ POMNIKI...... Ha ha ha ha ha ha..!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
p
parafianin Łebski
Ciekawe za co to utrzymają skoro sezon w Łebie trwa 30 dni a reszta roku to 4 k mieszkańców z czego trzeba odjąć studentów i pracujących w delegacji. Sam opał wyniesie majątek, kościół wysoki to na mszy tam będzie jak w chłodni. Do tego wykończenie wnętrza będzie pewnie skończone za 15 lat. Ale jak ktoś ma takie aspiracje. Zastaw się a pokaż się. Parafianie trzymajcie portfele bo utrzymanie kościoła będzie słono kosztować nie licząc utrzymanie kochanego dusza pasterza. Ja przestałem dawać na tace, nie pochwalam głupoty.
R
Rekin
Polska jest krajem wyznaniowym- tak jak Afganistan gdzie mają władze Taliby itd.. itp.. !!!! To są jaja ,ja ja . Walnijcie w ten pusty łeb ... Polska tak na prawdę jest bogatym krajem bo ładuje ogromną KASĘ w KLER - TO WIDAĆ gołym okiem ... A zwykli obywatele gówno mają i mieszkają w psich norach.. I srał pies na was dalej głosujcie na tych NAWIEDZĘCÓW............ Ha ha ha ha ha...!!!!
b
bolek wałesa
przed kościołem postawić olbrzymi pomnik bolka-wałęsy jak się oblewa do chrzcielnicy !!!
Ż
Żega
Nie z Waszych pieniędzy buduje się ten kościół w Łebie.Jeżeli nie możecie pomóc,to przynajmniej nie przeszkadzajcie tej inicjatywie społecznej.Nie bądzcie perfidni-Kościół,jako instytucja,składa się z Wiernych,więc niedorzecznością jest stwierdzenie"...Kościół zarabia na religii..."Kościoły,jako budowle,powstają z darów Wiernych i pozostaną dla następnych pokoleń.Takie jest podejście wierzących do sprawy.Materialistów nie stać na taki gest wobec społeczeństwa-myślą tylko o sobie!
h
humanista
''Siedziało sobie dwóch ludzi i myślało, jakby tu zarobić bez wysiłku. Jeden rzucił pomysł: stwórzmy religię, to zawsze jest dobry interes.

A że znali się trochę na psychologii, zaczęli myśleć, jaka powinna być owa religia, żeby zysk był jak największy.

A: Najwięcej można zarobić na lęku przed śmiercią, trzeba tylko obiecać szczęśliwe życie pozagrobowe. Oczywiście jedynie tym, którzy spełnią nasze warunki...

B: Niezłe jest też poczucie winy, bo dokuczliwe i ludzie dużo dadzą, by się od niego uwolnić.

A: Masz rację, trzeba tylko je stworzyć, a potem ugruntować i wyolbrzymić, masz jakiś pomysł?

B: Tak! To proste, należy ludziom zakazać akurat tego, co lubią najbardziej, od czego nie dadzą rady się powstrzymać.

A: Czyli na początek na pewno seksu, ale nie całkowicie, bo skąd by się brali nowi wyznawcy? Wciśnijmy im ścisłą dożywotnią monogamię, nie nazywam się A jeśli w niej wytrwają.

B: Poza tym, ludzie są z natury dumni, należy im owej dumy zakazać i zrobić z niej grzech.

A: Lubią się też bawić, nie zakażemy im tego całkowicie bo nie znajdziemy wyznawców, ale trzeba wprowadzić dużo okresów, w których zabawa będzie zakazana.

B: Ja dodałbym do tego jeszcze zakaz jedzenia i picia w tych okresach, przynajmniej częściowy.

A: A jak już nagrzeszą, przyjdą do nas uwolnić się od poczucia winy, a wtedy ich oskubiemy do ostatniego grosza.

B: Mam genialny pomysł! Niech mają obowiązek opowiadania swoich grzechów kapłanowi. Może nawet sami nam podpowiedzą, czego by tu jeszcze zakazać?

A: Tak, a przy okazji będziemy mieli czym ich szantażować. Albo nie, to nie jest dobry pomysł, nie byliby szczerzy. Wystarczy samo upokorzenie, pomylą ulgę że już się skończyło z "odpuszczeniem grzechów".

B: Żeby zwiększyć zyski, wprowadźmy dużo płatnych obrzędów. Śluby i pogrzeby na pewno, ale ja dodałbym jeszcze kilka.

A: Coś takiego jak przyjęcie do nas powinno być bezpłatne, po co na samym początku odstraszać, skubnie się ich później.

B: A teraz pomyślmy, co im tu zaoferować w zamian, oczywiście nie może to być nic materialnego.

A: Da się zrobić, ale zainwestować i tak trzeba...

B: No tak, w jakieś miejsce kultu, z dobrą akustyką i odpowiednimi dekoracjami. Niezłe będzie zbiorowe śpiewanie i modły, dobrze działa na ich psychikę. Przy okazji pozbiera się od nich kasę.

A: Masz na myśli, że ludzie to zwierzęta stadne, więc lepiej czują się wspólnie coś przeżywając?

A: Trzeba narzucić im jeszcze jakiś kodeks moralny, wiesz że są agresywni, a szkoda byłoby żeby się wybijali miedzy sobą, bo nam spadną dochody. Agresję ukierunkujemy na innowierców.

B: A z rzeczy niematerialnych zaoferujmy im kontakt z Bogami przez modlitwę. Mogą nawet ich prosić, o co zechcą, z wyjątkiem rzeczy które uznamy za grzech.

A: Tak, niektórzy wmówią sobie, że Bóg im odpowiada, a reszta będzie udawać, wstydząc się swej bezbożności. W efekcie nikt się nie połapie.

B: Jeszcze jedną rzecz trzeba zrobić: wmówić im, że to jedyna prawdziwa wiara i mają obowiązek narzucić ją wszystkim ludziom.

A: Genialne, w ten sposób sami będą odwalać za nas robotę, pozyskując nowych wyznawców.
B: Wmówmy im też, że rzeczy materialne są bez znaczenia...

A: He he, zwłaszcza pieniądze! Oczywiście, chętniej wtedy się ich pozbędą. Mało tego: wmówmy im, że pieniądze są przeszkodą w drodze do szczęśliwości wiecznej, wobec której ich ziemskie życie jest krótką chwilką.

B: Postawmy też na strach, czym by ich tu postraszyć jeśli nie będą posłuszni?

A: Może wiecznymi mękami, ogniem, czego jeszcze się boją? Węży. Postraszmy więc ich wężem, niech będzie on wrogiem naszych Bogów, Szatanem.

B: A co powiesz na zarabianie nawet na tych, którzy zmarli? Stwórzmy coś w rodzaju poczekalni, w której pomniejsi grzesznicy czekają na dopuszczenie do wiecznej szczęśliwości.

A: Tak, a ich oczekiwanie będzie można skrócić opłacając za nich nasze modły. Niezłe źródełko dochodów.

B: Wiesz co? Wydaje mi się, że lepszy będzie jeden Bóg. Mniejsze koszty niż stawianie świątyń dla kilkunastu, a nadrobić możemy to licznymi świętami. Poza tym, okoliczne kultury mają wielu bogów, więc napuścimy ich na nie właśnie.

A: OK. No to do roboty, trzeba napisać dla nich jakąś odpowiednio skomplikowaną świętą księgę posługując sie ogólnikami, tak, żeby w razie czego łatwo można było pozmieniać dogmaty, gdyby nauka poszła do przodu.

B: Już się za to biorę... "Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię..." ''

źródło: Miecław II
tekst z listy Oneiro
N
Niewierny -Tomasz
Tylko w Lebie
tal ludzi je-bie
N
Nie przesadzajcie...
A jaki on olbrzymi? Wystarczy porównać z w wielkością jadącego na motorowerze. DB schodzi na poziom GW.
b
budda
serce rośnie....
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie