Pomorze: Relikwiarze z krwią Jana Pawła II w trzech parafiach

Joanna Kielas
Do kolejnych pomorskich miejscowości trafiają relikwie błogosławionego Jana Pawła II. Do parafii ze Starogardu Gd., posiadającej relikwiarz z krwią Papieża, dołączyło teraz Kostkowo w powiecie wejherowskim. I tym razem wierni otrzymali relikwię z papieską krwią, pochodzącą z zamachu z 13 maja 1981 roku w Watykanie. Trzecią parafią, która dostanie tak cenną pamiątkę, we wrześniu będzie Kościerzyna.

- Relikwię pomogła nam pozyskać siostra Matylda, która współpracowała z naszą parafią jako katechetka, a także pracowała w Rzymie, posługując Karolowi Wojtyle - uchyla rąbka tajemnicy ks. Robert Meyer, proboszcz z Kostkowa.

Krew błogosławionego to tzw. relikwia I stopnia. Powiat wejherowski jest prawdopodobnie jedynym samorządem na Pomorzu, gdzie aż dwie parafie posiadają tak niezwykłe pamiątki. Bo obok Kostkowa już od 1 maja tego roku relikwiarzem z włosem Jana Pawła II może pochwalić się parafia Matki Bożej Różańcowej z Luzina. Do tego dwie wejherowskie parafie: św. Anny i Trójcy Świętej są w posiadaniu papieskiej piuski, ornatu i stuły.

Natomiast do kościerskiej parafii pod wezwaniem Świętej Trójcy kropla krwi Jana Pawła II trafiła na początku lipca. Jak poinformował nas proboszcz ks. Marian Szczepiński, w sprowadzeniu relikwii pomógł biskup pelpliński Jan Bernard Szlaga. Z kolei do parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Starogardzie Gd. relikwiarz z papieską kroplą krwi ma oficjalnie zostać wprowadzony 21 września. Został on podarowany przez ks. kardynała Stanisława Dziwisza, na prośbę bp. Szlagi.

Do Pelplina na początku roku trafiła piuska Papieża. To dar abp. Mieczysława Mokrzyckiego ze Lwowa, dawnego osobistego sekretarza Polaka. Biskup Szlaga charakterystyczną białą czapeczkę noszoną przez Ojca Świętego przekazał Wyższemu Seminarium Duchownemu w Pelplinie. Znalazła się ona w sali pamięci. Niewielki Puck, a dokładnie tutejsze Hospicjum pod wezwaniem św. Ojca Pio, prowadzone przez ks. Jana Kaczkowskiego, posiada fragment sutanny Jana Pawła II. Urywek białej szaty jest naprawdę niewielki, a przenośna kustodia - czyli pojemnik, w którym jest przechowywana, bez trudu zmieści się w ręce dziecka.

- Dotarł do nas z Rzymu z Papieskiego Kolegium Polskiego - mówi ksiądz Kaczkowski.
Diecezjalne Sanktuarium św. Jakuba Apostoła w Lęborku 25 maja otrzymało relikwię błogosławionego od ojców z Jasnej Góry. Jest to stuła, którą używał Karol Wojtyła. Relikwie Jana Pawła II ma też parafia pw. św. Jakuba Apostoła w Łebie. Jest to kawałek sutanny. Relikwie są także w Chojnicach. Papieska piuska znajduje się w Gimnazjum nr 1, które nosi imię Jana Pawła II.

Czytaj także:
Polska pełna papieskich pamiątek - przyszłych relikwii

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Patryk

Do nas też trafią relikwie bł. Jana Pawła II tzn. do Kiezmarka. Nie wiem co to będzie ale uroczystość przekazania nastąpi 18 października. Będzie ks. Abp. Sławoj Leszek Głódź i ks. Abp. Mieczysław Mokrzycki. Nie mogę już doczekać. To wielki skarb dla parafii...

P
Pawel

Popieram!!! Popieram !!! Popieram !!!

R
Rekin

Ci ludzie Zapomnieli o JEZUSIE. A zaczeli się modlić do Papieża. Łażą z Jego krwią A Wiara w Jezusa to co ?????? Ile Macie Bogów BO JA SIĘ POGUBIŁEM W RACHUNKACH. !!!

t
tix

jw

p
pokolenie JPII

albo wampiryzm

h
humanista

''Siedziało sobie dwóch ludzi i myślało, jakby tu zarobić bez wysiłku. Jeden rzucił pomysł: stwórzmy religię, to zawsze jest dobry interes.

A że znali się trochę na psychologii, zaczęli myśleć, jaka powinna być owa religia, żeby zysk był jak największy.

A: Najwięcej można zarobić na lęku przed śmiercią, trzeba tylko obiecać szczęśliwe życie pozagrobowe. Oczywiście jedynie tym, którzy spełnią nasze warunki...

B: Niezłe jest też poczucie winy, bo dokuczliwe i ludzie dużo dadzą, by się od niego uwolnić.

A: Masz rację, trzeba tylko je stworzyć, a potem ugruntować i wyolbrzymić, masz jakiś pomysł?

B: Tak! To proste, należy ludziom zakazać akurat tego, co lubią najbardziej, od czego nie dadzą rady się powstrzymać.

A: Czyli na początek na pewno seksu, ale nie całkowicie, bo skąd by się brali nowi wyznawcy? Wciśnijmy im ścisłą dożywotnią monogamię, nie nazywam się A jeśli w niej wytrwają.

B: Poza tym, ludzie są z natury dumni, należy im owej dumy zakazać i zrobić z niej grzech.

A: Lubią się też bawić, nie zakażemy im tego całkowicie bo nie znajdziemy wyznawców, ale trzeba wprowadzić dużo okresów, w których zabawa bedzie zakazana.

B: Ja dodałbym do tego jeszcze zakaz jedzenia i picia w tych okresach, przynajmniej częściowy.

A: A jak już nagrzeszą, przyjdą do nas uwolnić się od poczucia winy, a wtedy ich oskubiemy do ostatniego grosza.

B: Mam genialny pomysł! Niech mają obowiązek opowiadania swoich grzechów kapłanowi. Może nawet sami nam podpowiedzą, czego by tu jeszcze zakazać?

A: Tak, a przy okazji będziemy mieli czym ich szantażować. Albo nie, to nie jest dobry pomysł, nie byliby szczerzy. Wystarczy samo upokorzenie, pomylą ulgę że już się skończyło z "odpuszczeniem grzechów".

B: Żeby zwiększyć zyski, wprowadźmy dużo płatnych obrzędów. Śluby i pogrzeby na pewno, ale ja dodałbym jeszcze kilka.

A: Coś takiego jak przyjęcie do nas powinno być bezpłatne, po co na samym początku odstraszać, skubnie się ich później.

B: A teraz pomyślmy, co im tu zaoferować w zamian, oczywiście nie może to być nic materialnego.

A: Da się zrobić, ale zainwestować i tak trzeba...

B: No tak, w jakieś miejsce kultu, z dobrą akustyką i odpowiednimi dekoracjami. Niezłe będzie zbiorowe śpiewanie i modły, dobrze działa na ich psychikę. Przy okazji pozbiera się od nich kasę.

A: Masz na myśli, że ludzie to zwierzęta stadne, więc lepiej czują się wspólnie coś przeżywając?

A: Trzeba narzucić im jeszcze jakiś kodeks moralny, wiesz że są agresywni, a szkoda byłoby żeby się wybijali miedzy sobą, bo nam spadną dochody. Agresję ukierunkujemy na innowierców.
B: A z rzeczy niematerialnych zaoferujmy im kontakt z Bogami przez modlitwę. Mogą nawet ich prosić, o co zechcą, z wyjątkiem rzeczy które uznamy za grzech.

A: Tak, niektórzy wmówią sobie, że Bóg im odpowiada, a reszta będzie udawać, wstydząc się swej bezbożności. W efekcie nikt się nie połapie.

B: Jeszcze jedną rzecz trzeba zrobić: wmówić im, że to jedyna prawdziwa wiara i mają obowiązek narzucić ją wszystkim ludziom.

A: Genialne, w ten sposób sami będą odwalać za nas robotę, pozyskując nowych wyznawców.
B: Wmówmy im też, że rzeczy materialne są bez znaczenia...

A: Heheh, zwłaszcza pieniądze! Oczywiście, chętniej wtedy się ich pozbędą. Mało tego: wmówmy im, że pieniądze są przeszkodą w drodze do szczęśliwości wiecznej, wobec której ich ziemskie życie jest krótką chwilką.

B: Postawmy też na strach, czym by ich tu postraszyć jeśli nie bedą posłuszni?

A: Może wiecznymi mękami, ogniem, czego jeszcze się boją? Węży. Postraszmy więc ich wężem, niech będzie on wrogiem naszych Bogów, Szatanem.

B: A co powiesz na zarabianie nawet na tych, którzy zmarli? Stwórzmy coś w rodzaju poczekalni, w której pomniejsi grzesznicy czekają na dopuszczenie do wiecznej szczęśliwości.

A: Tak, a ich oczekiwanie będzie można skrócić opłacając za nich nasze modły. Niezłe źródełko dochodów.

B: Wiesz co? Wydaje mi się, że lepszy będzie jeden Bóg. Mniejsze koszty niż stawianie świątyń dla kilkunastu, a nadrobić możemy to licznymi świętami. Poza tym, okoliczne kultury mają wielu bogów, więc napuścimy ich na nie właśnie.

A: OK. No to do roboty, trzeba napisać dla nich jakąś odpowiednio skomplikowaną świetą księgę posługując sie ogólnikami, tak, żeby w razie czego łatwo można było pozmieniać dogmaty, gdyby nauka poszła do przodu.

B: Już się za to biorę... "Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię..." ''

źródło: Miecław II
tekst z listy Oneiro

w
wspolczesny katolik

Ile tej krwi juz upuszczono z ciala papieza..Dziwisz pewnie ma cal wielki jej dzban i sprzedaje po dobrej cenie spragnionych nia parafianom.Potem bedzie kolej na jelita ktore to pozostaly po mumifikacji papieza.Dalej szaty,fetyszyci beda takze miec swoja ucieche.
Myslaloby,ze mamy wspolczesne swiaty a tu masz sredniowieczny koldun.Rodzrobia nas kruki,wrony.
Bog nie wystarczy,potrzebujemy "zlotego bozka"

s
ss

Ilu wy katolicy macie bogow? modlicie sie do wszystkiego z wyjatkiem jego samego!! bałwochwalstwo w czystej formie-ciemnota