W sobotę rozpoczyna się Festiwal Szekspirowski 2011 w Gdańsku

Grazyna AntoniewiczZaktualizowano 
"Anatomia Lear", reż. Mikaela Hasán - kameralny spektakl z Finlandii
"Anatomia Lear", reż. Mikaela Hasán - kameralny spektakl z Finlandii Stefan Bremer
Przed nami największy w Europie Międzynarodowy Festiwal Szekspirowski, którego organizatorem jest Fundacja Theatrum Gedanense i Gdański Teatr Szekspirowski. Czym zaskoczą nas tym razem inscenizatorzy ze świata? Co roku twórcy bezceremonialnie poczynają sobie z wiekowym mistrzem ze Stratfordu. Zapewne i tym razem eksperymentować będą na czcigodnym Williamie.

Na XV Festiwalu Szekspirowskim zobaczymy spektakle z Litwy, Rumunii, Finlandii, Szwecji, Rosji, Wielkiej Brytanii i Polski. - Startujemy 30 lipca, kończymy 7 sierpnia - mówi Anna Szynkaruk-Zgirska z Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego. - Wydarzeniem festiwalu będzie zapewne premiera "Mirandy" Oskarasa Koršunovasa na podstawie "Burzy".

ZOBACZ PROGRAM Festiwalu Szekspirowskiego 2011

Słynny litewski twórca nieraz gościł na Festiwalu Szekspirowski. Niezapomniane było jego przedstawienie "Romeo i Julia". Koršunovas nie skreślił ani jednej linijki tekstu, ale Szekspir patrząc na przedstawienie z Wilna nie poznałby swojej sztuki - akcję najsłynniejszej historii miłosnej litewski mag sceny umieścił bowiem w... pizzerii.

Jaka będzie "Miranda"?
- "Burzę" można interpretować na wiele sposobów. Zazwyczaj wystawia się ją jako bajkę dla dorosłych, feerię; powstała nawet wersja operowa. Osobiście skłaniam się raczej ku opinii Jana Kotta, który dostrzega w "Burzy" dramat społeczny, niekończącą się absurdalną walkę o władzę. Ludzi zsyłano na wygnanie we wszystkich epokach. Bezludne wyspy dla politycznie niewygodnych osób powstawały wszędzie - a Związek Radziecki był wręcz usiany przymusowymi samotniami "goszczącymi" w swoim czasie najwybitniejszych twórców - przypomina Oskaras Koršunovas.
Po dwuletniej przerwie na festiwalowych scenach pojawią się rosyjskie spektakle: "Król Lear" oraz "Hamlet" w reżyserii głośnego twórcy Nikolaja Kolady - laureata Międzynarodowej Nagrody im. Stanisławskiego.

Jak pisali recenzenci - "Hamlet" Kolady daleki jest od wiernej adaptacji Szekspirowskiego dramatu. Na scenie oglądamy świat pełen ludzi-dzikusów żyjących i tańczących na gruzach dawniej posiadanej ogłady i kultury... W spektaklu zachwyca niezwykła gra aktorska Olega Jagodina - tytułowego Hamleta, na poły handlarza, na poły chuligana.

Interesująco zapowiada się oryginalny, kameralny spektakl z Finlandii "Anatomia Lear" inspirowany Szekspirowskim "Królem Learem", w którym Lear jest lalką. Jest to spektakl w konwencji czarnego humoru - studium relacji między starzejącym się ojcem a jego córkami (przedstawienie wyłącznie dla widzów dorosłych). Spektakl został nagrodzony na Festiwalu Teatralnym Hangö za artystyczną śmiałość i różnorodność. Festiwal rozpocznie przedstawienie "Shaking Shakespe- are" Niemieckiego Teatru Państwowego z Timisoary w Rumunii. Na kanwie "Hamleta" Lia Bugnar i Radu Aleksandru - Nica osnuli swoją "historyczną tragikomiczną sielankę", w której motywy, historie i postaci znane z dzieł Szekspira przewijają się w eleganckim korowodzie. W tym przedstawieniu aktorzy dogłębnie "przetrząsają" Szekspira.

- Teatr Pieśń Kozła we współpracy z Royal Shakespeare Company zaprezentuje "Macbetha" oszałamiające widowisko, tętniące żywiołowym tańcem i muzyką - mówi Anna Szynkaruk- Zgirska.
Zobaczymy też kieleckiego "Hamleta" w reżyserii Radosława Rychcika, spektakl uznany za najlepszą polską inscenizację Szekspirowską ostatniego sezonu. Obok głównego nurtu festiwalu będziemy mieli okazję, wraz z trójmiejskimi aktorami i tancerzami, wziąć udział w happeningu "Love love love" Fundacji Teatru BOTO czy w szalonym impro show "Szekspiracje". Zobaczymy także "Burzę" w polsko-portugalsko-brytyjskiej koprodukcji - przedstawienie będące kolejnym eksperymentem na sławetnym autorze. A poza tym, jak co roku, spotkania z twórcami (po spektaklach). Po raz pierwszy będą też warsztaty także dla dzieci i młodzieży, zarówno na Dolnym Mieście, jak i w Teatrze w Oknie. A na koniec - barwna parada.

Bilety na wszystkie spektakle można kupić lub zarezerwować w kasie festiwalu, która znajduje się w teatrze Wybrzeże: Targ Węglowy w Gdańsku, tel. 58 301 13 28, e-mail: fs.bilety@gmail.com

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

d
dobry.partner

Dla tych, którzy poszukują ciekawych szkoleń rozwijających osobowość polecam kursy prowadzone przez Wyższą Szkołę Uwodzenia, Wywierania Wpływu i Rozwoju Wewnętrznego. Są bardzo profesjonalni, każdemu uczestnikowi potrafią pomóc przełamać jego słabości. Ja mam o nich bardzo dobrą opinię, dlatego polecam, naprawdę warto skorzystać z ich przebogatej oferty. Wszystko podane jest na ich stronie www.wyzszaszkolauwodzenia.pl

g
grandhostel Gdańsk

Jeżeli ktoś szuka noclegu zostało nam jeszcze kilka miejsc

www.grandhostel.pl

M
MiRy

Żeby być zgodnym z prawdą
To nie jest Festiwal Szekspirowski.
To jest Festiwal Oskarasa Koršunovasa, Nikolaja Kolady i innych,
którzy swoją twórczość oklejają nalepkami z nazwiskiem Szekspira.
To czy „Do it Yourself" w tym co szekspirowskie
w wykonaniu Koršunovasa, Kolady i innych
podoba się czy nie to już inna historia.
Z Szekspirem któremu zaparłoby dech w piersi
na widok tego co się wyprawia łączą ich tylko z grubsza tytuły jego dzieł.
Polane sosem jego imienia treści rodem z pizzerii nie są treściami jego dzieł.
Świerze konserwy z napisem „made in Szekspir”
nie są w konsumpcji już od dłuższego czasu.
Dzisiaj mistrz nawet gdyby usiadł w pierwszym rzędzie na widowni
aby lepiej widzieć i słyszeć nie znalazł by wiele ze swego.
Dzisiejsi twórcy zdają się mówić mu
przesiądź się Pan do tyłu bo zasłaniasz widok
tym swoim przestarzałym ubiorem
z nienaturalnie i śmiesznie sterczącym ku górze szerokim kołnierzykiem.
Szekspir wiecznie żywy ???
Raczej znikający w drzwiach wyjściowych w czasie przedstawienia.
MiRy

Dodaj ogłoszenie