W obronie roku 2020. Felieton Dariusza Szretera

Dariusz Szreter
Dariusz Szreter
Ten roku uświadomił nam, jak bardzo biologicznym tworem jest człowiek i jak kruche są podstawy naszej cywilizacji. A jednak – mimo 9 miesięcy trwania pandemii – nie doszło do jej załamania.

Najwyższa liczba zgonów od czasów II wojny światowej, kryzys – niekiedy głęboki – w wielu branżach, liczne indywidualne dramaty związane z przymusową izolacją… Z faktami się nie dyskutuje. Niemniej – nie tylko z wrodzonej przekory – będę się starał przekonać Państwa, że ten rok nie był aż taki zły, jak się powszechnie sądzi.
Po pierwsze, uświadomiliśmy sobie, jak bardzo biologicznym tworem jest człowiek i jak kruche są podstawy naszej cywilizacji. A jednak – jak do tej pory – nie doszło do jej załamania. Państwa funkcjonują. Administracja, siły zbrojne, szkolnictwo, handel, rynki finansowe, służba zdrowia – raczej gorzej niż lepiej, ale działają. Niektórzy nawet dostali z Chin paczki z prezentami pod choinkę. I w końcu mamy szczepionkę. Może nie przetestowaną tak wszechstronnie, jak to wcześniej bywało, ale przecież to był wyścig z czasem.
W USA przegrał Donald Trump. Nie żebym w tym koniecznie widział dobry prognostyk dla globalnej demokracji. Po prostu na czele mocarstwa nr 1 nie będzie już stał nieobliczalny megaloman, i to jest punkt dla świata.
W Polsce prezydent co prawda został ten sam, ale przecież to nie w Dudzie problem. A skoro już o Kaczyńskim mowa, to 2020 bezpowrotnie rozwiał jego mit jako demiurga pociągającego za wszystkie sznurki i przewidującego rozwój wypadków co najmniej na trzy ruchy do przodu. W dodatku festiwal kłamstw i nieudolności w walce z pandemią zdrapał teflon z rządów PiS.
Jesienny kryzys wokół aborcyjnego orzeczenia TK wyzwolił nową energię społeczną. Pokazał też, że młode pokolenie nie jest ani tak bezideowe, jak mogło się wydawać, ani tak konserwatywne, jak nam wmawiano. A przede wszystkim w debacie publicznej został wreszcie głośno wyartykułowany kobiecy punkt widzenia. Tego nie da się uciszyć. Ani gazem, ani pałami.
Niemal wszyscy spodziewają się, że nowy rok będzie lepszy. No cóż, Czytelnicy „Dziennika Bałtyckiego” mogą mieć w tej sprawie pewne uzasadnione wątpliwości. Ja w każdym razie życzę Państwu jak najmniej rozczarowań – i w nadchodzącym roku 2021, i (na wszelki wypadek) w kolejnych latach też.

Śmieci za drogie. Rząd chce regulacji cen

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie