Tata przesadził

    Tata przesadził

    Waldemar Gabis, szef działu sport

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    W tenisie problemem zawsze byli rodzice. Nadopiekuńczy, zbyt wymagający, w końcu agresywni wobec swych dzieci, które miały sprostać nie swoim możliwościom, a marzeniom mamy i taty.
    W ten sposób spora grupa utalentowanych młodych ludzi przepadła, nie wytrzymując psychicznej presji rodziców. Tego uniknęły choćby siostry Venus i Serena Williams, chociaż ich konflikt z ojcem jeszcze kilka lat temu uważnie śledziły wszystkie światowe media.

    Wczoraj Serena - młodsza z sióstr - w ćwierćfinale Wimbledo- nu pokonała Agnieszkę Radwańską w dwóch setach. Karierę 19-letniej dziś Agnieszki wziął w swoje ręce ojciec.
    Pan Robert jest dumny z osiągnięć córek (młodsza Urszula grała w drugiej rundzie Wimbledonu, gdzie stawiła większy opór niż siostra Serenie), wie też, co dla nich najlepsze.

    Wczoraj tata-trener narzekał, że Agnieszka jest przemęczona codziennym graniem. Nie wspomniał jednak ani słowem o tym, że niepotrzebnie namawia córkę do jednoczesnego grania singla i debla. To przez to brakuje Polce sił. Tak było w Paryżu i wczoraj na Wimbledonie.
    Radwański musi pamiętać, że nadmierne eksploatowanie organizmu skończyło przedwcześnie niektóre kariery.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo