Taaaakie trocie tylko w Słupi. Ryby wróciły do rzeki i można je obserwować [ZDJĘCIA, WIDEO]

Grzegorz Hilarecki
Grzegorz Hilarecki

Wideo

Zobacz galerię (32 zdjęcia)
Tegoroczny sezon wędkarski na Słupi był wyjątkowo udany, tyle dorodnych troci było w rzece. Dlaczego więc w kanale przy Wyspie Młyńskiej można zaobserwować gromadzące się teraz chore sztuki, które kończą tam żywot?

- Kanał przy Wyspie Młyńskiej to taka swoista pułapka, dla chorych ryb. Tych, które nie mają siły walczyć z nurtem i spływając, w dół, trafiają do kanału, gdzie woda spokojniejsza. Dwie elektrownie wodne stanowią barierę nie do przebycia dla tych ryb - tłumaczy Wojciech Sobiegraj, ichtiolog z Okręgu PZW w Słupsku.

Słupszczanie z dziećmi chodzący patrzeć na trocie w kanale przy Wyspie Młyńskiej, widzą tylko same chore sztuki. Przy elektrowni w zamkowym Młynie jest krata, która wstrzymuje ryby i dlatego tu giną. Przy drugiej elektrowni na wyspie, silniejsze sztuki jeszcze mają jakąś szansę się przedostać, o ile mają resztki sił. Na szczęście ryb w lepszej kondycji jest o wiele więcej. Tyle że te ryby nie mają plam na skórze, są więc niewidoczne z brzegu i szybko płyną w górę rzeki, a dwie przepławki powodują, że nie gromadzą się w jednym miejscu. Teraz by podziwiać trocie najlepszym miejscem jest punkt PZW.

W tym roku przy przepławce w Parku Kultury i Wypoczynku pracownicy PZW wyłowili sporo zdrowych troci, od których pobrali materiał genetyczny. Właśnie brak zdrowych ryb w rzece i niemożność pobierania ikry w latach 2012 i 2013 spowodował, że populacja ryb spadła. Teraz znowu rośnie.W Słupsku członkowie PZW w przepławce wyłapują płynące na tarło ryby. Od lat zarybiają Słupię. Różnymi metodami starają się odtworzyć populację troci.
- Mieliśmy już jesienny ciąg, gdy ryba masowo płynęła w górę rzeki na tarło. Dane z dwóch skanerów na przepławkach pokazują, że w tym roku było około 2,5 tysiąca sztuk - mówi ichtiolog.

To dużo, bowiem w latach wcześniejszych, po chorobach i braku zarybień w liczba przepływających ryb spadła do zaledwie 1,3 tys. Teraz to się zmieniło.

Przypomnijmy, kilkanaście lat temu, jeszcze przed chorobą wywołującą plamy na skórze troci, w Słupsku liczono nawet i po 8 tysięcy zdrowych ryb.

- Ale choroba nadal troci dotyka. Wciąż nie wiadomo czym jest spowodowana. Wiadomo jakie są objawy i że wcześniej zdrowe ryby w okresie tarła tracą odporność - tłumaczy Marcin Miller szef Parku Krajobrazowego Dolina Słupi w Słupsku. - To wszystko badają specjaliści.

- Ta choroba jest nie tylko w Słupi. Ten sam problem występuje na wszystkich rzekach w Bałtyku. Mają go Duńczycy, Szwedzi i my - mówi słupski ichtiolog. - Problem w tym, że nikt dotąd nie znalazł przyczyn tej choroby, w związku z tym tak naprawdę nie wiadomo, na co chorują trocie wpływające do rzek mających ujścia w Bałtyku.

Dodajmy, że po budowie przepławek i po chorobie troci w zasadzie zanikło kłusownictwo na te ryby w Słupi w granicach miasta, nadal jest dużym problem w górze rzeki i na dopływach Słupi, gdzie ryba składa ikrę.

Materiał oryginalny: Taaaakie trocie tylko w Słupi. Ryby wróciły do rzeki i można je obserwować [ZDJĘCIA, WIDEO] - Głos Pomorza

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie