Ok. 13 tys. producentów rolnych, co przekłada się na obszar ponad 300 tys. hektarów, zostało na Pomorzu poszkodowanych przez trwającą suszę. To dopiero wstępny bilans strat. Wnioski od rolników do urzędów gmin cały czas jeszcze spływają, tak więc ostateczne liczby z pewnością będą większe. W związku z zatrważającą skalą zjawiska, wojewoda pomorski apeluje do samorządów o przyspieszenie prac komisji szacujących straty spowodowane suszą.

- Straty spowodowane suszą będą na pewno duże w całej Polsce. Według wstępnych szacunków, w większości pomorskich gospodarstw rolnych straty sięgną powyżej 30 proc. średniej rocznej produkcji rolnej. To granica, która wyznacza ryzyko producenta – mówił w piątek, 3 sierpnia 2018 r., na specjalnie zwołanej konferencji Mariusz Łuczyk, wicewojewoda pomorski.

Na 123 pomorskie gminy powołanych zostało 113 komisji do szacowania strat spowodowanych suszą.

Komisji nie ma w ośmiu gminach, w których nie występują gospodarstwa rolne. Z kolei dwie gminy – Tczew i Kościerzyna utworzyły wspólne komisje z gminami wiejskimi, żeby zminimalizować koszty i usprawnić prace decyzyjne.

Czytaj: Katastrofalne skutki suszy w Polsce. "Pieniądze powinny trafić do rolników jak najszybciej"

- W tej chwili czekamy na protokoły z tych komisji. Do tej pory otrzymaliśmy ich 888, ale liczymy, że będzie ich znacznie więcej. Po zapoznaniu się ze stratami w województwie pomorskim, ale i w całej Polsce, państwo będzie mogło udzielić należytego wsparcia. A wsparcie to będzie ogromne. Aby poprawić kondycję polskiego rolnictwa, utworzony został specjalny program – mówił na piątkowej konferencji wicewojewoda Łuczyk. - Na pokrycie strat przeznaczona została duża pula środków finansowych – ok. 800 mln zł, z czego 697 mln zł to dopłaty do produkcji rolnej. Jeżeli straty rolnika przekroczą 70 proc., za każdy hektar otrzyma 1 tys. zł. Hodowcy ryb będą mogli natomiast liczyć na pomoc w wysokości 300 zł od każdego hektara – dodawał.

Oprócz tego rolnicy będą mogli skorzystać z dotychczas istniejących programów pomocowych, m.in. w zakresie spłaty kredytów, odroczenia rat, rozłożenia na raty czynszów i dzierżaw. Po wsparcie poszkodowani mogą zgłaszać się do Oddziałów Doradztwa Rolniczego oraz Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Urzędzie Wojewódzkim w Gdańsku.

- Chcielibyśmy zaapelować do samorządów, aby przyspieszyły prace komisji, aby zarezerwowane na pomoc środki trafiły do rolników jak najszybciej. Dopóki komisje nie zakończą swoich działań, pieniądze nie będą mogły zostać rozdysponowane. Stanie się to dopiero wtedy, gdy poznamy całość strat – mówił w piątek wicewojewoda Łuczyk.

Jak się okazuje, do tej pory swoje prace zakończyła zaledwie niewielka część komisji.

- W sumie z całego Pomorza do tej pory spłynęło ok. 15 proc. protokołów. To bardzo niewiele, szacujemy, że wszystkich protokołów będzie ok. 12 tys. Ponieważ spodziewamy się dużego spływu dokumentów w jednym czasie, na dzień 6 sierpnia zwołany został zespół wojewódzki, który będzie nadzorował prace komisji i pomagał w weryfikacji protokołów. W skład zespołu wchodzą przedstawiciele Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Urzędzie Wojewódzkim w Gdańsku, Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego i Pomorskiej Izby Rolniczej – mówiła w piątek Alicja Kinczewska-Dybek, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Urzędzie Wojewódzkim w Gdańsku. - Apelujemy do wszystkich wójtów, burmistrzów, prezydentów, aby wspomogli gospodarstwa najmniejsze. Jeżeli istnieje taka możliwość, aby umorzyli podatek rolny gospodarstwom, które są na granicy wypłacalności – dodała.

Zobacz: Nawet 800 mln zł. na walkę ze skutkami suszy. Premier zapowiada pomoc dla rolników

POLECAMY NA STREFIE AGRO: