MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Sprawca śmiertelnego potrącenia znanego lekarza na przejściu dla pieszych w Kaliskach Kościerskich pozostanie w areszcie

Joanna Surażyńska
Joanna Surażyńska
Edyta Okoniewska/arch. prywatne/FB/OSP Kłobuczyno
Kierowca, który na przejściu dla pieszych śmiertelnie potrącił kościerskiego lekarza Radosława Flisikowskiego, pozostanie za kratami. Na wniosek prokuratury sąd przedłużył areszt wobec 43-latka do połowy lipca.

Śmierć Radosława Flisikowskiego, znanego lekarza, społecznika, propagatora zdrowego stylu życia, a przede wszystkim męża i ojca trzech córek, wstrząsnęła całą społecznością lokalną. Angażował się w wiele wydarzeń organizowanych na terenie powiatu kościerskiego. Zawsze pomocny, empatyczny, oddany swojej pracy i drugiemu człowiekowi. Szybko okazało się, że 43-letni kierowca, który spowodował wypadek, był pod wpływem amfetaminy. Wyniki badań krwi nie pozostawiały wątpliwości.

- Postępowanie Prokuratury Rejonowej w Kościerzynie pozostaje w toku - mówi Grażyna Wawryniuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. - Prokurator oczekuje na sporządzenie opinii z zakresu wypadków drogowych.

Przypomnijmy, że do wypadku doszło w niedzielę 22.10.2023 r. w Kaliskach Kościerskich na drodze krajowej nr 20. Kierujący samochodem marki Audi A3 na oznakowanym przejściu dla pieszych potrącił pieszego.

Pomimo reanimacji i walki lekarzy, 48-letni poszkodowany zmarł w szpitalu. Kierowca trafił do aresztu. Prokuratura przedstawiła mu zarzuty.

- Zarzut, który usłyszał kierujący samochodem dotyczy naruszenia umyślnie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez prowadzenie pojazdu pod wpływem amfetaminy, w wyniku czego doszło do nieumyślnego spowodowania wypadku. Kierujący nie zachował szczególnej ostrożności podczas zbliżania się do oznakowanego przejścia dla pieszych, nie ustąpił pierwszeństwa prawidłowo przechodzącemu przez to przejście pieszemu i potrącił go. Pieszy doznał obrażeń, w następstwie których zmarł - mówi Grażyna Wawryniuk.

W związku ze zmianą przepisów, która miała miejsce 1 października 2023 r., za to przestępstwo 43-letniemu kierowcy z powiatu kartuskiego grozi kara do 20 lat pozbawienia wolności, jednak na czas nie krótszy niż 5 lat.

Przejście dla pieszych, na którym zginął Radosław Flisikowski, jest tam od niedawna. Powstało w ramach inwestycji związanej z budową ścieżki rowerowej w kierunku Dobrogoszczy w gminie Kościerzyna. Zadanie dotyczyło nie tylko utworzenia trasy dla rowerów, ale także nowych przejść dla pieszych, które miały przede wszystkim poprawić bezpieczeństwo. Mieszkańcy okolicy, a także kierowcy po tragicznym wypadku sygnalizowali jednak, że kwestie bezpieczeństwa w tym rejonie są wątpliwe, a lampy, które powinny oświetlać pasy, nie działają.

- Tu panuje całkowita ciemność, nic nie widać, bo lampy chociaż stoją, to nie świecą się - mówił nam wówczas mieszkaniec Dobrogoszczy. - Moim zdaniem, to przejście jest w tej chwili bardzo niebezpieczne ze względu właśnie na brak oświetlenia.

Za budowę nowej ścieżki rowerowej odpowiadała gmina Kościerzyna.

- Zarówno projekt, jak i realizacja tej inwestycji były uzgodnione z zarządem dróg, ponieważ powstały na drodze krajowej nr 20 - mówił nam Grzegorz Piechowski, wójt gminy Kościerzyna. - Przejście jest oznakowane, obowiązuje tu także ograniczenie prędkości do 50 km na godzinę. We wrześniu 2023 roku złożyliśmy wniosek do Energi o podłączenie lamp, ale spółka ma swoje terminy. Dowiedzieliśmy się jednak, że możemy liczyć na przyspieszenie realizacji zadania. Czekamy zatem na podłączenie licznika i uruchomienie lamp.

Rzeczywiście lampy zostały uruchomione dość szybko po tragicznym wypadku.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

od 12 lat
Wideo

Kraków - wymiana schodów ruchomych na dworcu głównym

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki