"Rosja poza Rosją". O swojej fascynującej podróży w głąb Azji opowiada Kinga Lityńska [rozmowa, konkurs - wygraj książkę]

Monika Jankowska
Ile czasu spędziłaś w swoje podróży? I ile czasu zajęło Ci potem spisywanie tych wspomnień? Dlaczego warto sięgnąć po Twoją najnowszą książkę?Rok. W Rosji byłam dwukrotnie z przerwą na pobyt w Chinach oraz podróż po Kirgistanie i Kazachstanie. Podczas swych wojaży spisywałam przygody w notatniku, co zaowocowało moja drugą książką – Rosja poza Rosją. Dlaczego warto po nią sięgnąć? Dlatego, że jest ona dowodem tego, że mimo podobieństw jednoczących narody, mimo rosyjskiej spuścizny jaką możemy odnaleźć poza Federacja Rosyjską, odrębność kulturowa żyje, a wprowadzenie nowego ładu nigdy nie będzie jednoznaczne z przemianą ludzkiej mentalności. Jednocześnie, w ostatnim rozdziale książki, skupiam się na tych aspektach rosyjskości, których nie da się zaszczepić poza krajem, przenieść na inny grunt. Tundra, wulkany, niedźwiedzie – darów natury nie da się skopiować. Dlatego – na przekór tytułowi – warto odnaleźć Rosję w Rosji. Rosja poza Rosją to wachlarz emocji, subiektywnych doznań i przygoda, która mi się przytrafiła naprawdę.
Ile czasu spędziłaś w swoje podróży? I ile czasu zajęło Ci potem spisywanie tych wspomnień? Dlaczego warto sięgnąć po Twoją najnowszą książkę?Rok. W Rosji byłam dwukrotnie z przerwą na pobyt w Chinach oraz podróż po Kirgistanie i Kazachstanie. Podczas swych wojaży spisywałam przygody w notatniku, co zaowocowało moja drugą książką – Rosja poza Rosją. Dlaczego warto po nią sięgnąć? Dlatego, że jest ona dowodem tego, że mimo podobieństw jednoczących narody, mimo rosyjskiej spuścizny jaką możemy odnaleźć poza Federacja Rosyjską, odrębność kulturowa żyje, a wprowadzenie nowego ładu nigdy nie będzie jednoznaczne z przemianą ludzkiej mentalności. Jednocześnie, w ostatnim rozdziale książki, skupiam się na tych aspektach rosyjskości, których nie da się zaszczepić poza krajem, przenieść na inny grunt. Tundra, wulkany, niedźwiedzie – darów natury nie da się skopiować. Dlatego – na przekór tytułowi – warto odnaleźć Rosję w Rosji. Rosja poza Rosją to wachlarz emocji, subiektywnych doznań i przygoda, która mi się przytrafiła naprawdę.
O swojej najnowszej książce "Rosja poza Rosją" (wyd. Bernardinum) opowiada podróżniczka Kinga Lityńska. Kinga zwiedziła już m.in. Meksyk, Koreę Południową, Filipiny, Wietnam, Sri Lankę oraz Indie, a teraz opowiada o swojej ostatniej podróży - po Kirgistanie i Kazachstanie.

- W Rosji byłam dwukrotnie z przerwą na pobyt w Chinach oraz podróż po Kirgistanie i Kazachstanie. Podczas swych wojaży spisywałam przygody w notatniku, co zaowocowało moja drugą książką – "Rosja poza Rosją" - mówi podróżniczka. - Dlaczego warto po nią sięgnąć? Dlatego, że jest ona dowodem tego, że mimo podobieństw jednoczących narody, mimo rosyjskiej spuścizny jaką możemy odnaleźć poza Federacja Rosyjską, odrębność kulturowa żyje, a wprowadzenie nowego ładu nigdy nie będzie jednoznaczne z przemianą ludzkiej mentalności. Jednocześnie, w ostatnim rozdziale książki, skupiam się na tych aspektach rosyjskości, których nie da się zaszczepić poza krajem, przenieść na inny grunt. Tundra, wulkany, niedźwiedzie – darów natury nie da się skopiować. Dlatego – na przekór tytułowi – warto odnaleźć Rosję w Rosji. Rosja poza Rosją to wachlarz emocji, subiektywnych doznań i przygoda, która mi się przytrafiła naprawdę.

Przeczytajcie rozmowę z Kingą Lityńską - kliknijcie w zdjęcia

Ile czasu spędziłaś w swoje podróży? I ile czasu zajęło Ci potem spisywanie tych wspomnień? Dlaczego warto sięgnąć po Twoją najnowszą książkę?Rok. W Rosji byłam dwukrotnie z przerwą na pobyt w Chinach oraz podróż po Kirgistanie i Kazachstanie. Podczas swych wojaży spisywałam przygody w notatniku, co zaowocowało moja drugą książką – Rosja poza Rosją. Dlaczego warto po nią sięgnąć? Dlatego, że jest ona dowodem tego, że mimo podobieństw jednoczących narody, mimo rosyjskiej spuścizny jaką możemy odnaleźć poza Federacja Rosyjską, odrębność kulturowa żyje, a wprowadzenie nowego ładu nigdy nie będzie jednoznaczne z przemianą ludzkiej mentalności. Jednocześnie, w ostatnim rozdziale książki, skupiam się na tych aspektach rosyjskości, których nie da się zaszczepić poza krajem, przenieść na inny grunt. Tundra, wulkany, niedźwiedzie – darów natury nie da się skopiować. Dlatego – na przekór tytułowi – warto odnaleźć Rosję w Rosji. Rosja poza Rosją to wachlarz emocji, subiektywnych doznań i przygoda, która mi się przytrafiła naprawdę.

"Rosja poza Rosją". O swojej fascynującej podróży w głąb Azj...

Uwaga, konkurs!

Dla naszych Czytelników mamy dwa egzemplarze książki "Rosja poza Rosją" autorstwa Kingi Lityńskiej. Co zrobić, by wygrać? Wystarczy krótko opisać, o podróży do jakiego kraju najbardziej marzycie i dlaczego. Nagrodzimy dwie najciekawsze odpowiedzi, a Wasze zgłoszenia wysyłajcie na adres m.jankowska@prasa.gda.pl. Czekamy do poniedziałku, do północy. Zwycięzców poinformujemy mailowo.

POLECAMY NA DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie