Przekop Mierzei Wiślanej. Opinie za i przeciw budowie kanału na Mierzei Wiślanej. Po co przekop i czy ta inwestycja się opłaca?

Tomasz Chudzyński
Tomasz Chudzyński
Tak ma wyglądać Przekop Mierzei Wiślanej. Zobaczcie wizualizacje! materiały prasowe
Przekop Mierzei Wiślanej budzi ogromne nadzieje na rozwój polskiej gospodarki morskiej, akwenu Zalewu Wiślanego i portu w Elblągu. Jednocześnie projekt to sporo kontrowersji. Pojawia się wiele opinii za i przeciw przekopowi przez mierzeję. Czy kanał na Mierzei Wiślanej nie zniszczy środowiska, czy jego budowa w ogóle się opłaca? Po co ta inwestycja?

Przekop Mierzei Wiślanej

  • Przekop mierzei, zgodnie z zapowiedziami ministerstwa gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej będzie gotowy w roku 2022.
  • Budowa kanału żeglugowy w tzw. Nowym Świecie na Mierzei Wiślanej pozwoli na żeglugę jednostek handlowych i pasażerskich z Zatoki Gdańskiej do portów nad Zalewem Wiślanym, w tym głównie Elbląga.
  • Ma być motorem napędowym dla rozwoju elbląskiego portu. Pamiętać jednak należy, że przekop Mierzei Wiślanej to nieustanna dyskusja w stylu "za i przeciw".

Mierzeja wiślana przekop - po co?

Nie jest to pomysł nowy. Po II wojnie światowej Zalew Wiślany został podzielony między Polskę a ZSRR. Jedyne, bezpośrednie przejście z Zalewu Wiślanego na Zatokę Gdańską - Cieśnina Pilawska, znalazło się w rękach sowieckich. ZSRR nie udostępniał praktycznie nigdy, cieśniny dla swobodnej żeglugi. Granica przebiegająca mniej więcej środkiem akwenu, odcięła polskie porty nad Zalewem Wiślanym, Frombork, Tolkmicko, Krynicę Morską a także Elbląg, od dostępu do morza.

Pytania o przekop - najnowszy program na dziennikbaltycki.pl

Czytaj także

Mierzeja Wiślana - animowana wizualizacja wideo budowy:

Już pod koniec lat 40 zespół prof. Tadeusza Jednorała przygotowywał wstępne koncepcje inwestycji na Mierzei Wiślanej (w czasach wczesnego PRL właściwie nierealne).

Przekop Mierzei wrócił w latach 90 XX w. głównie w Elblągu. To w tym mieście był "od zawsze" upatrywany jako najważniejsza inwestycja mająca dźwignąć miasto do roli gospodarczego lidera regionu i kolejnego, polskiego portu morskiego. Droga do tego marzenia wiedzie przez Mierzeję Wiślaną i tory wodne na Zalewie Wiślanym. Idea przekopu zyskała wsparcie polityczne.

Budowę najpierw obiecał elblążanom Jarosław Kaczyński w roku 2007, później przygotowania w postaci badań i dokumentacji technicznej, środowiskowej, przygotowywane były w czasach rządów PO/PSL (zaangażowani w tę ideę byli m.in. obecny senator PO z Elbląga Jerzy Wcisła a także Bogdan Borusewicz).

Po wyborach w 2015 r. PiS obiecał, że ta inwestycja na Mierzei Wiślanej powstanie do roku 2022. W przetargu ogłoszonym ostatniego dnia 2018 r. wybrano konsorcjum Besix/NDI. W lutym 2019 r. wycięto kilkadziesiąt hektarów lasu. Prace przy pierwszym etapie przekopu mierzei mają ruszyć jeszcze w roku 2019.

Przekop przez mierzeję. Zwiększenie potencjału przeładunkowego?

- Dzięki inwestycji port w Elblągu i pozostałe znajdujące się nad Zalewem Wiślanym, będą mogły rozwijać sfery swojej działalności - mówi Wiesław Piotrzkowski, dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni, przygotowujący inwestycję. - W Elblągu chodzi głównie o przeładunki towarów, pozostałych, o turystykę, rybołówstwo. W tej chwili dostęp do portu w Elblągu jest jest ograniczony. Dzięki otwarciu porty zapewnią rozwój ekonomiczny w swoich regionach.

Przez przekop na mierzei do Elbląga będą mogły pływać barki z kontenerami, mniejsze statki, zestawy z pchaczami.

- Budowa kanału przez Mierzeję Wiślaną pozwoli na wzrost tonażu dostarczanego drogą wodną do portu w Elblągu. Obecnie potencjał przeładunkowy wynosi od 1 mln do 1,5 mln ton towarów rocznie. Po realizacji tej strategicznej dla nas inwestycji przeładunki wzrosną trzykrotnie - podkreśla Arkadiusz Zgliński, dyrektor zarządu Portu Morskiego Elbląg SA.

Przekop Mierzei Wiślanej: za i przeciw

Trwa głosowanie...

Czy przekop Mierzei Wiślanej powinien powstać?

  • Przeciw przekopowi

Wg projektu przekop ma przeciąć Mierzeję Wiślaną w tzw. Nowym Świecie, między Kątami Rybackimi a Krynicą Morską. Jedyne miasto na Mierzei Wiślanej, zostanie po wschodniej części kanału żeglugowego. To właśnie kryniczanie mają najwięcej obaw związanych z przekopem. Jest ich całe mnóstwo - od spraw bytowych, związanych z utrudnieniami komunikacyjnymi, przecięciem źródeł wody pitnej, przyłączy energetycznych, do poważnych utrudnień związanych z funkcjonowaniem turystyki, z której wszyscy tu żyją.

- Najgroźniejsza będzie abrazja, czyli efekt zanikania plaż - tłumaczy Przemysław Figiel, kryniczanin. - Mogą je wywołać falochrony, które powstaną na Zatoce Gdańskiej, przy wejściu do kanału na Mierzei Wiślanej. Są na to naukowe dowody. Kiedy plaże zaczną zanikać, stracimy nasz największy, turystyczny atut. Nikt nie będzie chciał do nas przyjeżdżać. Pogłębiarka, która będzie pracować na Zalewie Wiślanym, spowodować może zanieczyszczenie siedlisk sandacza. To strata dla rybaków. Nie jestem przeciwnikiem rozwoju Elbląga, choć wszystkie analizy, dane wskazują, że przekop do rozwoju tego miasta się nie przyczyni. Może rząd powinien przekazać pieniądze przeznaczone na przekop Elblągowi, a Mierzeję Wiślaną - miejsce w którym mieszkam, które kocham i które daje mi chleb, zostawić w spokoju.

- Sam dostałem mnóstwo telefonów z pytaniami od gości, czy ja do Krynicy dojadę, czy koparki i piły nie będą nam przeszkadzały w wypoczynku - mówi Dariusz Labuda, hotelarz, działacz samorządowy z Krynicy Morskiej. - To jeszcze przetrwamy, choć będziemy walczyć o odbudowę naszej marki kilka lat po budowie, ale to nam się uda. Boję się bardziej sztucznej wyspy, którą nam zafundują budujący przekop (ma to być około 180 ha wypełnionych urobkiem powstałym w czasie kopania mierzei i pogłębiania Zalewu Wiślanego - red). To będzie brudny, sztuczny twór, szlam, psujący krajobraz Zalewu Wiślanego. Dlaczego on powstanie właśnie u nas, a nie u wybrzeży tych samorządów, które przekop popierają? Ta wyspa jest karą za to, że kryniczanie przekopowi się sprzeciwiają. Dostajemy od rządu "brudnym kapciem".

Kryniczanie wsparcie zyskali w ekologach. Organizacje m.in. Eko Unii, Greenpeace czy utworzonego w 2019 r. Obozu dla Mierzei Wiślanej wskazują, że inwestycja będzie miała bardzo negatywny wpływ na środowisko naturalne zarówno mierzei jak i Zalewu Wiślanego. Jednocześnie podkreślają, że Polska tworząc tę inwestycję na terenach tzw. Natury 2000 łamie przepisy Unii Europejskiej.

Zresztą już po wycince drzew, Komisja Europejska wezwała rząd Polski do wstrzymania wszelkich prac przy projekcie przekopu, do momentu rozwiania wszystkich wątpliwości związanych z tą inwestycją. Przedstawiciele ministerstwa gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej podkreślają, że w tej sprawie są w stałym kontakcie z Brukselą.

Czytaj także

  • Za przekopem

- Przekop jest, dla całego terenu, także Krynicy Morskiej, szansą, alternatywą do tego, co mamy obecnie - mówi Małgorzata Chinc z Kątów Rybackich, w gminie Sztutowo. - My tu żyjemy z turystyki. Ludzie z czystej ciekawości będą przyjeżdżać, by zobaczyć to cudo. Może trochę przesadzam, ale na pewno będzie to inwestycja na skalę europejską, bardzo duża. Spodziewam się, że przy okazji przekopu wyremontowana zostanie trasa nr 501 (jedyna droga prowadząca przez mierzeję. Turyści zostawiają pieniądze wszędzie - zarobią pensjonaty, ale też smażalnie ryb, sklepy... Sezon mamy obecnie dwa miesiące, lipiec sierpień i 15 dni, majówka, długie weekendy. Przekop da szansę, że ten okres, kiedy będziemy mogli przyjmować turystów, po prostu się wydłuży. Czy budowa przekopu ma sens ekonomiczny? Ja tego nie wiem. Jeśli jednak pojawia się taka szansa, otwiera się przed nami taka furtka, my po prostu musimy z niej skorzystać.

Budowa przekopu przez mierzeję rozpoczęła się od przygotowywania terenu. W październiku wjechał pierwszy ciężki sprzęt - zobaczcie zdjęcia:

Usuwają szuwar w miejscu przyszłego przekopu. Ciężki sprzęt ...

Długość przekopu - jak został zaprojektowany?

Kanał ma mieć 1,1 km długości, 20 metrów szerokości i 5 metrów głębokości. Powstać ma też wyspa refulacyjna o pow. 181 ha, na planie elipsy. Ma mieć wysokość 2-3 m n.p.m. Na wyspę ma trafić grunt wybrany z Zalewu Wiślanego.

Wizualizacje przekopu mierzei

Projekt poszczególnych etapów budowy pokazuje jak złożona będzie to inwestycja. Inwestycji hydrotechnicznych było w Polsce sporo, ale nikt nigdy nie przeciął wąskiego pasa lądu, by wydzielić drogę wodną.

Miejsce przekopu

Kanał żeglugowy został zlokalizowany w tzw. Nowym Świecie, między Kątami Rybackimi a Krynicą Morską (niegdyś znajdowała się tam miejscowość o tej nazwie - dziś już została po niej tylko nazwa i fundamenty zniszczonych w czasie wojny zabudowań).

Jednym z etapów tworzenia planu przekopu był wybór jego lokalizacji. Rozpatrywano cztery miejsca - Skowronki, Nowy Świat, Przebrno i Piaski. Liczyły się względy ekonomiczne - skrócenie drogi dla żeglugi i szerokość Mierzei Wiślanej w danym miejscu oraz względy środowiskowe - czyli, które miejsce będzie najmniej szkodliwe ekologicznie.

Pierwotnie wybrano Skowronki - najwęższe miejsce mierzei. Potem jednak okazało się, że lepiej będzie projekt zrealizować kilka kilometrów dalej na wschód, właśnie w Nowym Świecie. Falochrony zlokalizowane w tym miejscu nie będą w tym miejscu wywoływać tzw. abrazji, czyli efektu zanikania plaż w okolicach Krynicy Morskiej (instalacje przekopu będą przecinać wiodący wzdłuż wybrzeża ruch wód, niosący ze sobą piach i odkładający go na wybrzeżu. W Nowym Świecie to zaburzenie ma być najmniejsze). Wybór miejsca inwestycji został potwierdzony decyzją środowiskową. Jest ona co prawda podważana, trwają odwołania, ale las został już wycięty i miejsce jest przygotowane do budowy.

Plan przekopu Mierzei Wiślanej

Projekt przekopu zakłada, że będą mogły go pokonywać jednostki o zanurzeniu do 4 m, długości 100 m, szerokości 20 m. Kanał ma mieć nieco ponad kilometr długości, pięć metrów głębokości. Od strony Zatoki Gdańskiej powstanie port osłonowy z falochronami, od strony Zalewu Wiślanego stanowisko oczekiwania dla statków i jachtów.

Kanał żeglugowy będzie wyposażony w śluzę z automatycznie zamykanymi wrotami. Wzdłuż kanału powstaną nabrzeża, parking, budynki obsługi technicznej kanału i bosmanatu, a także punkt widokowy.

Komunikację zapewnić mają dwa mosty obrotowe - jeden z nich zawsze będzie otwarty dla ruchu lądowego, by transport drogą wojewódzką nr 501 (Mikoszewo - Krynica Morska) nie był ani na chwilę zaburzony. Pod kanałem powstaną również dwa przejścia dla zwierząt. Sam kanał będzie jedynie elementem nowej drogi wodnej.

By jednostki o większym zanurzeniu mogły się poruszać po bardzo płytkim Zalewie Wiślanym (średnia głębokość to ok. 180 cm) potrzebne będą pogłębione tory wodne, wiodące do portów w Tolkmicku, Krynicy Morskiej i Fromborku (oraz nowy most zwodzony na tzw. Wyspie Nowakowskiej) i pogłębiona rzeka prowadząca do portu w Elblągu, który nie znajduje się bezpośrednio u wybrzeży Zalewu Wiślanego).

Wiele lat problemem inwestycji był urobek, jaki ma powstać z przekopania Mierzei i pogłębiania torów wodnych. To miliony ton piachu, mułu i żwiru, które trzeba by gdzieś umieścić. Problem rozwiązano, projektując sztuczną wyspę na Zalewie Wiślanym. Koncepcja ta wzbudza mnóstwo wątpliwości, kontrowersji, m.in. Komisji Europejskiej, ekologów i mieszkańców Krynicy Morskiej. Wyspa byłaby znaczną ingerencją w chroniony obszar Zalewu Wiślanego.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
11 grudnia 2019, 21:50, Gość:

Nie marnujcie wspaniałej okazji - planujcie, szykujcie programy rozwoju, zagospodarowania - cała Polska będzie do Was jeździć. S7 już jest więc od A1 łatwo dojechać . Szykujcie coś dla górali.

Ekonomia tu nie na miejscu.

p
pisowcy to de*ile

Przekop Mierzei Wiślanej i później wydrążenie drogi wodnej na samym zalewie jest nonsensowną budową rodem jak przeniesiona z epoki Gierka.

Góra nakazała, urzędnicy realizują, mimo że nic tutaj się nie zgadza z elementarną logiką.

Sam przekop mierzei jest wskazany, gdyż Rosja wykorzystuje kontrolę nad cieśniną pilawską do publicznego upokarzania Polski i nie ma potrzeby tego tolerować.

Rzecz w tym, że przekop mierzei powinien nastąpić w innym miejscu, nie u nasady półwyspu a w pobliżu granicy z Rosją i nie dla ruchu cargo a jachtowego.

Głębokość zalewu to średnio 3 m i tor wodny na nim musi być stale pogłębiany. Stale, ponieważ wciąż jest nanoszony muł rzeczny z głębi lądu. Cargo może iść rzeką Szkarpawą, która wraz z kanałem jagiellońskim łączy Gdańsk z Elblągiem a która w przeciwieństwie do toru przez zalew nie wymaga pogłębiania non stop 365x24. Wystarczy raz pogłębić i wyprostować jej nurt. Jest na niej 19 miejsc do przeprowadzenia prac hydrologicznych, by dostosować ją do parametrów drogi wodnej.

Planowany przekop umożliwi wpływanie do portu w Elblągu jednostek o zanurzeniu do 4 m. Od około 2004-2006 nie produkuje się już statków dowozowych (coasterów, feederów) o tak niskim zanurzeniu jak projektowana głębokość przekopu i kanału w zalewie. Te statki mają dziś 1-2 m zanurzenia więcej.

Tutaj przykładowa lista budowanych współcześnie małych jednostek (patrzcie na parametr draft)

http://www.clavier.company/en/ships/

Żadna z tych małych jednostek nie wpłynie do Elbląga planowanym przekopem.

PIS chce zbudować przekop odcinający znany kurort Krynicę Morską od lądu (miast ewentualnie kopać przekop za kurortem), zostawiając połączenie z lądem wyłącznie mostami zwodzonymi (nie ma planowanych tuneli). Przekop, którym nie przepłynie żadna współczesna jednostka i który będzie musiał być dotowany w nieskończoność z budżetu państwa (praca pogłębiarek i usuwanie urobku z dna).

Nagromadzenie głupoty przekracza granice śmieszności.

M
Maciek

Nie zdążą do 2022 roku

z
ziutek
1 grudnia 2019, 20:00, Gość:

dajmy szansę Elblągowi uda się jak z portem Gdyni niech Marszałek Struk przestanie przeszkadzać i pomoże Urzędowi Morskiemu w inwestycji-zyskamy Wszyscy

Dla struzika to czas się już skończył czas na emeryturkę i wnuki bawić dziadku,

G
Gość

Nie marnujcie wspaniałej okazji - planujcie, szykujcie programy rozwoju, zagospodarowania - cała Polska będzie do Was jeździć. S7 już jest więc od A1 łatwo dojechać . Szykujcie coś dla górali.

G
Gość

Obawy neptyków - straszą utrudnieniami komunikacyjnymi, przecięciem źródeł wody pitnej, przyłączy energetycznych, do poważnych utrudnień związanych z funkcjonowaniem turystyki, z której wszyscy tu żyją.

Dopiero teraz ten rejon odżyje - zacznijcie budować hotele, miejsca do rekreacji i osiedla dla nowych pracowników.Teraz czas dla wizjonerów

G
Gość
28 listopada, 14:25, mieszkaniec Gdańska:

Wiele skutków jest trudnych do przewidzenia.Natura jest pomysłowa. Ale statki zdolne do poruszania się po zalewie i jednocześnie po otwartym Bałtyku nie istnieją. Żadna barka pływająca po Renie nie pływa na wodach otwartych. Może tuż przy przekopie jeszcze jeden porcik do przeładunków? Przekop będzie wpływał wyłącznie na turystykę, ale nie wiemy czy pozytywnie, czy negatywnie.

29 listopada, 11:22, Gość:

http://tslnews.pl/czy-promy-i-barki-maja-szanse-zastapic-ciezarowki/

Przez Polskę biegną trzy międzynarodowe szlaki wodne, które będą częścią wodnych ciągów transportowych łączących ponad 37 krajów Europejskich.

Przyjęcie w styczniu 2017 r. unijnej konwencji AGN – Europejskiego Porozumienia w Sprawie Głównych Śródlądowych Dróg Wodnych o Międzynarodowym Znaczeniu. Akt ten zobowiązuje nas do poprawy żeglowności na rzekach (dostosowania dróg wodnych do międzynarodowych warunków co najmniej czwartej klasy oraz poprawy ich jakości i umożliwienia wzrostu przewozów).

Są już statki pływające z Elbląga do UK. Żadne barki.

G
Gość

Wycinanie puszczy, odstrzał dzikich zwierząt, przekop no i "umacnianie" brzegu nad Jeziorem Solińskim. Następna porąbana niby inwestycja wójta gminy i elektrowni Solina "umacnianie" brzegu, czyli budowa deptaka od Soliny do Polańczyka. Budowa bez analizy oddziaływania na środowisko, bez pomyślunku, bez zastanowienia się co ze zwierzętami chodzącymi do wodopoju, co z płazami i gadami pod ochroną, no i co z żeglarzami chowającymi się przy naturalnym brzegu? Teraz rozbiją się o betonowy brzeg.

T
Tak trzymać

Prosowieckie trolle będą robić wszystko, aby cel Putina został zrealizowany. Trzeba zapamiętać te osoby, którym sowieckie interesy są ważniejsze od polskich.

G
Gość
dajmy szansę Elblągowi uda się jak z portem Gdyni niech Marszałek Struk przestanie przeszkadzać i pomoże Urzędowi Morskiemu w inwestycji-zyskamy Wszyscy
r
rgrg
28 listopada, 13:29, przekopowy:

To wszystko juz wiemy, pytanie zasadnicze- maszyny na placu budowy sa od pazdziernika ( a juz koniec listopada) Buduja ten przekop czy nie buduja??

Budują na razie wirtualnie jak wszystko zresztą.

G
Gość
28 listopada, 14:25, mieszkaniec Gdańska:

Wiele skutków jest trudnych do przewidzenia.Natura jest pomysłowa. Ale statki zdolne do poruszania się po zalewie i jednocześnie po otwartym Bałtyku nie istnieją. Żadna barka pływająca po Renie nie pływa na wodach otwartych. Może tuż przy przekopie jeszcze jeden porcik do przeładunków? Przekop będzie wpływał wyłącznie na turystykę, ale nie wiemy czy pozytywnie, czy negatywnie.

http://tslnews.pl/czy-promy-i-barki-maja-szanse-zastapic-ciezarowki/

Przez Polskę biegną trzy międzynarodowe szlaki wodne, które będą częścią wodnych ciągów transportowych łączących ponad 37 krajów Europejskich.

Przyjęcie w styczniu 2017 r. unijnej konwencji AGN – Europejskiego Porozumienia w Sprawie Głównych Śródlądowych Dróg Wodnych o Międzynarodowym Znaczeniu. Akt ten zobowiązuje nas do poprawy żeglowności na rzekach (dostosowania dróg wodnych do międzynarodowych warunków co najmniej czwartej klasy oraz poprawy ich jakości i umożliwienia wzrostu przewozów).

G
Gość

http://tslnews.pl/czy-promy-i-barki-maja-szanse-zastapic-ciezarowki/

O planie odnowienia sieci wodnych autostrad w Polsce obecny rząd mówi już od pewnego czasu. Wynika to przede wszystkim z wytycznych Unii Europejskiej, która wymaga od państw członkowskich przeniesienia do 2030 r. znacznej części transportu samochodowego na inne środki transportu (kolej i barki) w ramach planu utworzenia jednolitego europejskiego obszaru transportu.

G
Gość

http://logistyka.wnp.pl/ot-logistics-udraznia-dwa-miedzynarodowe-korytarze-transportowe,320786_1_0_2.html

d
drogowiec

Alternatywa byl przekop w strone wisly,barki plaskodenne nie mialy by problemu z przeplynieciem,nikt nie liczy kosztow odmulania toru wodnego, to nie to samo co lepienie dziur na drodze

Dodaj ogłoszenie