Protest gdańskich przedsiębiorców pod klubem "Wolność". Restauratorzy coraz bardziej zdeterminowani

Karol Uliczny
Karol Uliczny
Protest gdańskich przedsiębiorców pod klubem "Wolność" 12.02.2021 Karolina Misztal
Gdańscy przedsiębiorcy, w piątek 12 lutego, zorganizowali kolejny protest przeciwko polityce rządu w zakresie pandemicznych obostrzeń. Spontaniczna akcja - jak określono spotkanie pod klubem "Wolność" w gdańskim Śródmieściu - odbyła się pod hasłem: "Kiedy niesprawiedliwość jest na świecie, opór staje się obowiązkiem".

Gdańscy przedsiębiorcy spotkali się pod klubem "Wolność", by wyrazić swoje niezadowolenie z tempa odmrażania gospodarki po pandemicznym lockdownie. Akcja odbyła się w piątek (12.02.2021) o godz. 20.

Cała Polska się otwiera, ci którzy się nie bali, którzy nie mieli wyjścia i których w żaden sposób nie objęta tarcza czy fundusz PFR. Natomiast jest kilka punktów w kraju, które reżim sobie upatrzył, po to, by je zniszczyć. Dlatego symbolicznie spotykamy się pod klubem „Wolność” - mówił Paweł Tanajno, gdański przedsiębiorca, były kandydat na prezydenta RP. - Przychodzimy tu po to, by pokazać, że nie odpuścimy, oraz po to, by wesprzeć tych, którym w ostatnich miesiącach jest najtrudniej. Mamy nadzieję, że w przyszły weekend sprawa rozwiąże się od strony prawnej i już będzie można legalnie otwierać biznesy i ogłosić sukces. My w przeciwieństwie do polityków przestrzegamy konstytucji i dlatego otworzymy się zgodnie z prawem.

Protest gdańskich przedsiębiorców pod klubem "Wolność". Rest...

Przedsiębiorcy podkreślali, że są coraz bardziej zdeterminowani, ponieważ przedłużane obostrzenia doprowadziły ich na skraj finansowej wytrzymałości. Liczą na zwrot w ich sprawie, zwłaszcza po decyzji o wycofaniu przez Głównego Inspektora Sanitarnego wytycznych dotyczących skuteczniejszej walki z przedsiębiorcami, którzy otworzyli swoje biznesy mimo obostrzeń.

- To co się dzieje, to nonsens. Jeżeli nie będziemy protestować, zabiorą nam wolność, tak samo jak zabrali mi możliwość normalnej działalności – mówił Krzysztof Łukowicz, właściciel klubu "Wolność" w Gdańsku. - Jeżeli rząd nadal będzie nas gnębić w bandycki sposób, to wyjdziemy na ulicę, nie w formie happeningu, ale bardziej agresywnej. Nie powiem moim dzieciom, że jesteśmy bezdomni i będziemy mieszkać w lesie, bo komornik chce zabrać nasz dom. Będziemy walczyć o nasze biznesy.

Grupę przedsiębiorców obstawiała nie mniej liczna grupa policjantów.

POLECAMY NA STREFIE BIZNESU:

Czy wzrośnie opłata za ZUS?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie