"Bałtyckie Veto", "Góralskie Veto", "otwieraMY". Przedsiębiorcy buntują się przeciwko obostrzeniom i otwierają swoje biznesy

Agnieszka Kamińska
Agnieszka Kamińska
"Nie możemy już dłużej czekać na decyzje rządu i zgodnie z prawem, dołączając do góralskiego i bałtyckiego veta otwieramy się dla wszystkich i będziemy działać od 16 stycznia" - czytamy na facebookowym profilu restauracji „Przystań na rybę” w Rumi. Coraz więcej przedsiębiorców ma dość zamrożenia gospodarki i, mimo rządowych zakazów, zapowiada otwarcie swoich biznesów. Właściciele firm organizują się w ramach ruchów i inicjatyw, których z każdym dniem przybywa. Natomiast wicepremier Jarosław Gowin przypomina, że obecna sytuacja wymaga odpowiedzialności.. Buntownicy, jak stwierdził, nie będą mogli liczyć na pomoc państwa.

W mediach społecznościowych działają m.in. inicjatywy: #otwieraMY, #BałtyckieVETO, #GoralskieVETO. Przedsiębiorcy, którzy je popierają, informują na swoich stronach internetowych, że w najbliższych dniach wznowią działalność, łamiąc lockdown.

Wśród firm, które buntują się przeciwko restrykcjom, nie brakuje restauracji, klubów rozrywkowych, obiektów sportowych czy pensjonatów oferujących noclegi. W internecie istnieje interaktywna mapa (https://newsmap.pl/biznes/ ), za pośrednictwem której przedsiębiorcy mogą poinformować o swoim otwarciu i zaprosić klientów.

„Jeśli otwierasz biznes w pełnym zakresie działalności lub chcesz wyjść z podziemia i ogłosić, że działasz na pełnych obrotach szerszemu spektrum klientów – ogłoś to na naszej interaktywnej mapie WOLNEGO BIZNESU” - informują twórcy mapy, na której do 15 stycznia zaznaczono kilkadziesiąt adresów firm w całej Polsce.

"Dla planujących nas odwiedzić policjantów zupa gratis"

Na mapie zaznaczono m.in. gdańskie lokale Rednek by Stah i Czary Gary Bistro.

„Drodzy Goście, nadszedł moment, w którym wypisujemy się z tego maratonu żenady jakim są obecny lockdown i dociskanie butem polskiej gastronomii (…). Niestety, nie obejmują nas żadne vateuszowe tarcze. To, że jakkolwiek jeszcze funkcjonujemy zawdzięczamy ciężkiej pracy, pomocy bliskich i Waszym zamówieniom. Koszty utrzymania biznesu są jednak kolosalne, a nasze zasoby to nie kod na pieniądze z Simsów. Chcemy normalnie pracować, tylko tyle. Od piątku 15 stycznia, z zachowaniem reżimu sanitarnego, można u nas zjeść w lokalu, przy stole, na talerzu. Na hasło ***** *** przez cały weekend obowiązuje 10 proc. rabatu przy zamówieniu na miejscu lub z odbiorem osobistym. Dla planujących nas odwiedzić funkcjonariuszy policji zupa gratis. Liczymy na Was! Jednocześnie zachęcamy inne lokale, aby dołączały do akcji #otwieraMY!” - czytamy na stronie Czary Gary Bistro.

Z kolei w Sierakowicach otwarcie zapowiedziało centrum fitness Mariogym. „Lockdown może być ciągle przedłużany, więc OTWIERAMY. Już 17 stycznia otwieramy drzwi dla każdego” - informuje centrum fitness w Sierakowicach.

Do firm, które chcą wznowić działalność, należy też Pizza House w Kościerzynie: “Nie wytrzymaliśmy !!! Zero pomocy od Państwa, dlatego od 18.01.2021 otwieramy sale . Dla pierwszych dziesięciu osób, będziemy rozdawać drinki do każdego dania” - można przeczytać na stronie pizzerii.

"Otwieramy! Co innego nam pozostało?"

Na mapie jest też Restauracja – Bar Zamkowa z Gniewu. “Przyłączamy się do strajku przedsiębiorców. Przez cały ten czas nie mogliśmy liczyć na pomoc naszego rządu czy nawet samorządu. Zostaliśmy pozostawieni samym sobie. Straciliśmy możliwość pracy i zarobku. Co innego pozostaje nam w tej sytuacji robić? Planujemy otwarcie pubu w następny weekend - podaje w komunikacie gniewska restauracja.

W Słupsku locdownowi, pod hasłem "otworzyć gospodarkę, zamknąć rząd PiS”, sprzeciwia się klubokawiarnia Duo Cafe.

- Ten lokal to ponad 5 lat życia i ciężkiej pracy - mojej i wielu ludzi, którzy przez lata dla mnie pracowali. Włożyliśmy w niego wszyscy mnóstwo serca i wydaje mi się, że stworzyliśmy na mapie Słupska coś wyjątkowego. Nie byłoby to jednak możliwe bez Was - naszych klientów. To dzięki Wam warto było i jest o to walczyć. I tak jak bez Was nie osiągnęlibyśmy nigdy tego, co nam się udało osiągnąć, tak teraz bez Was nie przetrwamy. Jeszcze raz więc proszę Was wszystkich: przychodźcie, zamawiajcie, zapraszajcie znajomych, proszę też wszystkich o masowe publiczne udostępnianie, komentowanie – napisał właściciel lokalu Olek Figurski.

W Gdyni, 17 stycznia, odbędzie się spotkanie dla przedsiębiorców, w ramach akcji #otwieraMY GDYNIĘ. Może na nie przyjść każdy przedsiębiorca, który rozważa wznowienie działalności.

„Dowiesz się jak się do tego dobrze przygotować, w jaki sposób otworzyć ponownie swój biznes i działać, co mówi o tym prawo, jakie są zagrożenia i w jaki sposób uchronić się przed negatywnymi konsekwencjami. Spotkanie poprowadzi adwokat Maja Gidian oraz gościnnie przedstawiciele organizacji pracodawców Kongresu Polskiego Biznesu. Gościem specjalnym będzie restaurator, który nie poddał się nielegalnym obostrzeniom rządu i cały czas działa w sposób stacjonarny. Przeszedł już wszelkie możliwe kontrole i wyszedł z nich obronną ręką” - informują organizatorzy spotkania.

"Musimy wywalczyć wolność jak niegdyś przodkowie"

O inicjatywach przedsiębiorców, którzy nie zgadzają się na rządowe obostrzenia, można też przeczytać na stronie stolikwolności.pl: „Mamy dość biernego przyglądania się, czas zacząć działać, bo za chwilę obudzimy się w kraju, w którym nie będziemy mieli już żadnych praw. Wszyscy musimy stać się dzisiaj liderami, organizować się w każdym mieście i wywalczyć wolność we własnym kraju jak niegdyś nasi przodkowie” - czytamy na stolikwolności.pl. W ramach tej inicjatywy działają na Facebooku grupy dedykowane różnym regionom Polski.

Przedsiębiorców wpierają prawnicy:

„To nie o to chodzi, że przedsiębiorcy ignorują stan epidemii i chcą dać władzy prztyczka w nos. Oni chcą uczciwie zarobić i utrzymywać swoje rodziny, nawet bez oglądania się na łaskę Pana Państwo, czy coś im da ze środków pomocowych (czyli pieniędzy naszych i tych przedsiębiorców) czy nie. Bo kto działa niezgodnie z prawem? Przedsiębiorca prowadzący działalność wbrew sprzecznym z Konstytucją i zdrowym rozsądkiem przepisom nakazującym mu tę działalność zamknąć, czy też Rada Ministrów, wydająca wedle własnego widzimisię sprzeczne z podstawowymi prawami i wolnościami konstytucyjnymi nakazy i zakazy?” - pisze adwokat Magdalena Wilk.

Prawniczka na Facebooku opublikowała poradnik dla przedsiębiorców, którzy zdecydują się otworzyć swoje biznesy. Radzi, by właściciele firm, po wznowieniu działalności, zachowywali reżim sanitarny, kierowali się wytycznymi sanepidu i dbali o bezpieczeństwo klientów. Prosi o spokój w razie kontroli policji lub sanepidu.

„Dostaniecie wezwanie do złożenia wyjaśnień osobiście lub na piśmie, potem najprawdopodobniej już korespondencję z sądu. Jeżeli przyjdzie wyrok nakazowy - w ciągu 7 dni wystarczy napisać: nie zgadzam się z wyrokiem, składam sprzeciw. Można okrasić takie pismo argumentami, które znajdziecie na moim FP (…) Mówcie: działalność można zamknąć tylko ustawą, inaczej jest to sprzeczne z art. 22 Konstytucji. Nie narażacie nikogo na niebezpieczeństwo, bo trzymacie się wytycznych epidemicznych. Przedstawienie analiz prawnych zostawcie na później” - radzi prawniczka Magdalena Wilk.

Prawnicy i przedsiębiorcy powołują się na niedawny wyrok Wojewódzkiego Sądu Apelacyjnego w Opolu, który nieprawomocnie stwierdził, że sanepid niesłusznie ukarał fryzjera z Głogówka karą grzywny w wysokości 10 tys. zł za to, że działał mimo zakazu. Zdaniem sądu, zakaz powinien być uregulowany przez ustawę lub wprowadzenie stanu klęski, a nie poprzez rządowe rozporządzenie.

Do otwierania biznesów namawia Paweł Tanajno, organizator Strajku Przedsiębiorców, który w ub. roku kandydował na prezydenta RP. „Prawo jest po naszej stronie. Wahanie się, czy otworzyć, czy nie, to już wyłącznie wojna z własnym strachem zasianym przez Kłamteuszka i jego cwaniaków od socjotechnik. Jeśli nie chcecie być pośmiewiskiem dla polityków, frajerami z których nabijają się w ministerstwach i pisowskich gabinetach - OTWIERAJCIE !” - namawia Paweł Tanajno.

Przypomnijmy, że rząd zdecydował o przedłużeniu obowiązujących obostrzeń do 31 stycznia. Zgodnie z rządowymi wytycznymi, nieczynne powinny być hotele (mogą one przyjmować np. lekarzy), a także baseny, kluby fitness, stoki narciarskie, większość sklepów w galeriach handlowych. Z kolei restauracje mogą działać tyko w granicach przygotowywania potraw na wynos. Po przedłużeniu lockdownu coraz głośniej protestują przedstawiciele zamkniętych branż.

Sprzeciw od Bałtyku do Tatr

Akcję protestacyjną przeciwko obostrzeniom rozpoczęli górale w ramach „Góralskiego veta”. Z dnia na dzień przyłącza się do niej coraz więcej właścicieli góralskich pensjonatów, restauracji czy stacji narciarskich. W czwartek, 14 stycznia, podczas konferencji prasowej wystąpił Sebastian Pitoń, lider "Góralskiego veta". Powiedział, że pomimo obostrzeń, 18 stycznia, przedsiębiorcy zaczną znów świadczyć swoje usługi turystom.

- Panie prezydencie Duda, zapraszamy na narty! - powiedział Sebastian Pitoń podczas konferencji. Następnie, odpowiadając na pytania dziennikarzy, stwierdził, że "najdalej w lutym będzie otwarta cała Polska".

Górali popierają rolnicy należący do Agrounii, której przewodzi Michał Kołodziejczak, a także m.in. przedsiębiorcy z Pomorza skupieni wokół "Bałtyckiego veta”.

"Gowin: Ta nadzwyczajna sytuacja wymaga odpowiedzialności ze strony przedsiębiorców"

Tymczasem za złamanie obostrzeń grozi wystawiony przez policję mandat na kwotę 500 zł. Z kolei sanepid może nałożyć karę do 30 tys. zł. Wicepremier Jarosław Gowin powiedział, że przedsiębiorca łamiący lockdown nie może liczyć na wsparcie państwa.

„Nie chcę mówić o konsekwencjach prawnych, bo te są oczywiste. Ci przedsiębiorcy, którzy złamią warunki rozporządzania, po prostu nie otrzymają pomocy” - powiedział w TOK FM Jarosław Gowin i zapowiedział pomoc dla branż: „(…) Rozpoczynamy wielką akcję wsparcia finansowego, w ramach której do przedsiębiorców trafi około 20 mld złotych. To będą poważne środki. To nie pieniądze rządu, tylko każdego z nas. Nie chcę bagatelizować skali problemu tych branż, ale skoro wszyscy Polacy składają się na pomoc, to ta nadzwyczajna sytuacja wymaga poczucia odpowiedzialności z ich strony – dodał wicepremier.

Mikropożyczka. Czym jest i do kogo jest skierowana?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie