Pomnik księdza Jankowskiego. Sprawę bada inspekcja budowlana, a 7 marca radni zadecydują o przyszłości pomnika

Jacek Wierciński
Anna Olejniczak
Po nielegalnym nocnym obaleniu figury ks. Henryka Jankowskiego przez trzech warszawiaków, stoczniowcy ustawili ją ponownie, ale wbrew przepisom. Sprawę bada inspekcja budowlana, chociaż radni na dniach zadecydują o usunięciu monumentu z przestrzeni publicznej.

Po nielegalnym nocnym obaleniu figury ks. Henryka Jankowskiego przez trzech warszawiaków, stoczniowcy ustawili ją ponownie, ale wbrew przepisom. Sprawę bada inspekcja budowlana, chociaż radni na dniach zadecydują o usunięciu monumentu z przestrzeni publicznej.

Manifestacja przed pomnikiem prałata Jankowskiego [27.02.201...

- Prowadzimy postępowanie wyjaśniające dotyczące ponownego montażu cokołu i figury ks. Henryka Jankowskiego. Wynika to z faktu, że choć było to wymagane, remontu nie zgłoszono. Na naszą prośbę Społeczny Komitet Budowy Pomnika zlecił wykonanie ekspertyzy technicznej, która ma odpowiedzieć na pytania, czy roboty zostały wykonane w sposób prawidłowy, zgodnie ze sztuką budowlaną - mówi Władysław Wróbel, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Gdańsku.
I dodaje: - Najważniejsza w tym momencie kwestia to bezpieczeństwo dla otoczenia. Chodzi o to, by wyjaśnić, czy ponownie zamontowany pomnik na przykład nie przewróci się, gdy pojawią się ogromne wichury. Wiem, że komitet powołał rzeczoznawcę budowlanego z listy Pomorskiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa, który pracuje nad ekspertyzą. W zależności od tej ekspertyzy będą podejmowane dalsze kroki. Jeśli okaże się, że coś zrealizowano nie tak, możemy przykładowo nakazać wykonanie wskazań rzeczoznawcy.

Tymczasem już w najbliższy czwartek - 7 marca - pod głosowanie Rady Miasta Gdańska trafią uchwały dotyczące pozbawienia prałata Jankowskiego Honorowego Obywatelstwa Miasta Gdańska, odebrania jego imienia skwerowi przy bazylice św. Brygidy i usunięcia stamtąd pomnika duchownego. Uzasadnienie wszystkich trzech dokumentów jest podobne: „Nowe i nieznane informacje dotyczące życiorysu ks. Henryka Jankowskiego, które pojawiły się publicznie, rzucają nowe światło na jego niektóre czyny i zachowania” - czytamy.

Przewrócono pomnik ks. Henryka Jankowskiego w Gdańsku 21.02.2019. Trzej mężczyźni zrobili to, aby "rozbić fałszywy i ohydny mit" [zdjęcia]

Co na to stoczniowi związkowcy, którzy - wbrew urzędnikom gdańskiego magistratu - wczesnym rankiem w sobotę 23 lutego ponownie ustawili pomnik?

- U nas decyzje podejmuje się kolegialnie, a na poniedziałek, 4 marca zaplanowane jest posiedzenie Zarządu Regionu, więc zapewne będziemy o tym rozmawiać i wspólnie zastanawiać się, co zrobić. Nie przesądzam, bo nie wiem, w jaką stronę zdecydujemy się pójść. Nam nie są potrzebne awantury - deklaruje Roman Kuzimski, zastępca przewodniczącego Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”. - Rodzina prałata wystąpiła na drogę prawną z „Gazetą Wyborczą” [więcej na ten temat piszemy w ramce - dop. red.], więc redakcja będzie musiała udowodnić, że tekst, który opublikowała, jest prawdą i dokonano dziennikarskiej staranności, np. opierając się na kilku źródłach. Nie rozumiem, jak ludzie, którzy wspólnie ze zmarłym prezydentem Adamowiczem kreowali się na obrońców konstytucji, teraz łamią zapisaną w niej zasadę domniemania niewinności i naruszają zawartą tam niezbywalną godność człowieka. Dla mnie to hipokryzja - przekonuje.

W tym czasie gdańska Kuria Metropolitalna wydała oświadczenie w sprawie „Raportu nt. naruszeń prawa świeckiego lub kanonicznego w działaniach polskich biskupów w kontekście księży sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci i osób zależnych”.

W kościelnej odpowiedzi na raport odnoszącej się m.in. do sprawy prałata Jankowskiego czytamy, że w ostatnich 10 latach do kurii „nie wpłynęły żadne doniesienia potwierdzające zarzuty podnoszone w mediach”, a Archidiecezja Gdańska wyraża gotowość podjęcia próby rzeczowego i zgodnego z prawdą zbadania wszystkich aspektów tej sprawy. Kościół miał odpowiedzieć na jedyną, otrzymaną 14 lutego, korespondencję od pani Barbary B. informującej o „przykrych doświadczeniach, których 50 lat temu doznała od księdza Henryka Jankowskiego”.

„Zarzuty o uniknięciu przez nich kary oraz o ukrywanie księży - sprawców, kierowane pod adresem J. E. Arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia, Metropolity Gdańskiego są bezpodstawne” - napisał w konkluzji oświadczenia ks. Rafał Dettlaff, kanclerz kurii.

Koronawirus fake news. Oto największe absurdy.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

X
XD

Ciekawe kiedy w polsce będą obalane pomniki wadowickiego CEO tej pedofilskiej sekty.

P
POśrednik

MOnisiu, spróbuj powyżej, Barry lubi takie bezpruderyjne, wyzwolone, nieulegające (przynajmniej nie za byle co łaska) terrorowi kleru, panienki! :)

B
Barry

Kunktatorstwo, przewleklosc, niemoc, strach przed klerem, uleglosc biskupom - to cechy gdanskich ratuszowych, ktorych jak sie nie wyreczy (warszawski desant) tak i bedzie jak bylo. Pedofil bedzie stal jak stoi i szyderczo usmiechajac sie z cokolu wypatrywal nastepnych ofiar. Obecni stoczniowcy, ci ktorzy usadowili na piedestale zboczenca Jankowskiego to zupelnie inna jakosc nie majaca nic wspolnego z buntownikami sierpnia 80-siat.Slepi, glusi, nieprzemakalni o mentalnosci niewolnikow, zaprzedani klerowi, cieszacy sie z mozliwosci odrabiania panszczyzny na polu plebana.

Dodaj ogłoszenie