Panie Stanisławku, głowa do góry, całym sercem jestem z Panem

Dariusz Szreter
Dariusz Szreter
Zaktualizowano 
Jak człowiek zamiast kłamać w żywe oczy, zaprzeczając, że jest problem z podwójnym rocznikiem, zamiast kluczyć, dymić, kontratakować, że za PO to dopiero źle było - próbował szukać jakiegoś rozwiązania, to od razu dostał po łbie

W latach 90. w Niemczech krążył taki, powiedzmy sobie szczerze, niezbyt dla nas przychylny żarcik: „Jedź do Polski, twoje auto już tam jest”. Młodszym i zapominalskim Czytelnikom wyjaśniam, że chodziło o plagę kradzieży aut przez polskie gangi. Dziś w Polsce nadal jeździ dużo samochodów „made in Germany”, ale przeważnie już legalnie zakupionych, choć podobno Niemcy z jakiegoś powodu często płaczą, jak sprzedają je naszym handlarzom.
A co powiedzieć, żeby zachęcić Polaków do wyjazdu za granicę? Może: „Jedź na Zachód, polskie leki zamiast w naszych aptekach są sprzedawane u nich”? Albo: „Jedź się leczyć - tam są krótsze kolejki do lekarzy, a jak się bardzo postarasz, to nasz NFZ ci zrefunduje koszty”. No i to najświeższe: „Jedź się uczyć, tam są jeszcze wolne miejsca w liceach, których u nas najpewniej zabraknie”. Swoją drogą zupełnie nie rozumiem, dlaczego autor tych słów, wiceminister Stanisławek został zmuszony do dymisji. Serio, nie kpię. Toż to błahostka w porównaniu z andronami, jakie wypowiadało w ostatnich latach oboje premierów, wicepremierzy, ministrowie i ich zastępcy. O marszałkach Sejmu i Senatu oraz lokatorze pewnego pałacu przy Krakowskim Przedmieściu nie wspominając. I nic! Najwyżej tego czy owego oddelegowało się pod jakimś pretekstem do innych zadań. A tu jak człowiek zamiast kłamać w żywe oczy, zaprzeczając, że jest problem z podwójnym rocznikiem, zamiast kluczyć, dymić, kontratakować, że za PO to dopiero źle było - próbował szukać jakiegoś rozwiązania, to od razu dostał po łbie. Panie Stanisławku, głowa do góry, całym sercem jestem z Panem.
Słabiej natomiast sprawdza się zachęta: „Jedź do Parlamentu Europejskiego, tam czekają na ciebie eksponowane stanowiska”. Przynajmniej w przypadku Beaty Szydło.
Na ewentualne pytanie, po co w ogóle wyjeżdżać - odpowiedź dał w Katowicach Jarosław Kaczyński: bo w Polsce jest zło. I od razu zapowiedział, że PiS z tym złem będzie walczyć. Popieram i przypominam starą prawdę: chcesz zmienić świat - zacznij od siebie.

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
AJB

Pan Szreter z wdziękiem godnym przywódcy totalnej opozycji, którmu włazi bez mydła niczym Liż Szechterowi, stara się zastąpić "niezastąpioną" wiceParadowską vel Barbarę Szczepułę i odebrać jej z kolei naśladowczyni, Ryzi z tipsem, sławę mołojecką "I "felietonisty" Der Baltiker Zeitung! Jak mu to wychodzi? Swego czasu autor I polskiej encyklopedii, ks. Benedykt Chmielowski w swoich "Nowych Atenach"... Nowe Ateny, albo Akademiji wszelkiej sciencyi pełnej na różne tytuły jak na classes podzielonej, mądrym dla memoriału, idiotom dla nauki, politykom dla praktyki, melancholikom dla rozrywki erygowanej" o takich jak red. Szreter pisał :"Koń jaki jest, każdy widzi"! Ja bym dorzucił jeszcze jedno hasło, tak a propo's pisaniny w/w:"Smoka pokonać trudno, ale starać się trzeba". Kto jest tym smokiem dla wyznawców Pani Dulskiej i jej odziedziczonej PO św. pamięci Budyniu ideologii wskazywać palcem chyba nie muszę, z tym że na myśl o obsadzeniu się red. Szretera w roli św. Jerzego z onym straszliwym pisowskim smokiem dzielnie walczącego nie tylko pusty śmiech mnie ogarnia, ale wręcz "straszliwy chichot historii"! A to na okoliczność wprowadzenia przez "legendy Solidarności", w tym także Walczącej, (PO wygrzebaniu ich z niebytu politycznego) do Europarlamentu takich swoich "współbojowników" jak tow. : Miller, Cimoszko, Belka czy Balt! A mówiło że :"Historia magistra vitae est"? Ale nie w POlszcze Anno Domini 2019! ")

G
Gość

Szreter ustala ze Platforma Oszustow i Zlodzieji oraz Prawo i Sprawiedliwosc to jedno zlo ale walka o wladze to jest ktora partia ma dobre Idee a ktora zle Idee!

d
donChichot

Jeśli nie zostało to dotychczas zauważone, jeździmy od conajmniej 30-40 lat. W gastarbait'owaniu mamy doświadczenie nie mniejsze niż ludy Bałkanów. Kiedyś nieliczni, legalni, potem nawet przez "zieloną granicę". Dzieciaki po naukę jeżdżą od równie dawna, masowo od czasu gdy mają w Europie takie prawa jak inni. Jesli ktoś twierdzi, ze o to chodziło, to sie myli. To jedynie efekt uboczny.

Żadna ekipa w naszym kraju nie miała pomysłu na edukację ale nikt nie miał odwagi powiedzieć, co zrobić z "wykształciuchami". Których i tak za brama jest do wyboru, do koloru. Za bramą "kokona komfortu" dla wybranych i zasłużonych.

Największa dewastacja nastapiła jednak, gdy postanowiono system edukacji wykorzystać jako bufor bezrobocia i źródło dochodów. Byle co, byle jak, byle wyżej i więcej.

Ale już "po co", to zostawiono nabywcom edukacyjnej nadziei.

Więc warto wyjeżdżać. Po to chociażby aby nabrać dystansu i dostrzec ten paździerz i dyktę, która nas otacza. Że nie każdy pracownik obcego koncernu jest wybrańcem Opatrzności i źródłem Prawdy Jedynej. Jest pracownikiem, którym każdy z nas może być...

Dodaj ogłoszenie