Pan Piotr z Bytowa przed domem ciągle ma wodę. Co na to władze? Jest odpowiedź miasta

Maria Sowisło
Maria Sowisło

Wideo

Zobacz galerię (16 zdjęć)
Nie może suchą stopą wejść do domu. Jak nie błoto, to po opadach deszczu czy podczas roztopów – rzeka. To problem Piotra Stawskiego, mieszkającego w centrum Bytowa. Jakby problemów było mało, tunel pod kamienicą jest ciągle zaśmiecany. - Gdzie są władze miasta? - dopytuje mieszkaniec Bytowa.

Posesja Piotra Stawskiego znajduje się przy ulicy gen. Sikorskiego w Bytowie. Żeby dotrzeć do domu, pan Piotr musi wejść w bramę pod kamienicą. Największy problem jest z wodą, która spływa z parkingu powyżej budynku mieszkańca Bytowa.

Woda leci prosto przed drzwi

- Woda leci z górnego bloku i parkingu prosto przed moje drzwi. Nie ma tutaj żadnej kratki ściekowej, wyższych krawężników, dosłownie nic. Spady na parkingu są tak porobione, żeby woda leciała bezpośrednio mi pod dom. To jest straszne. Nie mogę normalnie wejść do domu

– mówi Piotr Stawski, który zaznacza, że ma w planach zagospodarowanie otoczenia domu, ale przez notoryczne zalewanie nic nie może zrobić. - Czy dla gminy naprawdę jest takim wielkim problemem położenie dosłownie 20, lub 25 m kostki? Razem z sąsiadami pisałem już do burmistrza. Jeżeli gmina nie zareaguje, to po prostu pójdziemy do sądu. Czy nie można tego normalnie jak ludzie rozwiązać? - dopytuje Stawski.

Notoryczne zalewanie nie jest jedynym problemem mieszkańców. Okazuje się, że życie w centrum miasta ma swoje uroki, ale też cienie. Stawski skarży się, że brama pod kamienicą stała się miejscem schadzek miłośników napoi wyskokowych. Ale nie tylko. - Pod moim domem jest już jakieś wysypisko śmieci, noclegownia dla bezdomnych, szalet miejski i jedno wielkie jeziorko. Pod moim oknem są setki petów, które ludzie rzucają mi koło domu. W tunelu ciągle piją alkohol, czasami zostają puste butelki i potłuczone szkła, a chodzą tędy moje dzieci i sąsiadów. Musimy czekać na tragedię? Czasami śpią tutaj bezdomni, a ludzie w tym tunelu załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne.

Mamy już tego serdecznie dość. Ile można? Dzieci boją się tędy chodzić bo nie wiadomo kto stoi lub śpi w tunelu. Droga ta należy do gminy i nic z tym nie robią. Nikt tu nie sprząta tylko ja. To centrum miasta a wygląda, jak rynsztok

– żali się pan Piotr.

Ulica Sikorskiego jest drogą wojewódzką nr 212. To właśnie na nią spływa woda przez podwórko przy posesji Piotra Stawskiego.

Nie było wniosku

- W tej sprawie nie wpłynął do nas żaden wniosek. Jeśli wpłynie, to się przyjrzymy i odpowiemy – mówi kierownik bytowskiego oddziału Zarządu Dróg Wojewódzkich Roman Jankowski.

I faktycznie przy ulicy Sikorskiego gmina ma działkę między budynkami. Jej część to droga dojazdowa do posesji. Druga część to niezagospodarowany teren. I jak powtarzają urzędnicy, temat znają, ale…

- Z tym mieszkańcem korespondujemy od jesieni. Takich podwórek, jak to, mamy w Bytowie sporo. To błędy przeszłości. Kiedy w latach 90. miasto sprzedawało budynki, nie zostały uwzględnione udziały w gruntach. Wszystko wokół zostało sprzedane tylko nie to

– wyjaśnia zastępca burmistrza Bytowa Jacek Czapiewski i zaznacza, że do właścicieli posesji zabudowanych była skierowana propozycja wykupienia tego podwórka. - Mieszkańcy i przedsiębiorcy nie są tym zainteresowani. Odnoszę wrażenie, że chcieliby to zagospodarować, ale ma to zrobić gmina – dodaje Czapiewski, zaznaczając że mieszkańcy mogą przygotować wniosek do Budżetu Obywatelskiego Bytowa dotyczący zagospodarowania tego terenu, zyskać poparcie i głosy.

- Rzeczywiście jest tam nieład, ale nie zrobimy tam inwestycji teraz. Już wielokrotnie informowałem pana Stawskiego, że kiedy będziemy wykonywać drugą część ulicy Pochyłej (równoległa do ulicy Sikorskiego – przyp. red.), to możemy zastanowić się nad zagospodarowaniem tej drogi wewnętrznej. Nie jestem jednak w stanie powiedzieć, czy będzie to wrzesień, czy październik

– mówi Czapiewski.

Tymczasem Piotr Stawski ma już dosyć czekania. Nie wyklucza skierowania sprawy do sądu, bo wody deszczowe i z roztopów to zgodnie z prawem ścieki. To reguluje Ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i odprowadzeniu ścieków. Zgodnie z tym dokumentem ścieki - wprowadzane do wód lub do ziemi, są to m.in. wody opadowe lub roztopowe, ujęte w otwarte lub zamknięte systemy kanalizacyjne, pochodzące z powierzchni zanieczyszczonych o trwałej nawierzchni, w szczególności z miast, portów, lotnisk, terenów przemysłowych, handlowych, usługowych i składowych, baz transportowych oraz dróg i parkingów. Również na podstawie tego aktu prawnego, odprowadzenie takiego rodzaju ścieków to zadanie własne gminy.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie