Niezdrowe wędliny w sklepach [KOMENTARZ]

Jarosław PopekZaktualizowano 
Wszyscy wiemy, dlaczego w Polsce taką popularnością cieszą się dyskonty i hipermarkety - oferowane w nich towary, a przede wszystkim produkty żywnościowe są tańsze niż w sklepach specjalistycznych czy w delikatesach. I choć wszystko idzie w dobrym kierunku, na razie niska cena to jednak w większości niska jakość takiego jedzenia.

A teraz, gdy ujawniamy wyniki kontroli inspekcji handlowej, można załamać ręce. Żądza zysku prowadzi do tego, że w sklepach sprzedawane są mięso i wędliny nienadające się do spożycia. Aż strach pomyśleć, ile musi leżeć naszpikowana chemią kiełbasa, by się zepsuła, a jednak w niektórych sklepach udaje się ją do takiego stanu doprowadzić.

Proponuję omijać sklepy, w których natrafimy na zepsutą żywność. To, moim zdaniem, jedyna tak naprawdę metoda walki z oszustami. Kary finansowe, nakładane przez inspektorów, na wielu szefach sklepów nie robią wrażenia. A utrata klientów takie wrażenie na pewno zrobi na każdym.

jaroslaw.popek@polskapress.pl

polecane: 60 Sekund Biznesu: Niemcy najważniejszym partnerem handlowym.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie