MKTG SR - pasek na kartach artykułów

II Zlot Zabytkowych Samochodów w Chmielnie. Oj, było na co popatrzeć! Pojazdów znacznie więcej niż rok temu!

Lucyna Puzdrowska
Lucyna Puzdrowska
Już po raz drugi w Chmielnie odbył się Zlot Zabytkowych Samochodów. Frekwencja jeszcze lepsza niż rok temu!
Już po raz drugi w Chmielnie odbył się Zlot Zabytkowych Samochodów. Frekwencja jeszcze lepsza niż rok temu! Lucyna Puzdrowska
To była istna uczta dla oczu - samochody, którymi jeździło się przed laty, wciąż są na chodzie. Otrzymały drugie życie, a niektóre są tak dopieszczone, jakby wyjechały wprost z salonu. Nie tylko cudne porsche budziło emocje podczas II Zlotu Zabytkowych Samochodów w Chmielnie. Cudeniek motoryzacji tu nie brakowało. Wszystko dzięki Sławomirowi Bugajskiemu, który już po raz drugi był sprawcą tej wyjątkowej atrakcji w Chmielnie.

W sobotę, 15 czerwca na stadionie nad jeziorem Kłodno odbył się II Zlot Zabytkowych Samochodów, choć nie tylko samochody mogli podziwiać mieszkańcy i turyści.

Dla przykładu kartuscy policjanci mieli możliwość obejrzenia z bliska motocykla - prototypu tego nowoczesnego, którym obecnie jeżdżą. Nam ten motocykl retro skojarzył się automatycznie z Hansem Klossem i serialem "Stawka większa niż życie", ale prawdopodobnie jest jeszcze starszy.

O wiele więcej pojazdów retro niż rok temu!

Jak mówi główny organizator zlotu - Sławomir Bugajski, najbardziej cieszy to, że w tym roku na Zlot Zabytkowych Samochodów do Chmielna przyjechało o wiele więcej pojazdów, niż rok wcześniej.

- Bardzo się cieszę, że w tym roku frekwencja jest znacznie wyższa niż rok temu - mówi Sławomir Bugajski. - Motoryzacja, pojazdy, którymi poruszali się ludzie na świecie w dawnych latach, w tym po czy przed wojną, a także w latach PRL-u, to kawał historii i warto je pokazywać. To nie tylko atrakcja dla dzieci, ale jak tu dziś widać, również dla ich tatusiów, a nawet mam.

Pan Sławomir nie wyróżniał podczas zlotu żadnych pojazdów, chociaż oczywiście, jak każdy z obserwujących je mieszkańców i turystów, zwrócił uwagę na dwie perełki, czyli porsche i wiśniowego citroena z 1930 roku.

- Miała tu też być nasza polska syrenka, ale chyba jeszcze nie dojechali - kontynuuje pan Sławek. - Cieszę się ze wszystkich samochodów, które dziś zawitały w Chmielnie, bo każdy z nich jest swego rodzaju perełką. Cieszą nasze polskie maluchy, które pasjonaci potrafią tak odrestaurować, że zmieniają się w istne cacka. Okazuje się, że można zmienić malucha tak, że trudno rozpoznać, że kiedyś tym Fiatem 126p był.

Cudnych pojazdów sznur...

Na pewno takie pokazy warto organizować. Wystarczyło spojrzeć ile osób podziwiało zabytkowe pojazdy, ile chciało do nich wsiąść, zrobić sobie zdjęcie, albo zwyczajnie dotknąć siedzeń czy maski.

Pięknie prezentowały się zabytkowe trabanty czy słynne garbuski. Można by tu wymieniać bez końca (zdjęcia w galerii). Wzrok przykuwały też motocykle, nie tylko te kojarzące się z Hansem Klossem.

Na pewno Zlot Samochodów Retro powinien nadal się w Chmielnie odbywać, zważywszy, że wielu mieszkańców powiatu kartuskiego i turystów z okolicznych ośrodków wczasowych, przyszło na stadion gminny w Chmielnie, tylko po to, by je obejrzeć.

- Jesteśmy z Wielkopolski, spędzamy w Chmielnie urlop i dziś zdecydowaliśmy się przyjść na stadion, żeby zobaczyć jakie samochody czy też inne pojazdy będziemy mogli tu zobaczyć - mówi pani Karina spod Poznania. - Przyznam, że nie zawiedliśmy się. Macie tu kilka istnych pereł, ale mnie najbardziej ujął maluch w wersji kabrio. Kurczę, dlaczego kiedyś nie było takich samochodów?! A z drugiej strony, co oni robią, że to dalej jeździ?!

Zawód? Pasja?

Sławomir Bugajski jest niezwykle rad ze wszystkich pozytywnych opinii odnośnie zlotu w Chmielnie i w innych miejscowościach. Bardzo mu zależy, żeby takich zlotów było więcej, ale przede wszystkim na tym, by utrzymał się ten w Chmielnie.

- Tak naprawdę z mojej strony jest to pasja do starych samochodów, ale też okazja do pokazania młodym i starszym, że są pojazdy, które zostały tak odrestaurowane, że urodziły się na nowo i otrzymały drugie życie - mówi Sławomir Bugajski. - Kiedyś było tak, że jak samochód był stary, to chowało się go w garażu, albo wyrzucało na złom. Teraz jest inaczej, raczej odnawia się tamte stare pojazdy i z dumą pokazuje. Na tym mi właśnie zależało, żeby pokazać, że gmina Chmielno jest znana z tego, że pokazuje część naszej historii związanej z motoryzacją.

Rok temu w zlocie wzięło udział ponad 30 pojazdów, 15 czerwca na stadionie w Chmielnie zaparkowało ich ponad 70.

- Moim marzeniem jest, by o zlocie w Chmielnie usłyszała cała Polska, ale pożyjemy, zobaczymy - mówi pan Sławomir.

Kierowcy pojazdów retro dziękują

Zanim jeszcze rozmawiałam z organizatorem tego zlotu pojazdów retro, kierowcy wielu samochodów i motocykli sprzed lat, zwracali uwagę na to, by podziękować właścicielowi obiektu - gminie Chmielno, za możliwość skorzystania ze stadionu gminnego.

- Ja z kolei chciałbym bardzo podziękować pani Edycie Klasie i panu wójtowi Michałowi Melibrudzie, że mogliśmy tu dzisiaj być i mam nadzieję przyciągnąć jeszcze większą publiczność - dodaje Sławomir Bugajski.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Kraków: testy miniautobusu elektrycznego PEV6 marki King Long

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki