W tym roku do rafinerii Grupy Lotos będzie dostarczana ropa naftowa z USA. Spółka podpisała kontrakt na dostawy surowca. Do Gdańska dowiozą go wielkie tankowce zawijające do Naftoportu.

Grupa Lotos podpisała nową umowę na dostawy amerykańskiej ropy naftowej w 2019 r. To kontynuacja działań z lat poprzednich, kiedy w okresie 2017-2018 koncern sprowadził i przerobił kilka gatunków ropy naftowej z USA. Obecny kontrakt dotyczy dostaw nie mniej niż siedmiu ładunków jednego, wybranego gatunku amerykańskiej ropy naftowej.

Przeczytaj wszystko na temat Grupy Lotos>

Gdański koncern testuje różne możliwości zaopatrzenia w surowiec i dywersyfikuje źródła dostaw. W całym 2018 r. rafineria w Gdańsku przerobiła 16 gatunków ropy naftowej z Morza Północnego, Bliskiego Wschodu, Ameryki Północnej i Afryki Zachodniej, a także ropę naftową rosyjską, litewską wydobywaną przez Lotos Geonafta oraz polskie gatunki wydobywane przez PGNiG i Lotos Petrobaltic.

- Działania dywersyfikacyjne są kluczowe dla zapewnienia ciągłości i stabilności dostaw ropy naftowej do rafinerii Grupy LOTOS. Dzięki tego typu transakcjom pozyskujemy i utrwalamy doświadczenia przerobowe dla surowców o zróżnicowanej jakości, nawiązujemy i kontynuujemy relacje handlowe z dostawcami ropy z kilku kontynentów. To kluczowe czynniki zapewniające bezpieczeństwo surowcowe Grupy LOTOS. Nie bez znaczenia jest również zwiększanie marży przerobowej - podkreśla Jarosław Kawula, wiceprezes Zarządu ds. Produkcji i Handlu Grupy Lotos SA.

Po trzech kwartałach 2018 r. 30 proc. ropy naftowej przerabianej w gdańskiej rafinerii pochodziła z kierunku innego niż wschodni.

3 mln ton surowca z innych kierunków niż wschodni przerabiają instalacje rafinerii w Gdańsku

Gdańska rafineria jest na finiszu wielkich inwestycji w instalacje, dzięki którym uzyskała większe możliwości przerobu różnych gatunków surowca.

- Tę elastyczność dodatkowo zwiększy realizowany Projekt EFRA (skrót od efektywna rafinacja) o wartości ponad 2,3 mld zł, dzięki któremu spółka mocno ograniczy produkcję ciężkiego oleju opałowego, uzyskując dodatkowo ponad 900 tys. ton wysokomarżowych produktów rocznie - mówi Patryk Demski, wiceprezes Zarządu ds. Inwestycji i Innowacji Grupy Lotos SA. - Jednocześnie spółka jest w trakcie analiz kolejnych inwestycji pozwalających na przerób wielu gatunków ropy naftowej oraz przygotowuje się do większego wykorzystania własnego surowca z segmentu wydobywczego z Morza Bałtyckiego i Morza Północnego - podsumowuje.

Lotos w rankingu TOP 100 największych firm na Pomorzu:

Pierwszy historyczny ładunek ropy naftowej z USA zamówiony przez Grupę Lotos dotarł do Gdańska w listopadzie 2017 roku. Tankowiec „St. Helen” dostarczył 600 tys. baryłek (tj. ok. 80 tys. ton) amerykańskiej ropy gatunku Domestic Sweet. Zbiornikowiec „St. Helen” wypłynął z miejscowości Freeport w Teksasie, u wybrzeży Zatoki Meksykańskiej.

Wszystko na temat fuzji Grupy Lotos i PKN Orlen

Miesiąc wcześniej Lotos odebrał blisko 700 tys. baryłek ropy naftowej z Ameryki, tym razem gatunku Hibernia z Kanady.

Amerykańska ropę naftową kontraktuje także PKN Orlen. Dostawy dla obu krajowych koncernów naftowych miały udział w wysokich obrotach notowanych przez Naftoport. W ciągu trzech pierwszych kwartałów Naftoport obsłużył ponad 230 statków i przeładował ponad 11 mln ton ropy. W całym roku 2017 były to 264 statki i prawie 12,5 mln ton. Podobny wolumen przeładowano w roku 2016

Zobacz wideo: Najważniejsze inwestycje na Pomorzu w 2018 roku

POLECAMY NA STREFIE BIZNESU: